Ruszył sezon spływów Dunajcem. Bilety kilka złotych w górę

Ruszył nowy sezon spływów Dunajcem. Mimo spadku poziomu wody flisacy zapewniają, że rzeka jest drożna. Chętni do ponad dwugodzinnej wycieczki i pokonania przełomu Dunajca zapłacą w tym roku za podróż nieco więcej niż w poprzednim. “Ceny biletów zostały – nieznacznie – podniesione o wskaźnik inflacji” - informuje Gazeta Krakowska. Jak obliczono, spływ Dunajcem w szczycie sezonu kosztować będzie 4-osobową rodzinę 378 zł.

Spływ Dunajcem rozpoczyna się na przystani flisackiej w Sromowcach Wyżnych–Kątach lub w oddalonych o 7 km Sromowcach Niżnych. Podróż trwa 2 godziny 15 minut jeśli kończy się w Szczawnicy, a 2 godziny 45 minut - jeśli w Krościenku.

Bilety na spływ Dunajcem drożeją. Zapłacimy też za wstęp do parku

Podwyżka cen biletów wyniesie 6 zł od osoby dorosłej. Na początek i na koniec sezonu, czyli od 1 kwietnia do 30 czerwca i od 1 września do 31 października, cena normalnego biletu wyniesie 97 zł, zaś ulgowego – 70 zł. Do wymienionych kwot trzeba jeszcze doliczyć cenę za wstęp na teren Pienińskiego Parku Narodowego. To oznacza, że do biletu normalnego dopłacamy 8 zł (105 zł całość), a do ulgowego – 4 zł (74 zł całość).

Reklama

Więcej turyści zapłacą za spływ Dunajcem w szczycie sezonu, który rozpoczyna się 1 lipca i trwa do końca sierpnia. Szczyt obejmuje też dwa długie weekendy - majowy od 28 kwietnia do 4 maja i czerwcowy od 20 do 22 czerwca. “Wtedy cena biletu normalnego wyniesie 103 zł, a ulgowego – 74 zł” - informuje Gazeta Krakowska. A całość opłaty, razem z biletem wstępu do parku narodowego, odpowiednio 111 zł i 78 zł. Jak obliczono, czteroosobowa rodzina w niskim sezonie zapłaci za spływ 358 zł, a w wakacje – 378 zł.

Spływ Dunajcem zagrożony? Stan wody jest wyjątkowo niski

Od dzisiaj na turystów czeka na Dunajcu 69 kompletów łodzi. “Kolejne będą systematycznie odbierane i dopuszczane” - informuje krakowski dziennik. W wakacje, kiedy panuje największy ruch turystyczny, po Dunajcu będzie mogło pływać około 240 kompletów łodzi. Poniewaz na każdej musi być co najmniej dwóch flisaków, pracę wykonywać będzie blisko 500 osób. – Wszystkich flisaków, którzy mają uprawnienia, jest obecnie 947, ale takich, którzy czynnie zajmują się spływem jest około 500 – mówi cytowany przez GK prezes stowarzyszenia flisaków Jerzy Regiec.

W tym roku stan wody na Dunajcu jest wyjątkowo niski. Zgodnie z dzisiejszymi danymi wynosi on od 68 cm w Nowym Sączu do 167 cm w Nowym Targu. Pod koniec marca dokonano badania koryta rzeki, usunięto przeszkody i zapewniono, że jest drożna i nie wymaga przeprowadzania dodatkowych prac. - Nie ma konieczności czynienia zmian w trasie spływu. Będziemy pływać normalnie - zapewnia Jerzy Regiec. 

Sezon spływów Dunajcem potrwa do 31 października. Od dzisiaj do tego dnia flisacy nie będą pracować jedynie dwa razy - w niedzielę wielkanocną i Boże Ciało.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dunajec | spływ Dunajcem | ceny | wzrost | górale
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »