Reklama

Putin polecił, by rząd był gotów na każdy rozwój sytuacji w gospodarce

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w środę na spotkaniu z członkami rządu, że należy być przygotowanym na każdy rozwój sytuacji w gospodarce, w tym na rynkach surowców.

- Powinniśmy być gotowi na każdy rozwój sytuacji na rynkach surowcowych, rynkach akcji, obserwować to bardzo uważnie i mieć scenariusz rozwoju rosyjskiej gospodarki w każdym wariancie - powiedział Putin, cytowany przez agencję TASS. Zastrzegł przy tym: - Nie znaczy to, że powinniśmy teraz coś raptownie zmieniać.

Prezydent Rosji przytoczył wskaźniki za miniony rok, m.in. wskazał na mniejszy niż oczekiwano deficyt budżetowy - wyniósł on 2,6 proc. PKB.

Wcześniej w środę premier Dmitrij Miedwiediew powiedział, że w przypadku dalszego spadku cen ropy będzie trzeba uściślić parametry budżetu na 2016 rok. Według jego słów, "trzeba przygotować się do najgorszego scenariusza, tak jak robi się to i w innych krajach".

Reklama

Wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz Rosji na temat stanu gospodarki zbiegają się z dalszym spadkiem cen ropy. Cena rosyjskiej ropy Urals spadła we wtorek do poziomu 27,4 dolara za baryłkę. Jak napisał w środę dziennik "Wiedomosti", przekroczyła ona psychologiczną barierę 30 dolarów za baryłkę i zmierza ku nowej - na poziomie 25 dolarów.

"Wiedomosti" podały, że wicepremier Rosji Igor Szuwałow polecił ministrom przeanalizowanie trzech scenariuszy rozwoju gospodarki, odpowiednio przy cenach ropy Urals: 25 dol., 35 dol. i 45 dol. za baryłkę.

Cenę 25 dol. za baryłkę dopuszczają warianty pesymistyczne w prognozach państwowego banku Sbierbank - poinformował jego szef German Gref. Również minister rozwoju gospodarczego Rosji Aleksiej Ulukajew powiedział w telewizji "Rossija 24", że przygotowywane są scenariusze rozpatrujące taką cenę ropy.

Ulukajew dodał, że przy takim scenariuszu możliwy jest kurs rubla na poziomie 80 rubli za dolara. Podstawowe prognozy - przypomniał - oparte są na założeniu, że dolar będzie kosztować nieco ponad 63 ruble.

Taki kurs rubla założony jest w przyszłorocznym budżecie. Na moskiewskiej giełdzie rubel we wtorek przekroczył, po raz pierwszy od połowy grudnia 2014 roku, poziom 77 rubli za dolara.

Budżet Rosji na rok 2016 zakłada średnioroczną cenę ropy na poziomie 50 dolarów za baryłkę. Według danych za miniony rok, średnioroczna cena ropy wyniosła w nim 51,4 dol. za baryłkę.

- - - - -

Interia informowała wczoraj: Rząd w Moskwie szykuje cięcia wydatków w budżecie o 10 procent

Rosyjski rząd przygotowuje sekwestrację budżetu na 2016 rok, czyli cięcia wydatków, w wysokości 10 procent - podały we wtorek media w Rosji, powołując się na urzędników federalnych.

O przygotowywanych cięciach wydatków napisał dziennik "Wiedomosti" we wtorkowym wydaniu, powołując się na wysokiej rangi urzędnika. Przedstawiciel Ministerstwa Finansów nie skomentował tych doniesień.

Agencja TASS podała ze swej strony, powołując się na urzędnika federalnego, że cięcia wydatków do 10 proc. mogą nastąpić, jeśli dojdzie do negatywnego rozwoju sytuacji gospodarczej. - Jeśli sytuacja będzie się poprawiać, to naturalnie cięcia będą mniejsze - powiedziało to źródło.

Doniesienia te zbiegły się ze spadkiem cen ropy.

Cena ropy Urals spadła w poniedziałek wieczorem do poziomu 29,2 dol. za baryłkę. Źródło cytowane przez "Wiedomosti" oszacowało, że w styczniu i lutym br. do budżetu wpłynie o 300 mld rubli mniej dochodów z ropy naftowej.

Według źródła cytowanego przez "Wiedomosti", przygotowywane cięcia wydatków nie dotkną środków na spłatę długu państwowego, pensji w sferze budżetowej i żołdu w armii. Jak podał dziennik, do 15 stycznia ministerstwa i resorty mają zadecydować, które wydatki obetną o 10 procent, i przekazać tę informację Ministerstwu Finansów. Następnie zacznie się przygotowanie poprawek do ustawy budżetowej.

Dziennik "Kommiersant" podał, że na 10-procentowych cięciach budżet zaoszczędzi około 700 mld rubli.

O możliwych cięciach wydatków w przyszłorocznym budżecie media rosyjskie informowały pod koniec grudnia. Według "Kommiersanta", była to propozycja wysunięta przez resort finansów, z którą "rząd wyjechał na urlop". Podczas spotkań na początku stycznia zadecydowano, że propozycja zostanie przyjęta, jednak na razie nie ogłoszono tego oficjalnie - pisze dziennik we wtorek na stronie internetowej.

Według tej gazety. sekwestracja będzie analogiczna do przeprowadzonej w 2015 roku. Wówczas rząd zadecydował o obcięciu wydatków państwa zaplanowanych w budżecie na 2015 rok, a także na okres planowy 2016-17. Decyzja ta była konsekwencją drastycznego spadku cen ropy naftowej na świecie. "Wiedomosti" przypominają we wtorek, że wówczas niemal nie udało się tych cięć utrzymać z powodu innych wydatków, m.in. na waloryzację emerytur i wsparcie dla producentów rolnych.

Budżet Rosji na 2016 rok opiera się na prognozie średniorocznej ceny ropy na poziomie 50 dol. za baryłkę, a średniego kursu rubla - na poziomie ok. 63 rubli za dolara. Kurs rubla wyniósł we wtorek prawie 76 rubli za dolara.

Zdaniem analityków, Kreml boryka się obecnie z konsekwencjami niskich cen ropy i sankcji, które dramatycznie pogorszyły sytuację gospodarczą Rosji. O ile nie wzrosną ceny ropy, gospodarka Rosji pogrąży się w stagnacji, a to może zmusić władze do zwrócenia znacznie większej uwagi na sytuację wewnętrzną.

Dowiedz się więcej na temat: prezydent Rosji | Rosji | była | tym | Prezydent Rosji Władimir Putin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »