Gwałtowna odwilż po okresie silnych mrozów stawia rolników w wielu regionach Polski w bardzo trudnej sytuacji. Dynamiczne ocieplenie, roztopy i opady deszczu sprawiły, że woda zaczęła zalegać na polach, a w niektórych miejscach przekroczone zostały stany alarmowe na rzekach. Najtrudniejsza sytuacja występuje obecnie w województwach: kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim oraz części Pomorza.
Rolnicy mierzą się ze skutkami pierwszych roztopów. "Sytuacja jest dramatyczna"
Z informacji przekazywanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że kolejne dni przyniosą dalsze ocieplenie. Instytut wydał ostrzeżenia przed roztopami m.in. dla północnej Polski. Oznacza to utrzymujące się spływy wody z pól do najniżej położonych terenów - pisze Bussines Insider.
"Sytuacja jest dramatyczna" - mówił w rozmowie z Polskim Radiem PiK pan Michał, rolnik ze wsi Sulnowa w województwie kujawsko-pomorskim. "Zaczęły się roztopy oraz opady deszczu. Ziemia nie zdążyła się odmrozić po tak niskich temperaturach, dlatego na polach powstało wiele zastoisk wodnych, z którymi, jak podejrzewam, będziemy borykać się cały sezon" - dodał.
Na jego 11-hektarowym polu niemal trzy hektary znajdują się pod wodą. Jeśli sytuacja nie poprawi się w najbliższym czasie, wjazd ciężkiego sprzętu będzie niemożliwy, co, zdaniem rolnika, może przełożyć się na opóźnienia prac polowych nawet o kilka tygodni lub miesięcy.
Ten scenariusz będzie najtrudniejszy. "Zasiewy ozime mogą wygnić"
Eksperci podkreślają, że zjawisko roztopów jest typowe dla naszej strefy klimatycznej. "Ziemia rozmarza od dołu i od góry, a jak będzie kilkanaście stopni, to pójdzie szybko" - tłumaczy Łukasz Smolarczyk z Izby Rolniczej w Opolu.
Najtrudniejsza jest sytuacja w zachodniej części województwa pomorskiego. "Ludzie już mają tam podtopienia, woda spływa z pól do gospodarstw" - mówił Paweł Cywiński, pełnomocnik ministra rolnictwa ds. Żuław Wiślanych.
Wiesław Burzyński, prezes Pomorskiej Izby Rolniczej, wskazuje, że kluczowe mogą być nocne przymrozki, które ograniczą spływ wody. Trudniejszy scenariusz czeka rolników jeżeli dojdzie do dalszego ocieplenia - wówczas woda będzie stała na zbożach, a zasiewy ozime mogą wygnić - zauważa Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.












