Reklama

Samorządy biją na alarm: 236 miast pozostanie na lodzie

Blokadą absorpcji środków unijnych i niemożnością uchwalenia budżetów przez setki samorządów grozi zmiana w przepisach ustawy o finansach publicznych, która ma wejść w życie z początkiem przyszłego roku - alarmują samorządy.

Reklama

W wyniku tej zmiany samorządy nie będą mogły uchwalać budżetów niezbilansowanych, czyli takich, które mają nadwyżkę wydatków bieżących nad dochodami bieżącymi. Wobec sporego obciążenia samorządowych budżetów zaciągniętymi zobowiązaniami nie zawsze jest to możliwe.

O zagrożeniach, jakie niesie zmiana w przepisach samorządowcy mówili podczas poniedziałkowej konferencji pt. "Indywidualny wskaźnik zadłużenia - przewidywane problemy finansowe samorządów i możliwe zmiany regulacji prawnej", którą zorganizował w Katowicach Śląski Związek Gmin i Powiatów (ŚZGiP).

Przedstawione podczas konferencji propozycje zmian spisze zespół uczestniczących w niej ekspertów, reprezentujących różne związki samorządowe, m.in. Związek Miast Polskich, by następnie przekazać je stronie rządowej.

Samorządowcy zgłaszali już swoje postulaty premierowi Donaldowi Tuskowi podczas styczniowego spotkania poświęconego kontrowersyjnemu art. 243 ustawy o finansach publicznych. Kolejne spotkanie ze stroną rządową w tej sprawie ma się odbyć w kwietniu.

"Gra jest warta świeczki, bo wprowadzenie tych zmian może zablokować absorpcję pieniędzy unijnych i będzie to dotyczyło nie tylko samorządów, ale będzie miało wpływ na rozwój całej Polski. Warto o tym teraz mówić i naprawić mechanizmy, które mogą dać fatalne skutki" - powiedział dziennikarzom przewodniczący ŚZGiP i prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

Uczestnicy katowickiej konferencji podkreślali, że w ostatnim okresie samorządy zadłużały się, aby zyskać niezbędny wkład własny na liczne inwestycje realizowane przy wsparciu środków z Unii Europejskiej. "Byliśmy inspirowani - i słusznie - do jak najlepszego wykorzystania środków europejskich na prorozwojowe inwestycje, na infrastrukturę" - powiedział wiceprezes Związku Miast Polskich, burmistrz Gołdapi Marek Miros.

Zaznaczył, że zadłużanie samorządów było w tym kontekście uzasadnione i nie można mówić o ich lekkomyślności, alternatywą było bowiem niewykorzystanie środków unijnych, większe bezrobocie czy likwidacja wielu szkół.

W efekcie jednak wiele samorządów może nie spełnić ostrzejszych rygorów nakładanych przez nowe przepisy. Według danych Związku Miast Polskich, biorąc pod uwagę sytuację budżetową miast na koniec ubiegłego roku, wymogów nowego przepisu nie spełniłoby aż 236 jednostek samorządu terytorialnego w całym kraju, a to może skutkować nieuchwaleniem przez nie budżetów.

"Jest takie zagrożenie, że w setkach gmin i powiatów musiałyby zostać wprowadzone zarządy komisaryczne. Nowa ustawa o finansach publicznych nie dopuszcza bowiem do uchwalania budżetów niezbilansowanych, czyli takich, które mają nadwyżkę wydatków bieżących nad dochodami bieżącymi.

Niestety, sytuacja finansowa samorządów po latach spychania na nie zadań bez zapewnienia źródeł finansowania oraz po tym okresie programowania unijnego, gdzie absorbowaliśmy pieniądze unijne zaciągając kredyty powoduje, że jest parę setek gmin, które mogą nie wypracować tej nadwyżki operacyjnej - nadwyżki dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi - i wtedy uniemożliwi to uchwalenie budżetu" - podkreślił Zygmunt Frankiewicz.

Dodał, że samorządy pracują nad propozycjami zmiany art. 243 od dawna, a uwagi, jakie zgłoszą po poniedziałkowej konferencji "nie psują metody". "Pozostawiają jej zalety, ale poprawiają ją w taki sposób, żeby nie było niespodziewanych i bardzo szkodliwych zjawisk. Te logiczne wnioski powinny być uwzględnione przez rząd, a nowelizacja wniesiona do parlamentu, bowiem skutki pozostawienia tego, co jest, będą dla Polski opłakane" - mówił przewodniczący ŚZGiP.

Jak poinformował Frankiewicz, zadłużenie polskich samorządów stanowi obecnie ok. 10 proc. zadłużenia państwa polskiego

_ _ _ _ _

- Jednostki samorządu terytorialnego (JST) zakończyły 2012 rok łącznym deficytem poniżej 3 mld zł wobec 7,122 mld zł nadwyżki po trzech kwartałach ubiegłego roku - poinformowało PAP źródło w Ministerstwie Finansów.

"Szacujemy, że deficyt podsektora samorządowego w 2012 roku był poniżej 3 mld zł wobec spodziewanego przez nas deficytu za cały rok w wysokości 5,6 mld zł" - powiedziała PAP osoba z resortu finansów powołująca się na wstępne wykonanie budżetów JST. Z danych MF wynika, że po III kw. samorządy miały nadwyżkę w kwocie 7,122 mld zł, przy planowanym wówczas deficycie w wysokości 13,536 mld zł.

Dowiedz się więcej na temat: miast | samorząd | fundusze unijne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »