W lutym Sąd Najwyższy USA uznał, że prezydent USA Donald Trump nałożył cła nielegalnie. Zgodzie z orzeczeniem nie miał uprawnień do nakładania ceł na podstawie ustawy IEEPA. Ustawa ta, stosowana dotąd głównie do wprowadzania sankcji, stanowiła podstawę prawną większości ceł nałożonych przez Trumpa, w tym 10-procentowych taryf na towary z niemal wszystkich państw świata.
Trump broni swojego zdania ws. ceł
W niedzielę Trump oświadczył, że mimo decyzji Sądu może nałożyć cła. Niedługo po orzeczeniu Trump nałożył dekretem cło w wysokości 10 procent na import towarów ze Stanów Zjednoczonych.
"Mam absolutne prawo do pobierania CEŁ w innej formie i już zacząłem to robić" - stwierdził we wpisie na platformie Truth Social.
AFP zwraca uwagę, że wpis Trumpa pojawił się kilka godzin po tym, jak Pekin wezwał Waszyngton do "natychmiastowego skorygowania swoich błędów", gdy oba kraje rozpoczęły nową rundę negocjacji. Obecnie przedstawiciele obu stron prowadzą dwudniowe rozmowy w Paryżu.
Zdaniem Trumpa Sąd Najwyższy wiedział, jakie jest jego stanowisko, i "jak bardzo zależy mu na tym zwycięstwie kraju". Podkreślił, że zamiast tego "postanowił potencjalnie rozdać biliony dolarów krajom i firmom, które od dziesięcioleci wykorzystują Stany Zjednoczone".
Trump uderza w szefa Fed
Prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził też oburzenie z powodu zablokowania w piątek przez sąd federalny wezwania do sądu członków zarządu Rezerwy Federalnej w śledztwie przeciwko jej prezesowi Jerome'owi Powellowi w sprawie wysokich kosztów remontu budynków Fed. Sędzia w tej sprawie uznał, że prokuratura federalna przedstawiła "zero dowodów" na winę Powella, podczas gdy "góra dowodów" przemawiała za tym, że śledztwo jest motywowane politycznie.
"Jak to możliwe, że tego absolutnie okropnego prezesa Rezerwy Federalnej, Jerome'a »Spóźnionego« Powella, nie można nawet objąć śledztwem za jego okropną pracę?" - pytał Trump. "Jak to możliwe, że przekroczył budżet o miliardy dolarów i ma lata opóźnienia w realizacji prostego remontu małego kompleksu Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie, gdzie doprowadził do absolutnej katastrofy - studni bez dna i wstydu dla naszego kraju na oczach całego świata!" - dodał.













