Reklama

Zabraknie złota? Pandemia sieje strach!

Druga fala pandemii może wywołać panikę na rynkach - przestrzegają eksperci. Problemy logistyczne i zwiększony popyt mogą spowodować, że niełatwo będzie inwestować w złoto.

- Kilka miesięcy temu, podczas pierwszej fali pandemii COVID-19, mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której rynek złota uległ częściowemu "zakorkowaniu". Spowodowane to było przestojami na każdym etapie: wydobycia i produkcji, a także dystrybucji i logistyki. W pewnym okresie metale dostępne były wyłącznie w dostawie terminowej, a popyt na nie był ogromny z uwagi na rosnący niepokój - przypomina Michał Tekliński, ekspert Grupy Goldenmark.

Reklama

- Jest wielce prawdopodobne, że końcówka 2020 roku przyniesie podobne przestoje, choć najpewniej na mniejszą skalę. Rządy nie są skłonne do całkowitego zamykania gospodarek czy wprowadzania obostrzeń, które z kolei prowadziłyby do zamierania działalności gospodarczej - dodaje.

Niejasna sytuacja w USA, a przede wszystkim druga fala pandemii koronawirusa - jak wszystko to wpłynie na cenę złota na świecie? Czy dojdzie do powtórki z wiosny bieżącego roku, gdy obserwowaliśmy olbrzymie problemy logistyczne dla całej branży? Takie pytania padają coraz częściej, a odpowiedź na nie nie przyjdzie łatwo.

Cena złota skorelowana jest z dolarem amerykańskim. Z kolei dolar jest wrażliwy jest na wydarzenia takiej wagi, jak nadchodzące wielkimi krokami wybory prezydenckie w USA. W obliczu czynników, które obecnie najsilniej oddziałują na rynki i gospodarki, czyli pandemii COVID-19 oraz niskich stóp procentowych, w każdym z branych pod uwagę scenariuszy popyt na złoto będzie wzrastać.

Na największe zainteresowanie królewskim kruszcem możemy liczyć w sytuacji, gdy wybory wygra Joe Biden, a w senacie większość stanowić będą demokraci.

Jednak najbardziej cena złota wzrosłaby w sytuacji, gdyby - zgodnie z tym, co zapowiada - Donald Trump zakwestionował uczciwość wyborów i nie zaakceptował zwycięstwa Bidena. Taki scenariusz przedłużyłby proces zatwierdzenia nowego prezydenta przynajmniej do 2021 roku, przekładając się na gwałtowny wzrost niepewności i rosnący popyt na złoto - przewiduje Michał Tekliński.

Obecnie cena złota oscyluje w okolicach poziomu 1900 dolarów za uncję. Pomijając okres od połowy lipca do połowy września, znajduje się ona w dalszym ciągu w górnych rejestrach. Przypomnijmy, że rok 2020 cena złota rozpoczęła na poziomie ok. 1530 USD.

ZŁOTO

1 838,15 +7,95 0,43% akt.: 03.12.2020, 05:40
  • Max 1 840,65
  • Min 1 829,05
  • Stopa zwrotu - 1T 1,57%
  • Stopa zwrotu - 1M -3,27%
  • Stopa zwrotu - 3M -5,88%
  • Stopa zwrotu - 6M 5,78%
  • Stopa zwrotu - 1R 25,86%
  • Stopa zwrotu - 2R 49,41%
Zobacz również: GUMA KAUCZUKOWA TARCICA OLEJ PALMOWY
Dowiedz się więcej na temat: złoto | inwestowanie | koronawirus | pandemia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »