Dziennik przypomina niedawne czasy. "Ci, którzy pamiętają świat sprzed Facebooka, mogą również pamiętać, jak portal społecznościowy zawłaszczył znaczenie słowa 'przyjaciel'. Pojawienie się zjawiska 'nawiązywania przyjaźni' zaburzyło dotychczasowe znaczenie tego terminu (i to nie na lepsze)" - zwraca uwagę "Financial Times". I uzasadnia, że postrzeganie przyjaciół jako czegoś, czego należy szukać w optymalnej liczbie, oznacza ignorowanie tego, czym naprawdę jest przyjaźń.
Uwaga na AI. Oferuje pozorne towarzystwo
Popularność Facebooka szła w parze z zanikiem realnych więzi społecznych. Podobnie jak pojawienie się innych portali społecznościowych. Nawiązywanie znajomości wyparło przyjaźń, a cyfrowe więzi jeszcze bardziej nas odizolowały. "Teraz technologia pojawiła się, by zapewnić towarzystwo" - wskazuje na sztuczną inteligencję "Financial Times". Wyraża opinię, że w 2025 r. "przyjaciele AI" zyskali popularność jako odpowiedź na epidemię samotności i pozornie niespełnione pragnienie towarzystwa.
Jednym, który ponownie zidentyfikował lukę między liczbą przyjaciół, którą ludzie deklarują, a liczbą, której faktycznie pragną, był Mark Zuckerberg. "Ta sama branża, której poprzednie produkty pozbawiły nas towarzystwa, proponuje teraz nowy sposób na wypełnienie tej pustki" - FT nawiązuje do oferowanych przez Meta asystentów AI: Siri, Alexy i Alexy 2. "Jako antidotum, spróbujmy poważnie potraktować to, czego naprawdę wymagają prawdziwa przyjaźń, więź i towarzystwo w życiu" - zachęca gazeta.
Sztuczna inteligencja. Przyjaciel, który musi zawieść
Celem towarzyszy AI - wskazuje FT - jest odpędzanie negatywnych uczuć: alienacji, braku pewności siebie i wszystkiego, co sprawia, że boimy się prawdziwego towarzystwa. "Obiecują przyjemności płynące ze społeczeństwa bez ryzyka bycia z innymi. Przyjaciele AI są dla towarzystwa tym, czym pornografia dla intymności seksualnej" - ostrzega brytyjska gazeta. I wskazuje na niepokojącą naturę zjawiska.
W opinii "Financial Times", istnieją jednak dość niegroźne zastosowania dla istniejących towarzyszy sztucznej inteligencji. Są nimi: gry fabularne, podtrzymywanie pamięci o bliskich, terapie i poradnictwo. "Innymi słowy: gry, duchy i Bóg; to po prostu współczesne wersje odwiecznych ludzkich praktyk" - podkreśla londyńska gazeta.
W jej opinii, przyjaciele wyprodukowani przez sztuczną inteligencję muszą zawieść. Przede wszystkim dlatego, że zostali pozbawieni własnego życia wewnętrznego i oferują przyjaźń bez tarć, żeby jedynie schlebiać. Dlatego "Financial Times" zachęca: "Spotykaj się z ludźmi, ale niczego się nie spodziewaj. Bądź dobry dla siebie i innych. I postaraj się zostawić telefon w domu".












