Reklama

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w kwietniu spadła o 22,9 proc. rdr

Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w kwietniu 2020 r. spadła o 22,9 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 12,3 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących spadła w ubiegłym miesiącu o 22,6 proc. rdr.

Konsensus przygotowany przez PAP Biznes wskazywał na spadek sprzedaży detalicznej w cenach stałych w kwietniu rdr o 19,7 proc. i spadek mdm o 9,4 proc. W cenach bieżących, ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się spadku o 18,1 proc. rdr.

Reklama

Analitycy Credit Agricol : Najgorsze za nami, powrót do poziomu sprzed epidemii będzie długotrwały

Oczekujemy, że w maju roczna dynamika sprzedaży detalicznej wyraźnie wzrośnie, do czego przyczyni się głównie otwarcie galerii handlowych oraz sygnalizowana przez wyniki badań koniunktury GUS poprawa nastrojów konsumenckich w maju, będąca efektem stopniowego znoszenia obostrzeń ograniczających mobilność i skłonność do zakupów gospodarstw domowych. Należy jednak podkreślić, że obliczane przez GUS syntetyczne wskaźniki koniunktury (bieżący i wyprzedzający) ukształtowały się w maju br. na poziomie zbliżonym do średniej dla 2012 r., a więc okresu, w którym notowano dwucyfrowe i rosnące bezrobocie.

Ponadto, opublikowane dziś przez GUS wyniki majowego badania koniunktury wskazują na jedynie nieznaczną poprawę wskaźnika koniunktury w kategorii "handel detaliczny" w maju (-43,4 pkt. wobec -50,4 pkt. w kwietniu i średniej długookresowej na poziomie -3,8 pkt.). Tym samym podtrzymujemy naszą prognozę rocznej dynamiki konsumpcji w II kw. (spadek do -15,0% r/r wobec wzrostu o 1,5% w I kw.). Dodatkowym wsparciem dla tego scenariusza jest zaskakująco silne wyhamowanie wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu .


Przed nami wyraźne pogorszenie koniunktury w budownictwie

Pomimo niewielkiej skali spadku produkcji budowlano-montażowej w kwietniu podtrzymujemy ocenę, zgodnie z którą sytuacja w budownictwie znacząco pogorszy się w horyzoncie kilku miesięcy. Wsparciem dla takiej oceny jest odnotowany w kwietniu silny spadek wskaźnika koniunktury GUS obrazującego bieżący portfel zamówień firm budowlanych (mikro, średnich i dużych) na rynku krajowym. Ponadto, czynnikiem ograniczającym aktywność w budownictwie w najbliższych kwartałach będzie podwyższona niepewność dotycząca przebiegu epidemii COVID-19, ograniczająca plany inwestycyjne firm.

Wsparciem dla takiej oceny są opublikowane dziś przez GUS wyniki badań koniunktury, wskazujące na odnotowany w maju wzrost łącznego odsetka firm wskazujących na "negatywne i poważne" oraz "zagrażające stabilności firm" konsekwencje pandemii COVID-19 dla działalności przedsiębiorstw w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu hurtowym i detalicznym oraz transporcie i gospodarce magazynowej (stabilny łączny odsetek firm odnotowano jedynie w "gastronomi i zakwaterowaniu").

Ponadto, nadal oczekujemy wyraźnego zmniejszenia nakładów brutto na środki trwałe jednostek samorządu terytorialnego (efekt oszczędności w warunkach trudnej sytuacji finansowej spowodowanej epidemią COVID-19), co jest zgodne z oceną rządu zaprezentowaną w Aktualizacji Programu Konwergencji 2020 (spadek inwestycji publicznych o ok. 4% w 2020 r.). Uważamy również, że w najbliższych kwartałach obniżą się inwestycje gospodarstw domowych (zakupy mieszkań zarówno w celach inwestycyjnych, jak i w celu zaspokojenia własnych potrzeb), do czego przyczyni się pogorszenie sytuacji na rynku pracy (por. MAKROmapa z 20.05.2020). Opublikowane wczoraj dane o produkcji przemysłowej, wskazujące na silny spadek produkcji w firmach zaopatrujących branżę budowlaną, są zgodne z przedstawionym wyżej scenariuszem.

Dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej w kwietniu w połączeniu z opublikowanymi wczoraj danymi o produkcji przemysłowej sygnalizują ryzyko w dół dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego w II kw. (-8,9% r/r) i w całym 2020 r. (-3,8%) i są negatywne dla kursu złotego oraz rentowności polskich obligacji.


Jakub Borowski
Główny Ekonomista
Credit Agricole Bank Polska S.A.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019

Kwiecień stanowił apogeum spadków sprzedaży detalicznej - ocenił piątkowe dane GUS ekonomista Pekao SA Piotr Piękoś. Dodał, że spadki zdominowały nie tylko dobra trwałe czy odzież, ale też dobra pierwszej potrzeby, jak żywność, farmaceutyki, kosmetyki.

- W kwietniu spadek sprzedaży detalicznej mocno się pogłębił, sięgając w ujęciu realnym aż 22,9 proc. r/r po spadku o 9,0 proc. r/r w marcu - odczyt okazał się niższy od konsensusu prognoz rynkowych zakładającego spadek o 19,0 proc. r/r i względnie bliski naszej prognozy spadku o 25 proc. r/r. - przekazał w komentarzu Piękoś.

Dodał, że według wszelkiego prawdopodobieństwa kwiecień stanowił apogeum spadków sprzedaży, ponieważ przez cały miesiąc obowiązywały restrykcje związane z blokadą antyepidemiczną, które mocno ograniczały działalność handlową (m.in. zamknięte centra handlowe, ograniczenia liczby klientów w sklepach) i wymuszały daleko idącą samoizolację ludności.

Jego zdaniem kolejne miesiące powinny przynieść już wyraźnie mniejsze spadki w miarę luzowania kolejnych ograniczeń. - Warto też zaznaczyć, że indeksy ufności konsumenckiej wskazują na poprawę nastrojów konsumentów w maju - wskazał.

Jeśli chodzi o strukturę sprzedaży detalicznej - jak zauważa ekonomista - spadki zdominowały w kwietniu już nie tylko dobra trwałe czy odzież (jak to było w marcu), ale również dobra pierwszej potrzeby (żywność, farmaceutyki, kosmetyki).

Zaznaczył, że spadek sprzedaży żywności (-14,9 proc. r/r) związany jest z jednej strony z zamknięciem restauracji (sprzedaż żywności w restauracjach zaliczana jest do statystyk sprzedaży detalicznej), a z drugiej z zapewne znacznie niższymi wielkanocnymi wydatkami na żywność niż przed rokiem ze względu na skromniejszy charakter tegorocznych świąt w warunkach epidemii.

"Marcowa dodatnia dynamika sprzedaży żywności okazała się więc zgodnie z naszymi oczekiwaniami jedynie efektem krótkotrwałego gromadzenia zapasów w obliczu zagrożenia epidemicznego. Z kolei otwarcie restauracji w połowie maja powinno istotnie wesprzeć sprzedaż żywności w tym miesiącu" - napisał.

Ekonomista Pekao wskazał, że "głębokie spadki" odnotowały w kwietniu takie kategorie jak odzież (-63,4 proc. r/r) czy "meble, RTV, AGD" (-16,9 proc. r/r), natomiast już w danych za maj można oczekiwać mocnego odbicia sprzedaży w tych kategoriach w efekcie otwarcia galerii handlowych z początkiem tego miesiąca. Jak dodał, majowe ożywienie sprzedaży odzieży oraz "mebli, RTV, AGD" potwierdzają również śledzone przez nas na bieżąco dane nt. płatności kartami bankowymi.

"Mocne spadki zarówno produkcji przemysłowej, jak i sprzedaży detalicznej w pierwszym miesiącu drugiego kwartału wspierają nasz szacunek głębokiego spadku PKB w całym II kw. 2020 - w okolicach 10 proc. r/r." - ocenił Piękoś.

Dowiedz się więcej na temat: sprzedaż detaliczna | GUS | dane makroekonomiczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »