Spadek CPI najsilniejszy w połowie roku

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju br. spadł po raz drugi o 1 punkt - poinformowało w komunikacie Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ruchy cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju br. spadł po raz drugi o 1 punkt - poinformowało w komunikacie Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).

Autorzy badania oceniają, że w połowie roku spadek inflacji będzie najsilniejszy, a jesienią inflacja może przyspieszyć, co jednak nie powinno skutkować trwałą presją inflacyjną.

"Ostatni wzrost wskaźnika, przypadający na pierwszy kwartał br., był krótkotrwały i niewielki. Tym samym w gospodarce ponownie dominuje tendencja do ograniczania tempa wzrostu cen. Najsilniejszy spadek inflacji powinien pojawić się w połowie roku, dodatkowo wspierany czynnikami sezonowymi" - napisano w komunikacie.

"Jesienią zaś można spodziewać się lekkiego przyspieszenia wzrostu cen. Jeśli nie pojawią się dodatkowe czynniki, nie powinien on przerodzić się w trwałą presję inflacyjną. W gospodarce dominuje obecnie niepewność zarówno co do skali ożywienia gospodarczego w kraju i zagranicą. Towarzyszą temu zawirowania na giełdach i rynku walutowym, co podnosi koszty prowadzenia działalności gospodarczej" - dodano.

Reklama
INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »