Przed sześcioma dekadami Abu Zabi było porównywane "do skupiska budynków rozsianych po piaskach pustyni" - przypomina brytyjski dziennik finansowy. Obecnie emirat liczy 4 miliony mieszkańców, w większości obcokrajowców, a jego stolica 1,5 mln i szczyci się jedną z największych koncentracji bogactwa państwowego na świecie.
Abu Zabi rośnie. Dzięki funduszom i petrodolarom
Od 1966 r., przez 40 lat, nadwyżki pieniężne ze sprzedaży ropy naftowej przeznaczał na rozbudowę Abu Zabi ówczesny przywódca emiratu, szejk Zayed bin Sultan al-Nahyan. To z jego inicjatywy w połowie lat 70. powstał Abu Dhabi Investment Authority - jeden z największych na świecie funduszu majątkowych. Prawie 20 lat później utworzono nowy fundusz - International Petroleum Investment Company (IPIC). Inwestuje w aktywa energetyczne i wykorzystuje petrodolary do dywersyfikacji lokalnej gospodarki.
Duże inwestycje zagraniczne rozpoczęły się w 2008 r., kiedy świat ogarnął kryzys finansowy a cena ropy wzrosła do 140 dolarów za baryłkę. "Szejkowie rzucili się na szaleństwo zakupów i zyskali na znaczeniu" - zapewnia Financial Times. Po kryzysie przeprowadzono fuzje, uporządkowano nieruchomości i uproszczono portfel funduszy. Dzięki czemu pozostały trzy główne organizacje: Adia, Mubadala i ADQ. "Razem zarządzają kluczowymi aktywami państwowymi o wartości około 1,7 biliona dolarów" - informuje FT.
Największy z nich - Adia - zarządza aktywami wartymi 1,1 biliona dolarów - wynika z danych platformy Global SWF. Suwerenny fundusz majątkowy opiekuje się dochodami emiratu z ropy naftowej i inwestuje kapitał wyłącznie poza ZEA. Średnio 45 proc. swojego portfela przeznacza na Amerykę Północną, 15 proc. na Europę, 10 proc. na rynki wschodzące i 5 proc. w "rozwiniętą Azję" - Japonię, Tajwan czy Koreę Pd. Z badania Bloomberga wynika, że w Europie fundusz zainwestował we włoski Telekom i niemiecki konglomerat Thyssenkrupp.
Aktywami wartymi 330 miliardów dolarów zarządza Mubadala - fundusz powstały przed 24 laty, którego celem jest dywersyfikacja gospodarki Abu Zabi uzależnionej od ropy naftowej. Od tamtej pory m.in. dokonał inwestycji w producenta chipów GlobalFoundries. Niedawno, według analityków branżowych, stał się jednym z najaktywniejszych na świecie. "Nabywa głównie mniejszościowe udziały w spółkach, a jego dział inwestycji bezpośrednich jest najważniejszy" - informuje hiszpański dziennik ekonomiczny Expansión.
Publiczne fundusze Abu Zabi. Inwestują nie tylko w Zatokę Perską
Trzecim, największym funduszem państwowym Abu Zabi jest ADQ, którego łączna wartość aktywów wynosi 263 miliardy dolarów - wynika z danych funduszu za 2025 r. Powstał 8 lat temu aby zarządzać przedsiębiorstwami państwowymi, takimi jak linie lotnicze Etihad Airways. Dokonywał też przejęć. Początkowo koncentrował się na ZEA i Bliskim Wschodzie, teraz rozwija się globalnie. Według Bloomberga, ADQ inwestuje m.in. w londyński dom aukcyjny Sotheby's.
Bankierzy i doradcy na jakich powołuje się FT twierdzą, że te trzy fundusze szczycą się najwyższej klasy profesjonalistami i systemami, które przekształciły je w zaawansowane maszyny transakcyjne. Jednak, jak większość instytucji z Zatoki Perskiej, nadal są zdominowane przez mężczyzn: co trzeci zarząd składa się wyłącznie z mężczyzn, a w ich komitetach inwestycyjnych zasiada tylko jedna kobieta.
Według Global SWF, całkowity kapitał publiczny Abu Zabi wynosił w 2024 r. 2,3 biliona dolarów. Platforma prognozuje, że do 2030 r. może on wzrosnąć do 3,4 biliona dolarów.












