Reklama

Wakacje kredytowe są już pewne. Dla kogo i gdzie składać wnioski?

Prezydent Andrzej Duda podpisał w czwartek ustawę o wakacjach kredytowych. To oznacza, że kredytobiorcy już w sierpniu będą mogli złożyć wniosek i zawiesić spłatę raty kredytu hipotecznego. Wsparcie kierowane jest do posiadających kredyty udzielone w złotych na własne cele mieszkaniowe. Na czym polegają wakacje kredytowe, z których będzie można skorzystać w 2022 i 2023 roku?

Ustawa przewiduje możliwość zawieszenia spłaty rat posiadaczom kredytów mieszkaniowych udzielonych w złotych, bez dodatkowych kosztów, przy czym rata kredytu nie przepada a zostaje przesunięta na kolejny miesiąc. Czas kredytowania natomiast się wydłuża o liczbę rat, które zostały zawieszone. 

Dla kogo są wakacje kredytowe i na czym polegają?

W latach 2022-2023 będzie można zawiesić łącznie osiem rat kredytu. Zgodnie z ustawą - to na wniosek konsumenta bank zawiesi spłatę kredytu.

Reklama

W tym roku taka możliwość przysługuje w okresie: 

  • od 1 sierpnia 2022 r. do 30 września 2022 r. - w wymiarze dwóch miesięcy; 
  • od 1 października 2022 r. do 31 grudnia 2022 r. - również w wymiarze dwóch miesięcy (kredytobiorca sam decyduje czy to będzie październik, listopad czy grudzień).
  • W 2023 roku będzie można zawiesić spłatę kredytu także czterokrotnie - raz w każdym kwartale.

Kto może skorzystać z wakacji kredytowych? Nie wprowadzono żadnych ograniczeń dotyczących wysokości dochodu czy udziału raty w budżecie domowym. To oznacza, że skorzystać - niezależnie od osiąganego dochodu - może każdy kredytobiorca, który zaciągnął kredyt złotowy na własne cele mieszkaniowe. Nie przysługują one w sytuacji, gdy mieszkanie zostało kupione np. na cele inwestycyjne. Ponadto, ratę kredytu można zawiesić tylko w przypadku jednego kredytu.

Jest jeszcze jedna zasada o której należy pamiętać - wakacje kredytowe przysługują osobom, które wzięły kredyt przed 1 lipca 2022 roku.

Gdzie złożyć wniosek, by skorzystać z wakacji kredytowych i czy trzeba się spieszyć?

Ustawa wchodzi w życie - po podpisie prezydenta i opublikowaniu jej w Dzienniku Ustaw - w terminie 14 dni. 

Podkreślmy to jeszcze raz - zawieszenie raty odbywa się na wniosek kredytobiorcy. Ten będzie można złożyć w formie papierowej lub elektronicznie (w tym przez bankowość internetową). 

We wniosku trzeba będzie zaznaczyć wyraźnie okres/okresy, w których chcemy zawiesić spłatę raty, a kredytobiorca będzie także musiał złożyć oświadczenie, że zawieszenie raty dotyczy umowy z bankiem na kredyt zaciągnięty na własne cele mieszkaniowe.

Co ważne, wniosek musi być złożony przed dniem płatności raty. Tym samym, osoby, które określiły dzień zapadalności raty na pierwsze dni miesiąca - będą miały mało czasu na złożenie wniosku.

Jeśli ktoś nie zdążyłby z wnioskiem o zawieszenie raty za sierpień, jeden z przysługujących łącznie ośmiu miesięcy przepadnie. 

Chodzi o to, że ustawa pozwala na zawieszenie spłaty w czterech miesiącach w tym roku oraz w czterech w 2023 roku, ale nie są to dowolne miesiące, ale określone w konkretnych przedziałach czasowych - o czym już napisaliśmy wyżej.

W Interia Biznes wyjaśniał to Tadeusz Białek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

- Ustawa jest tak skonstruowana, że okresy wakacji kredytowych są wyspecyfikowane tzn. w pierwszym okresie można złożyć wnioski o zawieszenie rat w dwóch konkretnych miesiącach czyli w sierpniu i wrześniu. Te daty nie są przechodnie, więc jeśli ktoś nie wykorzysta ich w tym okresie, bo nie zawnioskował w tym przedziale czasowym o te konkretne miesiące, to one nie przejdą na inne okresy. To nie jest tak, że można wykorzystać osiem miesięcy w ciągu dwóch lat, w dowolnym momencie, bo ustawa umożliwia to w konkretnych i określonych przedziałach czasowych - mówił wiceprezes Związku Banków Polskich.

Spłata kredytu zostaje zawieszona już z dniem doręczenia kredytodawcy wniosku. Bank w terminie 21 dni od dnia doręczenia przekazuje potwierdzenie, ale co ważne brak tego potwierdzenia nie wpływa na rozpoczęcie zawieszenia spłaty kredytu.

Ile można zyskać na wakacjach kredytowych?

Zawieszenie łącznie ośmiu rat kredytu (kapitał plus odsetki) może być dużym wsparciem dla domowych budżetów w momencie, gdy inflacja wciąż szybko rośnie (w czerwcu wyniosła ona w ujęciu rocznym 15,6 proc.) a Rada Polityki Pieniężnej w reakcji na wzrost cen i ryzyko ich utrwalenia się w gospodarce - podnosi zdecydowanie stopy proc. Te po lipcowym posiedzeniu wynoszą już 6,50 proc.

Wzrost stóp proc. przekłada się na wzrost stawki WIBOR, która jest podstawą do wyliczania oprocentowania kredytów. W efekcie raty wyraźnie w ostatnich miesiącach wzrosły.

Skorzystanie z wakacji kredytowych w pełnym wymiarze, w tym roku może nawet całkowicie zniwelować wzrost łącznych wydatków budżetów domowych na raty kredytowe w związku z podwyżkami stóp procentowych.

- Pomimo tego, że raty mocno rosną, to w najbliższym czasie nie powinno to powodować problemów. Od sierpnia mają zacząć działać tzw. ustawowe wakacje kredytowe. Dzięki nim od sierpnia do grudnia będzie można zawiesić cztery raty, a więc trzeba będzie zapłacić tylko jedną. W przyszłym roku również będzie można zawiesić cztery raty, więc do zapłaty będzie 8 rat zamiast 12. Dzięki temu w tym roku wydatki związane ze spłatą rat często będą nawet niższe niż w sytuacji, gdyby stopy procentowe nie wzrosły - wyjaśnił Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Banki ostrzegały, że koszt dla sektora to nawet 20 mld zł

Ograniczenie w dostępie do wakacji postulował między innymi NBP, uzasadniając, że są one zbyt szeroko dostępne i kosztowne dla sektora - w opinii do projektu pisał, że "pod rozwagę poddaje ukierunkowanie pomocy tylko do kredytobiorców, spełniających określone warunki, skutkujące niemożnością lub dużym utrudnieniem w regularnej spłaci rat kredytowych".

Bank centralny szacował, że dla sektora bankowego będzie to koszt około 20 mld zł. Ostatecznie ustawodawca na takie rozwiązanie się nie zdecydował. 

 Konieczność wprowadzenie dodatkowych kryteriów dostępu do wakacji kredytowych zgłaszał też Związek Banków Polskich. Proponował m.in., aby prawo do takich wakacji mieli jedynie kredytobiorcy, u których obsługa kredytu pochłania ponad 40 proc.  miesięcznego budżetu domowego.

Podczas senackiej komisji, która zajmowała się ustawą o wakacjach kredytowych, o jej kosztach mówił wiceminister finansów Piotr Patkowski. - Wpłaty na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców to jest kwota 1,4 mld zł. Same wakacje kredytowe szacujemy na niespełna 9 mld zł dla sektora bankowego w 2022 r. - mówił wiceminister. Spadną także wpływy do budżetu państwa. - Przewidujemy ubytek w CIT, jest to skutek wprost dla budżetu państwa w kwocie 1,7 mld zł w 2022 r. Natomiast nie będzie to ubytek w stosunku do założonego harmonogramu i nie będzie zwiększać zakładanego deficytu - dodał Patkowski.

Nie tylko wakacje kredytowe. Jest jeszcze Fundusz Wsparcia Kredytobiorców

Wakacje to dodatkowa pomoc dla kredytobiorców. Ale podpisana dzisiaj ustawa zakłada także powiększenie Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Skorzystać z niego mogą kredytobiorcy, którzy mają problemy z regulowaniem zobowiązań wobec banku. 

Gdy raty mocno obciążają budżet już od kilku lat można korzystać z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, który zostanie zwiększony o 1,4 mld zł i wyniesie w sumie ponad 2 mld zł. Wystarczy, że rata przekracza 50 proc. dochodu i można ubiegać się o pomoc.

Maksymalne wsparcie z FWK wynosi 2 tys. zł miesięcznie i może być wypłacane nawet przez 36 miesięcy, co daje łącznie 72 tys. zł. Wsparcie ma charakter częściowo zwrotny. Spłata rozpoczyna się po 2 latach od wypłaty ostatniej dopłaty i następuje w 144 równych, nieoprocentowanych miesięcznych ratach. Część wsparcia może zostać umorzona. Warunkiem umorzenia jest terminowa spłata pierwszych 100 rat pożyczki z FWK. Przy maksymalnej kwocie wsparcia (2 tys. zł przez 36 miesięcy) po terminowej spłacie 100 rat (50 tys. zł) kolejne 44 raty wynoszące 22 tys. zł zostaną umorzone.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »