Wirus znad Nilu we Włoszech. Przybywa zarażeń, choroba dotarła do Rzymu

We Włoszech przybywa przypadków zarażeń wirusem Zachodniego Nilu. W Lacjum, regionie na terenie którego leży Rzym, zmarła siódma osoba zarażona przenoszoną przez komary chorobą - informuje publiczna telewizja RAI. Ostrzega, że wirus dotarł do Wiecznego Miasta, gdzie zlokalizowano pierwszego chorego. W Europie, oprócz Włoch, wirus zlokalizowano w czterech innych krajach.

Wirusem została zarażona 77-letnia kobieta, mieszkanka rzymskiej dzielnicy Infernetto. “Chora jest hospitalizowana na oddziale szpitalnym” - informuje RAI. Zapewnia, że administracja stolicy Włoch zwiększa środki zapobiegawcze i ograniczające rozprzestrzenianie się choroby Zachodniego Nilu na obszarze miasta. Prace koordynuje Narodowy Instytut Chorób Zakaźnych. 

Wirus Zachodniego Nilu, zwany też gorączką Zachodniego Nilu, przenoszony jest przez pospolite komary i niektóre gatunki kleszczy. Te zaś zarażają się najczęściej od chorych ptaków, rzadziej od koni. U dzieci zwykle występuje łagodna gorączka, u młodych osób - wysoka gorączka, zaczerwienienie oczu, ból głowy i bóle mięśni. Najbardziej narażone na wirus są osoby starsze. Wirus może wywołać u nich wysoką gorączkę, silny ból głowy, dezorientację, zaburzenia widzenia, drgawki, a nawet paraliż i śpiączkę. Najcięższe objawy występują średnio u mniej niż 1 proc. zakażonych osób. 

Reklama

Wirus Zachodniego Nilu. Najwięcej chorych w Lacjum

Od 4 sierpnia - informuje RAI - w regionie Lacjum potwierdzono 12 zarażeń wirusem Zachodniego Nilu: 8 z gorączką i 4 z zespołem neurologicznym. Od początku lata zmarło tam siedem osób, ostatnie dwie w ciągu minionej doby. Jedną była 83-letnia kobieta, która cierpiała na wiele chorób współistniejących. A ostatnią, siódmą ofiarą był 77-letni mężczyzna, który chorował na nerki. 

Publiczna, włoska telewizja informuje o pierwszej śmiertelnej ofierze w Kalabrii - najbardziej na południej wysuniętym regionie Półwyspu Apenińskiego. U zarażonego choroba wywołała zapalenie mózgu. Po jego śmierci w Riace, dwutysięcznej gminie, z której pochodził, zarządzono dezynfekcję. 

Informacje o zarażonych wirusem napłynęły też z Novary - 100-tysięcznego miasta położonego na zachód od Mediolanu. Tam Lokalny Urząd Zdrowia wykrył dwa przypadki zakażenia wirusem Zachodniego Nilu. Obaj pacjenci nie podróżowali ostatnio, co oznacza, że zarazili się chorobą w mieście.

Wirus z Afryki w Europie. Nie tylko we Włoszech

Włochy nie są jedynym europejskim krajem, gdzie zlokalizowano przypadki zakażeń wirusem Zachodniego Nilu. Według ostatniego raportu Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, zaktualizowanego 30 lipca, „od początku 2025 r. do 30 lipca pięć krajów w Europie zgłosiło zachorowania u ludzi. Oprócz Włoch są nimi: Bułgaria, Francja, Grecja i Rumunia. 

Raport zawiera potwierdzone i prawdopodobne przypadki. Jego autorzy zaznaczają, że “dane mają charakter wstępny i należy je interpretować ostrożnie, ponieważ mogą zostać zweryfikowane przez poszczególne kraje w miarę pojawiania się nowych informacji”. Autorzy informują, że najwyższą liczbę zakażeń odnotowały Włochy, prowincja Latina w regionie Lacjum. Kolejne miejsca zajmują: Grecja, Rumunia, Bułgaria i Francja. 

W październiku 2024 r. przypadek zarażenia wirusem Zachodniego Nilu zlokalizowano w Polsce - informowała Główna Inspekcja Sanitarna (GIS). Zakażonym był dorosły, który nie wyjeżdżał do tropikalnych krajów.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Włochy | zachorowania
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »