Analiza firmy Mabrian opiera się na danych dotyczących wyszukiwania lotów międzynarodowych do 50 największych portów lotniczych na świecie. Uwzględniono w niej wyłącznie popyt na podróże zagraniczne i rezerwacje dokonane w okresie pierwszego półrocza - od stycznia do czerwca 2026 r. Okres ten - uzasadnia autor opracowania - pokrywa się z 86,7 proc. globalnego popytu na podróże.
Mabrian informuje, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku globalna przepustowość w transporcie lotniczym, czyli zdolność sektora do bezpiecznej obsługi ruchu, wzrośnie o 5,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Dane te potwierdzają ogólny trend ożywienia i ekspansji zapowiadany m.in. przez Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA), do którego należy 80 proc. linii lotniczych.
Zagraniczne podróże. Na szczycie Azja
Pomimo ogólnego, umiarkowanego wzrostu globalnego popytu, trendy wykazują różnice regionalne. Znaczący udział w rynku zyskuje Azja, a zwłaszcza Azja Wschodnia i Południowo-Wschodnia. Z danych wynika, że do obu tych rejonów skierowanych zostanie 31,7 proc. światowego zapotrzebowania na zagraniczne podróże.
W Azji Południowo-Wschodniej prym wiedzie Wietnam, który staje się obowiązkowym celem wyjazdów. W 2025 r. kraj ten odwiedziło ponad 21 mln turystów, o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Dzięki temu Wietnam stał się jednym z najszybciej wzrastających rynków turystycznych na świecie. Silny wzrost odnotowują też Indonezja, Filipiny i Kambodża.
Zaś w Azji Wschodniej motorem napędowym jest Japonia. Popyt na przyjazdy do Kraju Kwitnącej Wiśni rośnie, a turyści nie ograniczają się tylko do Tokio. Przybywa zainteresowanych np. Fukuoką - największym miastem na wyspie Kiusiu czy Sapporo, stolicą Hokkaido. Wraz z Koreą Południową i Chinami rejon ten odpowiada w pierwszym półroczu za ponad 16 proc. światowego popytu na podróże.
Mimo napięć w Iranie, rośnie też popyt na Azję Zachodnią, a przede wszystkim kraje Zatoki Perskiej. To tam - twierdzą autorzy opracowania - w pierwszej połowie roku zostanie skierowane 8,9 proc. światowego popytu na zagraniczne podróże, o 0,5 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Oprócz Dubaju, wśród najszybciej rozwijających się destynacji turystycznych na świecie znalazły się Doha, stolica Kataru, a także Rijad i Dżudda - stolica Arabii Saudyjskiej oraz największe miasto tego kraju.
Podróże w 2026 r. Europa nieco w tyle
Podobnymi danymi nie może pochwalić się Europa. Nieco spadło zainteresowanie odwiedzinami południowej części kontynentu - Hiszpanii, Grecji czy Włochami. W porównaniu do 2025 r. popyt na podróże zmniejszył się tam o 0,4 proc. Niemal o tyle samo wzrosło zainteresowanie Europą Środkowo-Wschodnią. Przybywa też chętnych na podróże do północnej Afryki, głównie Maroka.
Napięcia na początku stycznia na Karaibach, głównie w Wenezueli, osłabiły zainteresowanie podróżami do tego rejonu globu. Z wyjazdów zrezygnowali mieszkańcy Europy i obu Ameryk. Mabrian informuje też o spadku zainteresowania Stanami Zjednoczonymi i południową Azją. Na tym samym poziomie, co w 2025 r., powinna się utrzymać liczba odwiedzających Europę Zachodnią, Australie i Oceanię.












