Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś oraz prezes Głównego Urzędu Statystycznego Marek Cierpiał-Wolan w piątek, 6 grudnia podczas konferencji prasowej w Warszawie zainaugurowali powstanie Obserwatorium Turystyki, którego zadaniem będzie zbieranie danych o ruchu turystycznym w Polsce (m.in. o wydatkach turystów, noclegach, a także szarej strefie). Informacje te mają pomóc m.in. gminom i przedsiębiorcom w dostosowaniu oferty turystycznej.
19,7 mln zagranicznych turystów odwiedziło Polskę w 2025 roku
Podczas konferencji zaprezentowano także dane dotyczące polskiej turystki. Wynika z nich, że w 2025 roku Polskę odwiedziło 19,7 mln turystów zagranicznych (wzrost o 13,1 proc. w porównaniu do 2024 roku), a w sumie wszystkich turystów było 58,9 mln (11,1 proc.).
Wydatki turystów w ubiegłym roku wyniosły 94 mld zł (wzrost o 9,5 proc. w porównaniu do 2024 roku).
Turyści najchętniej zatrzymywali się na Mazowszu
Największą liczbę turystów, którzy skorzystali z obiektów noclegowych, odnotowano w woj. mazowieckim (11 mln). Na kolejnych miejscach znalazły się woj. małopolskie (10,3 mln) i woj. dolnośląskie (7,1 mln).
Z danych szacunkowych wynika także, że w 2025 roku turyści spędzili 44,8 mln noclegów w obiektach najmu krótkoterminowego.
Opłata turystyczna. Część pieniędzy ma trafić na promocję
Komentując dane, wiceminister Raś nawiązał do planów wprowadzenia opłaty turystycznej. Jak bowiem zauważył - na podium pod względem liczby udzielonych noclegów znalazły się Mazowsze oraz Małopolska, a obecne przepisy uniemożliwiają władzom Warszawy i Krakowa pobieranie takiej daniny.
"Tutaj chcę też jasno powiedzieć, że nieuczciwe byłoby uregulowanie tzw. opłaty turystycznej, którą my nazywamy opłatą turystyczną rekompensacyjną, bez uwzględnienia złotówki na promocję polskiej turystyki. Kto ma tę promocję zrobić? My dziś wiemy, że większość tej opłaty ma być rekompensacyjna. [...] Nie może być tak, że ktoś powie, że tym, którzy to wytwarzają, to produkują, to im się nic nie należy" - wskazał Raś.
Ustawa o najmie krótkoterminowych zaniepokoiła radnych Zakopanego
Wiceminister nawiązał także do ustawy mającej uregulować najem krótkoterminowy. Przypominamy - w projekcie znalazły się także zapisy dotyczące wymogów bezpieczeństwa, jakie będą musiały spełniać lokale. Kwestia ta zaniepokoiła radnych z Zakopanego.
Podczas sesji rady miasta zwracali uwagę na to, że wiele pensjonatów mieści się w starych góralskich chatach o niewielkiej powierzchni. Przystosowanie ich do nowych kryteriów może nie być możliwe. Wówczas takiego obiekty musiałyby się zamknąć.
Ireneusz Raś spotkał się z góralami w Zakopanem. "Ktoś tam chciał to interpretować inaczej, żeby chyba zrobić zamęt"
Burmistrz miasta Łukasz Filipowicz napisał w tej sprawie do ministerstwa turystyki, prosząc o przeprowadzenie konsultacji z przedstawicielami kwaterodawców. W odpowiedzi na pismo Filipowicza Raś udał się do Zakopanego, aby porozmawiać o zmianach, jakie wprowadza ustawa.
"Tłumaczyliśmy góralom, że chałupa to nie składa się z kilku lokali tylko z jednego lokalu mieszkalnego" - powiedział podczas konferencji wiceminister turystyki. "Parę pokoi do wynajęcia, ale łóżek mniej niż trzydzieści - zgodnie z tymi naszymi regulacjami nie będzie to skutkowało żadnymi sankcjami. Jeden numer rejestracyjny. Ktoś tam chciał to interpretować inaczej, żeby chyba zrobić zamęt" - stwierdził.











