W miniony weekend Donald Trump ogłosił przeprowadzenie ataku na Wenezuelę, w wyniku którego pojmano prezydenta Nicolása Maduro. Według oficjalnych komunikatów Białego Domu Maduro wraz z żoną został wywieziony z kraju i przebywa obecnie w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Nowym Jorku, gdzie ma usłyszeć zarzuty dotyczące narkoterroryzmu.
Zmiany na giełdzie w Wenezueli. Indeks wzrósł o 161 proc. rok do roku
Wydarzenia te wywołały gwałtowną reakcję rynków finansowych. Lokalny indeks giełdowy IBC wzrósł do 3897 punktów 6 stycznia 2026 r., zyskując 50,01 proc. w porównaniu z poprzednią sesją. W ciągu dwóch pierwszych sesji po pojmaniu Nicolása Maduro indeks poszedł w górę łącznie o około 75 proc. W ujęciu miesięcznym indeks wzrósł o 161,95 proc., a w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku był wyższy o 2978,67 proc.
Skala wzrostów przełożyła się również na rosnące zainteresowanie Wenezuelą wśród zagranicznych inwestorów. Jak pisze Reuters, w Stanach Zjednoczonych złożony został wniosek o utworzenie Teucrium Venezuela Exposure ETF - funduszu giełdowego, który miałby zapewniać pośrednią ekspozycję na wenezuelską gospodarkę. ETF ten ma śledzić notowania akcji i kwitów depozytowych spółek uznawanych za wenezuelskie, firm uzyskujących co najmniej 50 proc. przychodów z działalności w Wenezueli, a także podmiotów z krajów będących głównymi partnerami handlowymi Caracas.
Rośnie zainteresowanie inwestorów. Eksperci studzą zapał. "Rynek pozostaje niewielki i mało płynny"
Inwestorzy wierzą, że zmiany polityczne po rządach Maduro otworzą drogę do restrukturyzacji zadłużenia oraz napływu inwestycji w związku z posiadanymi przez kraj zasobami ropy i surowców mineralnych - pisze Reuters. Analitycy podkreślają jednak, że euforia rynkowa ma kruche podstawy.
"Choć sam wniosek o uruchomienie wenezuelskiego ETF-u pokazuje rosnące zainteresowanie w nagłówkach, to bazowy rynek pozostaje niewielki, mało płynny i obarczony skrajną niepewnością polityczną" - powiedział Romain Bordenave, zarządzający portfelem długu rynków wschodzących i walut w Edmond de Rothschild Asset Management. "Ostatnie wzrosty lokalnych akcji bardziej przypominają transakcję opartą na nastrojach niż trwałą zmianę, dopóki nie pojawi się jasność co do sankcji, polityki makroekonomicznej i wiarygodności instytucji" - dodaje Bordenave, cytowany przez Reuters.
Istotnym ograniczeniem pozostaje również struktura wenezuelskiego rynku. Znaczna część akcji notowanych na Bolsa de Valores de Caracas znajduje się w rękach lokalnych banków, instytucji finansowych i zamożnych inwestorów krajowych, a nie w szerokim wolnym obrocie. Płynność jest bardzo niska - w 2025 r. dzienne obroty nie przekraczały 1 mln dolarów, a realny handel dotyczy około 15 spółek, co czyni wenezuelską giełdę najmniejszą w Ameryce Południowej - pisze Bloomberg.











