Ministerstwo Sportu i Turystyki 22 grudnia opublikowało projekt regulacji mających m.in. ograniczyć szarą strefę najmu krótkoterminowego.
Krytyczne uwagi do ustawy zgłosił na początku stycznia Związek Powiatów Polskich. ZPP stwierdził m.in., że proponowane rozwiązania mogą doprowadzić do licznych sporów sądowych, a projekt nie uwzględnia skutków finansowych wprowadzenia przepisów dla samorządów.
Ustawa o najmie krótkoterminowym niepokoi radnych z Zakopanego
Temat ustawy został poruszony na sesji Rady Miasta Zakopane. Radni zwracali uwagę na to, że projekt zawiera również przepisy dotyczące wymogów technicznych, jakie będą musiały spełniać obiekty noclegowe.
Obawiają się, że wielu właścicieli pensjonatów w Zakopanem nie będzie w stanie dostosować swoich nieruchomości do wytycznych. Podczas dyskusji opisywanej przez "Tygodnik Podhalański" radni wskazywali, że takie kwatery często mieszczą się w zabytkowych chatach góralskich o małej powierzchni.
"Może się okazać, że nawet 80 procent kwaterodawców przestanie istnieć, bo nie będzie w stanie dostosować się do nowych wymagań" - stwierdził radny Paweł Strączek cytowany przez "Tygodnik Podhalański".
Przepisy o najmie krótkoterminowym mogą uderzyć w góralskie pensjonaty
Z kolei radny Tymoteusz Mróz podkreślał, że rodzinne pensjonaty są czymś, co wyróżnia Zakopane na tle innych kurortów, np. Sopotu. "Obawiam się, że legalnie działające, rodzinne obiekty dostaną po głowie, a apartamenty funkcjonujące w szarej strefie będą działać dalej" - powiedział Mróz.
Radni zgodzili się co do tego, że ustawa jest potrzebna, a najem krótkoterminowy - w szczególności ten w blokach mieszkalnych - trzeba uregulować. Nie chcą jednak, aby nowe przepisy uderzyły w przedsiębiorców, którzy prowadzą rodzinne pensjonaty od pokoleń.
Burmistrz Łukasz Filipowicz poinformował radnych, że miasto podziela te obawy i przekaże wątpliwości Ministerstwu Sportu i Turystyki. Podkreślił przy tym, że wszystkie obiekty muszą spełniać wymogi dotyczące bezpieczeństwa.











