W skrócie
- Import ropy i gazu z Rosji do UE znacząco spadł od początku wojny na Ukrainie, ale niektóre kraje, takie jak Węgry i Słowacja, nadal sprowadzają surowce ze wschodu.
- Rosyjski gaz LNG wciąż trafia do terminali w Europie, a UE planuje objąć go całkowitym zakazem importu w ramach 19. pakietu sankcji.
- Sankcje wobec Rosji są omijane m.in. przez transport ropy przy pomocy statków pod obcymi banderami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Gaz z Rosji nadal trafia do krajów UE
Unia Europejska nadal importuje gaz z Rosji, choć w coraz mniejszych ilościach. Od początku pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę, czyli od 2022 r., ten import spadł trzykrotnie - z około 150 do 50 mld metrów sześciennych. Ropę naftową sprowadzają tylko dwa państwa - Węgry i Słowacja - ale są to niewielkie dostawy.
Z danych Komisji Europejskiej wynika, że tylko Węgry i Słowacja importują ropę z Rosji. Oba kraje wywalczyły sobie wyłączenie w ramach zakazu sprowadzania surowca z Rosji do UE w związku z agresją Kremla na Ukrainę. Ten wyjątek wynika z tego, że Węgry i Słowacja nie mają dostępu do morza. Budapeszt i Bratysława podnosiły w toku negocjacji nad kolejnym pakietem unijnych restrykcji, że całkowity zakaz importu ropy ograniczyłby ich bezpieczeństwo energetyczne.
Jak poinformowało źródło w KE, ilość rosyjskiej ropy naftowej importowanej do UE jest jednak niewielka. "UE importowała bezpośrednio z Rosji zaledwie 2 proc. swojej ropy naftowej w pierwszym półroczu 2025 r. i praktycznie 0 proc. swoich rafinowanych produktów naftowych, w porównaniu z odpowiednio 26 proc. i 43 proc. przed wojną, w 2021 r." - przekazało źródło.
Rosyjska ropa, pomimo sankcji, nadal płynie do UE
Jak informowały wcześniej niektóre europejskie media, rosyjska ropa może dostawać się do UE pomimo sankcji, dzięki skutecznemu omijaniu tych restrykcji. Przykładowo ropa z Kazachstanu ma właściwości zbliżone do rosyjskiego surowca typu Urals. Według doniesień medialnych część ropy, która trafiała na rynek UE już po nałożeniu sankcji na Rosję jako eksport z Kazachstanu, mogła być w rzeczywistości ropą rosyjską.
UE jest jedynym z podmiotów, które nałożyły limit cenowy na rosyjską ropę sprzedawaną na rynkach na całym świecie. Ten limit ma ograniczyć przychody do rosyjskiego budżetu, z którego Moskwa finansuje wojnę na Ukrainie. Sankcje są omijane przez Kreml m.in. za pomocą tzw. floty cieni - statków zarejestrowanych w różnych krajach, np. afrykańskich - które transportują rosyjską ropę sprzedawaną powyżej limitu cenowego.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odniosła się w piątek do omijania restrykcji na ropę. - Będziemy ścigać tych, którzy podsycają wojnę Rosji, kupując ropę z naruszeniem sankcji. Celujemy w rafinerie, firmy handlujące ropą, firmy petrochemiczne w krajach trzecich, w tym w Chinach. W ciągu trzech lat dochody Rosji z ropy w Europie spadły o 90 proc. Teraz zamykamy ten rozdział na dobre - oświadczyła.
UE nie wprowadziła dotąd całkowitego zakazu importu gazu ziemnego, a jedynie częściowy. Wielkość dostaw błękitnego paliwa z Rosji do Wspólnoty sukcesywnie jednak spada.
W 2021 r. UE kupiła 150 mld metrów sześciennych gazu w Rosji, co stanowiło 45 proc. importu. W kolejnym roku - 2022 - było to 79 mld metrów sześciennych (24 proc. importu), a w 2023 r. - 43 mld metrów sześciennych (15 proc. importu).
W 2024 r. import gazu z Rosji nieznacznie wzrósł - do 52 mld metrów sześciennych, co stanowiło około 19 proc. wszystkich dostaw. Z tej liczby około 32 mld metrów sześciennych stanowił gaz przesyłany rurociągami, a około 20 mld metrów sześciennych - transporty gazu skroplonego (LNG).
Z nowego raportu kwartalnego wynika, że w związku z tym, iż od 1 stycznia 2025 r. przestało obowiązywać porozumienie o tranzycie gazu przez Ukrainę, nastąpił 45-procentowy spadek importu rosyjskiego gazu rurociągowego względem poprzedniego kwartału i około 39-procentowy spadek względem tego samego okresu w roku 2024. Surowiec jest ciągle dostarczany do krajów UE innymi drogami, np. poprzez TurkStream - gazociąg łączący Turcję z Rosją.
Skroplony gaz z Rosji wciąż dociera do unijnych terminali
Jednocześnie do unijnych terminali LNG cały czas dociera gaz skroplony z Rosji, który nie został objęty restrykcjami. UE zabroniła jedynie przeładunku i reeksportu rosyjskiego LNG w UE. We Wspólnocie obowiązuje też zakaz dostarczania towarów, technologii i usług dla rosyjskich projektów związanych z LNG i ropą naftową.
Rzeczniczka KE Anna-Kaisa Itkonen powiedziała w piątek w Brukseli, że rosyjskie LNG w Europie kupują Belgia, Holandia, Francja, Hiszpania i Portugalia, a do Grecji, Słowacji i Węgier gaz z Rosji jest dostarczany rurociągami.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła jednak w piątek, że w propozycji 19. pakietu sankcji wobec Rosji znalazł się zakaz importu rosyjskiego LNG na rynki europejskie. Całkowite wycofanie się z przywozu tego surowca ma nastąpić do 1 stycznia 2027 r. Żeby tak się stało, musi się na to zgodzić cała UE, a więc wszystkie 27 państw członkowskich. W kolejnych tygodniach będą toczyły się rozmowy na ten temat.
W UE obowiązuje też zakaz importu wszystkich rodzajów rosyjskiego węgla.













