W ostatnim kwartale 2025 r., który odpowiada trzeciemu kwartałowi roku obrotowego 2026, zysk netto Ryanaira wyniósł 30 mln euro, o 80 proc. mniej niż rok wcześniej (149 mln euro). Stało się tak mimo obsłużenia 47,5 mln pasażerów i wzrostu o 4 proc. do około 44 euro (185 zł) cen biletów. Ryanair spodziewa się rekordowego ruchu w całym roku podatkowym 2026.
Ryanair ukarany. Zyski spadły
Spadek zysków jest konsekwencją grudniowej decyzji włoskiego urzędu antymonopolowego, który nałożył na Ryanaira karę 255,7 mln euro za "nadużywanie pozycji dominującej" oraz utrudnianie działalności biur podróży i pośredników. W opinii urzędu, przewoźnik prowadził "złożoną strategię", której celem było blokowanie, utrudnianie lub czynienie bardziej kłopotliwym" zakupu lotów na stronie ryanair.com przez biura podróży. Na spłatę kary irlandzka grupa kapitałowa utworzyła rezerwę 85 mln euro, co obniżyło jej zysk netto.
Rzym wytknął Ryanairowi narzucanie umów partnerskich internetowym i stacjonarnym biurom podróży. Zawierały one zapisy ograniczające możliwość oferowania lotów Ryanaira w połączeniu z innymi usługami. Metodą "perswazji" - wskazywał urząd - było przerywanie blokowania rezerwacji, a także agresywne kampanie komunikacyjne wobec agencji, które nie podpisywały tych umów. Przewoźnik wprowadził wymagane zmiany w ubiegłym roku.
Ryanair prognozuje. Zapowiada rekordy
Linia lotnicza prognozuje, że w roku obrotowym 2026 zysk netto przed uwzględnieniem pozycji nadzwyczajnych osiągnie od 2,13 do 2,23 mld euro. Kilka tygodni przed planowanym terminem przewoźnik otrzyma ostatnie cztery samoloty z zamówionych 210 Gamechangerów - Boeingów 737 MAX 8-200. Dlatego Ryanair podniósł prognozę ruchu pasażerskiego na cały rok z 207 milionów do 208 milionów osób. W przyszłym roku irlandzka linia spodziewa się przetransportować 216 milionów, co stanowiłoby wzrost o 4 proc.
Firma podkreśliła, że będzie kontynuować politykę wycofywania lotów z lotnisk o wysokich kosztach i niskiej konkurencji, takich jak austriackie, belgijskie, niemieckie czy niektóre hiszpańskie. Irlandzki przewoźnik zapowiedział stawianie na bardziej liberalne cenowo porty lotnicze. Chodzi o lotniska, które "obniżają opłaty lotniskowe i stymulują ruch", takie jak te w Albanii, we Włoszech, Maroku, Słowacji i Szwecji.
Ryanair zapowiada, że w bieżącym roku fiskalnym, który kończy się 31 marca, ceny biletów wzrosną o 8-9 proc. To o dwa punkty procentowe więcej, niż planowano. "Różnica ma zrekompensować spadek" - czytamy w wydanym komunikacie.












