Reklama

Kolorowa podwyżka prądu

W 2015 r. wzrosną opłaty za energię elektryczną. Gospodarstwa domowe odczują to nieznacznie. Przedsiębiorcy zapewne już bardziej, ale nie wszyscy.

Od stycznia roku 2015 wzrosły ceny sprzedaży energii elektrycznej dla gospodarstw domowych (taryfa G) - klientów Enei, PGE Obrót i Taurona Sprzedaż. Tym firmom regulator zatwierdził taryfy, oznaczające przyrost cen średnio o ok. 0,5 proc. Podwyżkę tłumaczył zwiększającymi się z roku na rok, nałożonymi na firmy obowiązkami zakupu tzw. energii kolorowej (z OZE i kogeneracji).

Reklama

- Z punktu widzenia inwestorów dobrą informacją jest to, że regulator wprawdzie minimalnie, ale zgodził się na wzrost cen sprzedaży energii elektrycznej dla odbiorców z grupy taryfowej G. Z wieści płynących wcześniej z rynku wynikało bowiem, że obniżka tych cen nie jest niemożliwym scenariuszem - komentuje Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK.

Podwyżki cen energii dla gospodarstw domowych są niewielkie. Przeciętny klient Taurona Sprzedaż zużywający 2000 kWh rocznie zapłaci w tym roku za energię 43 gr miesięcznie więcej, a taki sam odbiorca PGE Obrót - 29 gr więcej.

Spółki obrotu, wynika z nieoficjalnych informacji, miały jednak większy apetyt. Głównie ze względu na oczekiwania co do wysokości marży (to nie musi być reguła, bo firmy są w różnych sytuacjach). Jako jedyna spośród spółek zobowiązanych do zatwierdzania cen sprzedaży energii porozumienia z regulatorem - umożliwiającego wprowadzenie nowej taryfy z początkiem 2015 r. - nie osiągnęła Energa Obrót.

- Skala oczekiwań przedsiębiorstwa była na takim poziomie, że prezes URE nie mógł zgodzić się na zakończenie postępowania. Konieczne było więc jego przedłużenie - wyjaśniała stanowisko regulatora Agnieszka Głośniewska, rzecznik URE.

Walka o marżę

Abstrahując od konkretnych firm: analitycy oceniają, że prawdopodobnie koszty systemu wsparcia kogeneracji nie zostały w pełni odzwierciedlone w cenach energii dla gospodarstw domowych zatwierdzonych na 2015 rok. Ale mają też inne uwagi.

- Gdyby koszty sprzedawców energii przeniesiono do taryf w pełni, podwyżka cen musiałaby być większa; same hurtowe ceny energii na 2015 rok są wyższe o ok. 4 proc. niż były w 2014 roku. Mamy nadal do czynienia z brakiem przejrzystości ustalania cen sprzedaży energii dla gospodarstw domowych - mówi Paweł Puchalski.

Ceny regulowane z natury rzeczy są jawne. Wolne ceny sprzedaży energii elektrycznej dla biznesu (ok. 75 proc. rynku sprzedaży energii) - z uwagi na konkurencję - od dawna otacza aura tajemniczości. Wychodzi jednak, że w tym roku biznes też będzie więcej płacił za energię.

- Odbiorcy końcowi (grupa B) w 2014 r. nabywali energię po 190- 200 zł/MWh; w 2015 roku będą płacili 230-240 zł/MWh. Ceny dla mniejszych klientów biznesowych, z grupy taryfowej C, są większe o ok. 10-15 zł/MWh. Takie ceny potwierdzają wyniki przetargów na zakup energii elektrycznej w tym roku, w których bierzemy udział jako doradca - stwierdził Michał Suska, prezes zarządu Energomix.

Krzysztof Zamasz, prezes zarządu Enei, uważa, że rozpoczęty właśnie rok będzie cechowała stabilizacja cen detalicznych energii elektrycznej oraz erozja marży handlowych. Ale zarazem wskazuje, że wyraźnie widać, że na rynku trwa walka o zahamowanie spadku marż.

- Tu ton nadaje PGE, co wynika z jej pozycji rynkowej; pozostali gracze zmuszeni są dopasowywać się do sytuacji. Dlatego istotne jest, że PGE zapowiedziała zmianę strategii handlowej - w kierunku poprawy średniej marży w handlu hurtowym i detalicznym - powiedział nam prezes Zamasz.

Sprzedaż energii elektrycznej nie przynosi wysokich zysków. Po trzech kwartałach 2014 r. udział segmentu sprzedaży w EBITDA grupy Enea wynosił 6 proc. Ale gra i tak idzie o miliony złotych i rentowność spółek obrotu jest ważna.

Piotr Zielonka, analityk Ipopema Securites, powiada, że z braku wystarczającej ilości informacji nie jest w stanie dokładnie oszacować wyników na sprzedaży energii do poszczególnych grup odbiorców. Generalnie spółki obrotu nie zarabiają na sprzedaży energii największym odbiorcom biznesowym (grupa A) i gospodarstwom domowym (grupa G). Zarabiają natomiast na sprzedaży średnim (grupa B) i małym firmom (grupa C).

- I o tych odbiorców toczy się ostra walka. Nie sądzę, by sprzedawcy próbowali znacząco podnieść im ceny. W sumie oceniam, że w tym roku segment sprzedaży energii będzie miał gorsze wyniki niż w 2014 r. - mówi Zielonka.

Dystrybucja pod presją

Płatności za energię elektryczną to tylko część rachunku za prąd. Dopełniają go należności za dystrybucję. W 2015 r. ceny będą tu średnio wyższe o 3,9 proc. niż w roku poprzednim, a dla gospodarstw domowych - średnio o 3,4 proc. W przeliczeniu na pieniądze dla odbiorców indywidualnych też nie będzie to duży skok. Dla klienta zużywającego ok. 2000 kWh energii rocznie, przyłączonego do sieci PGE Dystrybucja, podwyżka sięgnie ok. 70 gr miesięcznie; taki sam klient korzystający z sieci Tauron Dystrybucja zapłaci ok. 1,6 zł więcej.

URE uzasadnia wzrost cen dystrybucji potrzebą zwiększenia inwestycji na poprawę bezpieczeństwa i ciągłości zaopatrzenia w energię. Zatwierdzanie cen nie obyło się bez zgrzytu. Kiedy operatorom systemów dystrybucyjnych (OSD) wydawało się, że reguły gry na 2015 rok już ustalono, URE wezwał ich do obniżki o 5 proc. zwrotu z kapitału zainwestowanego w prowadzenie działalności dystrybucyjnej. A przyczyna? Urząd wskazuje, że w obecnym modelu regulacji OSD stopień wynagrodzenia aktywów zaangażowanych w działalność dystrybucyjną (tzw. wartość regulacyjna aktywów - WRA) stopniowo rósł - i już na początku 2014 r. doszło do pełnego wynagradzania zwrotem z kapitału 100 proc. WRA.

- Kontynuacja tego modelu, przy rosnącej wartości WRA, wynikającej z inwestycji firm, oznaczałaby - w naszej ocenie - nadmierne wynagradzanie przedsiębiorstw. Z tego powodu zdecydowaliśmy się na optymalizację wynagradzania przedsiębiorstw i przyjęcie w taryfach na 2015 rok 95 proc. kwoty zwrotu z kapitału, liczonego jako iloczyn stopy zwrotu z kapitału i wartości regulacyjnej aktywów. Ta kwota zapewnia przedsiębiorstwom pełne pokrycie nakładów inwestycyjnych - stwierdza Agnieszka Głośniewska.

Paweł Puchalski - przy założeniu, że doszłoby do owego 5-procentowego zmniejszenia zwrotu z kapitału - szacował, że w stosunku do pierwotnych przewidywań EBITDA dystrybucji grup energetycznych może być nieco niższa: od ok. 25 mln zł (Enea), przez ok. 40 mln zł (Energa) do ok. 50 mln zł (PGE i Tauron).

Tauron Dystrybucja informuje jednak, że na razie trudno ocenić wpływ przedmiotowej decyzji URE na EBITDA firmy w 2015 r., bo zależy to od wielu czynników - m.in. od rzeczywistej dostawy energii elektrycznej do odbiorców i związanych z tym przychodów oraz rzeczywistych kosztów zakupu energii elektrycznej na pokrycie różnicy bilansowej i kosztów zakupu usług przesyłowych. Niemniej analitycy są dość zgodni w ocenach skutków regulacji OSD.

- Taryfy OSD są pochodną średnioważonego kosztu kapitału (WACC), który zależy od rentowności 10-letnich obligacji skarbowych (i pozostanie w roku 2015 bez większych zmian) oraz wartości regulowanej aktywów (WRA), która rośnie, bo firmy coraz więcej inwestują. Rentowność sektora dystrybucji zależy zaś - z grubsza rzecz biorąc - od iloczynu WACC i WRA, który w 2015 r. został skorygowany decyzją URE wskaźnikiem 95 proc. Wyniki OSD w 2015 r. będą sztucznie zaniżone i nie tak dobre, jak oczekiwano - komentuje Piotr Zielonka.

Energetyka żyje już jednak tym, co się stanie w 2016 r. i później, bo energia, którą elektrownie wyprodukują w tym roku, została w większości sprzedana. Pytania nurtujące sektor dotyczą m.in. tego, czy ceny dla gospodarstw domowych pozostaną pod kontrolą, czy zmieni się model regulacji dystrybucji i czy rynek mocy pozostanie na papierze, czy też nie.

Weszliśmy w rok wyborów do parlamentu - o jasne i jednoznaczne odpowiedzi w toku kampanii nie będzie łatwo. Powinniśmy jednak nalegać, by zostały udzielone. Tego wymaga odpowiedzialność w polityce regulacyjnej.

Ireneusz Chojnacki

Więcej informacji w portalu "Wirtualny Nowy Przemysł"

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT

Dowiedz się więcej na temat: energia | Ale | ceny prądu | R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »