Reklama

Recykling: Unia chce gospodarki w obiegu zamkniętym

Komisja Europejska prowadzi konsultacje publiczne na temat gospodarki o obiegu zamkniętym. Propozycja stosownych regulacji unijnych ma być przygotowana pod koniec tego roku. Krajowi przedsiębiorcy są zgodni, że idea jest ważna, ale aby mogła być wykonalna, trzeba usprawnić system selektywnej zbiórki odpadów.

Gospodarka o zamkniętym obiegu ma na celu zachowanie przez optymalny okres wartości materiałów i energii, minimalizując marnotrawstwo i zużycie zasobów.

Reklama

Krajowi przedsiębiorcy są zgodni, że idea jest ważna, ale aby mogła być wykonalna, trzeba usprawnić system selektywnej zbiórki odpadów, bez której nie da się pozyskać od konsumentów np. jednorodnego strumienia zużytych opakowań. Biznes wskazuje też, że nowe standardy, które będą narzucane na producentów opakowań mogą spowodować spadek konkurencyjności przedsiębiorstw z "nowej Unii" w stosunku do tych, którzy mieli ponad 20 lat więcej na zbudowanie efektywnych systemów gospodarki odpadami, a więc krajów "starej Unii".

W ocenie ekspertów debaty "Wyzwania dla biznesu w gospodarce w obiegu zamkniętym. Jak spełnić oczekiwania środowiskowe Unii Europejskiej", która odbyła się podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy, firmy już muszą się liczyć z tym, żeby na poziomie projektowania opakowań produktów uwzględniać w większym stopniu materiały z surowców odnawialnych oraz biodegradowalne.

Z kolei konsumenci mają być edukowani w tym kierunku, aby przy zakupie produktów kierowali się ich proekologiczną specyfiką, czym będą świadomie wywierać presję na ich producentów. Konsumenci muszą jednak przede wszystkim umieć prawidłowo segregować odpady opakowaniowe tak, aby przetwarzanie tych odpadów było szybsze i łatwiejsze.

Zdaniem Jerzego Majchrzaka, dyrektora Departamentu Innowacji i Przemysłu z Ministerstwa Gospodarki, gospodarka w obiegu zamkniętym to wyzwanie dla wszystkich krajów UE.

- Idea, polegająca na zmniejszeniu zużycia energii pierwotnej w produkcji i ograniczeniu ilości odpadów jest w samej istocie słuszna. Problem tkwi w szczegółach - jak i po jakich kosztach poszczególne kraje mają wdrażać te regulacje. Do tego dochodzi specyfika produkcji przemysłowej w poszczególnych krajach i produkcja europejska, która jest realizowana poza UE. W moim odczuciu najważniejszym elementem tej strategii będzie proces edukacyjny prowadzony wśród konsumentów. Edukacja polegająca na wypracowaniu prawidłowych nawyków polegających na tym, że konsument świadomie będzie wybierał produkty, które są przyjazne środowisku naturalnemu - powiedział.

Z kolei Beata Kłopotek, Radca Ministra w Ministerstwie Środowiska stwierdziła, że z regulacjami unijnymi jest ten kłopot, że nie ma wystarczającej aktywności interesariuszy, którzy na etapie konsultacji mogliby zgłaszać swoje uwagi.

- Powinniśmy już teraz wiedzieć, co chcemy osiągnąć w gospodarce po wdrożeniu przepisów. W moim odczuciu propozycja Komisji Europejskiej, to swoiste perpetuum mobile, czyli samo się zasilająca gospodarka. Na razie nikt nie policzył kosztów wdrożenia tej idei. Brakuje mi też określenia, czy w efekcie zależy UE na ograniczeniu zużycia surowców naturalnych, czy też na osiągnięciu efektu ekologicznego.

Na pewno w realizacji tej idei potrzebujemy określenia celu, a także wskazania, że dla jakich gałęzi gospodarki jest możliwy recykling surowców, a dla jakich nie ma to sensu. Nie możemy dopuścić do tego, żeby przedsiębiorstwa postrzegały realizację nowych regulacji jako bariery w ich funkcjonowaniu w przestrzeni gospodarczej, czyli szukały luk prawnych jak nie realizować przepisów. Raczej widzę gospodarkę w obiegu zamkniętym jako mechanizm propagowania innowacyjnych rozwiązań, które są przyjazne środowisku - mówiła.

Maria Andrzejewska, dyrektor Centrum Informacji o Środowisku UNEP/GRID Warszawa podkreśliła, że idea wprowadzenia gospodarki w obiegu zamkniętym jest słuszna.

- System ten pozwala na ograniczenie wykorzystania surowców naturalnych i zmniejszenie emisji CO2. W ogólnoświatowej gospodarce wzrasta produkcja produktów w oparciu o tworzywa sztuczne. Istotne jest więc to, aby produkować tworzywa np. opakowania na bazie materiałów biodegradowalnych. Istotnym elementem w tej strategii jest też edukacja konsumentów i przedsiębiorców. Dla biznesu, producentów opakowań powinny być stosowane zachęty ekonomiczne, które będą skłaniały je do inwestowania w technologie wykorzystujące materiały przyjazne środowisku - argumentowała.

W ocenie Hanny Żakowskiej, wicedyrektor COBRO, Instytut Badawczy Opakowań, gospodarka w obiegu zamkniętym to cel, jaki powinniśmy osiągnąć, na początku należy jednak usprawnić gospodarkę odpadami.

- Przedsiębiorcy nie mają wpływu na to, jak są zbierane odpady i co trafia do recyklingu. Zadania te realizują gminy. Niestety w większości nie są efektywne i nie są w stanie wyegzekwować od mieszkańców właściwych postaw w zakresie segregacji odpadów.

Dlatego widzę duże pole do edukacji konsumentów m.in. informować na opakowaniach produktów z czego opakowanie jest wykonane i czy jest przyjazne środowisku. Z kolei przemysł powinien postawić na działania innowacyjne już na poziomie projektowania produktu np. opakowań, aby te były w jak największym stopniu nadające się do recyklingu lub wielokrotnego użycia, przykład opakowania szklane - wskazywała.

Iwona Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych Coca Cola HBC Polska podkreśliła, że korporacja systemowo podchodzi do gospodarki w obiegu zamkniętym. - Jesteśmy pierwszą firmą w Polsce, która wprowadziła na rynek butelkę PET, w 30 proc. wykonaną materiału roślinnego, a więc odnawialnego.

Zgadzam się też z opinią, że brakuje nam jednolitych standardów w zakresie gospodarki odpadami, szczególnie selektywnej zbiórki. Obecnie uważam, że krajowy system gospodarki odpadami nie jest na tyle wydolny, aby mógł z powodzeniem wpisywać się w ideę gospodarki w obiegu zamkniętym.

Przemysł może współfinansować wdrażanie tego systemu, ale chce mieć przy tym realny wpływ na jego kształt. Musimy oszacować koszty wprowadzenia gospodarki w obiegu zamkniętym i wskazać kto i jak te koszty ma ponieść. Dla firm jest ważne, aby wdrożenie systemu nie pogarszało konkurencyjności. Trzeba też mieć świadomość, że droga do recyklingu za wszelką cenę nie jest właściwa. Tym bardziej, że nie wszystkie produkty da się powtórnie wykorzystać - mówiła.

Dowiedz się więcej na temat: zamknięcia | recykling | ekologia | odpady | śmieci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »