Informacja o schowanych przez rząd Wenezueli bitcoinach została opublikowana krótko po pojmaniu przez Stany Zjednoczone prezydenta tego kraju, Nicolasa Maduro. "Pytanie za 60 miliardów dolarów: czy Wenezuela jest supermocarstwem w świecie bitcoinów?" - brzmi tytuł zamieszczonego artykułu. Wskazano w nim na Alexa Saaba, człowieka, który "zorganizował konwersję i zbudował tajną architekturę finansową reżimu Maduro". W opinii autorów, może być jedyną osobą na Ziemi, która wie, jak uzyskać dostęp do bitcoinów. Ich wartość, według szacunków, może sięgać nawet 60 miliardów dolarów.
Caracas ma miliardy w bitcoinach? Wenezuela wykluczona z globalnego systemu finansowego
Podstawowym argumentem, mogącym potwierdzać posiadanie przez Caracas kryptowalut, jest - zdaniem ekspertów CNBC - wykluczenie Wenezueli z globalnego systemu finansowego. Proces ten rozpoczął się latem 2017 r., kiedy administracja USA wydała rozporządzenie zakazujące rządowi w Caracas oraz gigantowi naftowemu PDVSA dostępu do amerykańskich rynków finansowych. To odcięło kraj od możliwości zaciągania nowych pożyczek i handlu obligacjami, czyli głównego źródła finansowania. Kilka miesięcy później agencje ratingowe ogłosiły Wenezuelę państwem w stanie bankructwa. A dwa lata później Waszyngton zamroził aktywa rządu z Caracas i zakazał swoim firmom dokonywania wszelkich transakcji. Sankcje wprowadziła też Unia Europejska.
W opinii ekspertów, na jakich powołuje się CNBC, sytuacja wymusiła na Wenezueli konieczność znalezienia sposobu na bezpieczne inwestowanie pieniędzy zarobionych na handlu ropą, głównie z Kubą. Zwłaszcza, że kraj ogarnęła galopująca inflacja, której szczyt przypadł na 2019 r., a wielkość, według niektórych źródeł, przekroczyła 344 509 proc.
Wenezuela i kryptowaluty. Kraj znalazł sposób na lokatę kapitału
Aby temu zaradzić, kraj prawdopodobnie eksperymentował z kryptowalutami. "Można śmiało założyć, że Wenezuela miała znaczący kontakt z bitcoinem" - powiedział cytowany przez CNBC Gui Gomes, założyciel i prezes OranjeBTC, firmy bitcoinowej z Ameryki Łacińskiej. Jednak praktycznie niemożliwe jest ustalenie dokładnej liczby bitcoinów ani miejsca ich przechowywania. "Niezależnie od tego, czy zostaną one sprzedane, skonfiskowane czy wymienione, posiadacze kryptowalut mogą odczuć skutki" - ostrzegają eksperci.
Jeśli dziennikarze śledczy "Whale Hunting" wskazują na dobry trop, informację o przechowywaniu kryptowaluty może posiadać autor kryjówki. "To, czego Waszyngton nie wiedział - i co później ujawniły dokumenty sądowe - to fakt, że Saab był informatorem DEA od 2016 roku (agencji federalnej USA działającej w ramach Departamentu Sprawiedliwości - red.), nawet gdy budował tajne imperium finansowe Maduro. Teraz, po schwytaniu Maduro, pytanie brzmi: czy Saab znów będzie współpracował? A może zniknie z kluczami do skradzionego majątku Wenezueli?" - zastanawiają się autorzy artykuły.












