Reklama

Słowacja wymaga testów, również podczas tranzytu

Wybierający się na Słowację muszą okazać przy przekroczeniu granicy negatywny wynik testu na COVID-19 - informuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Bez przeprowadzonego testu nie można też przejechać przez Słowację tranzytem.

Z powodu rozprzestrzeniającego się wirusa, od października na Słowacji wprowadzono 45-dniowy stan nadzwyczajny. Nakazano noszenie maseczek na świeżym powietrzu, skrócono pracę restauracji i ograniczono liczbę klientów w sklepach. Wtedy za kraj zagrożenia epidemicznego uznano jedynie Czechy.  

Teraz obostrzenia objęły również Polaków. "Od dnia 2 listopada 2020 roku wjazd i pobyt w Republice Słowackiej jest możliwy wyłącznie dla osób posiadających zaświadczenie o negatywnym wyniku testu RT-PCR na COVID-19" - informuje MSZ. 

Obowiązujące przepisy dotyczą także przejazdów tranzytowych. Ambasada RP w Bratysławie ostrzega, że zatrzymanym przez słowacką policję i nie posiadającym negatywnego wyniku testu grozi mandat w wysokości 1659 euro (ponad 7600 zł).

Reklama

Bez testów można zaś przejechać przez Słowację wracając z któregoś z krajów niezaliczanych do państw bezpiecznych pod względem zagrożenia epidemicznego, np. z Belgii, Czech, Francji, Hiszpanii, Rumunii czy Ukrainy. W tym przypadku - informuje polska ambasada w Bratysławie - tranzyt może trwać najwyżej 8 godzin od momentu wjazdu. Podróżni mogą się zatrzymywać jedynie na tankowanie na stacjach benzynowych.  

ew

Dowiedz się więcej na temat: Słowacja | koronawirus | pandemia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »