Reklama

Ceny mieszkań w górę, najmu w dół

Mieszkania w ubiegłym roku zdrożały dwucyfrowo, a w 2021 roku nadal ceny będą rosły, choć wolniej - takie są główne wnioski z najnowszego raportu AMRON. Gorzej rysuje się sytuacja posiadaczy nieruchomości na wynajem, bo czynsze spadły nawet o kilkanaście procent.

Pomimo zagrożenia pandemicznego rok 2020 okazał się dla kredytów hipotecznych i dla rynku mieszkaniowego dobry, a można zaryzykować stwierdzenie, że bardzo dobry. Rekordowa była liczba oddanych do użytkowania mieszkań (sięgająca 222 tys.) i domów jednorodzinnych. Takie wyniki osiągało budownictwo mieszkaniowe w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku! - tak podsumowuje ubiegły rok na rynku nieruchomości Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich.

Mimo drugiej fali pandemii COVID-19 i związanych z nią obostrzeń, a także pesymistycznych informacji napływających z rynku najmu, ceny kierowały się w górę, choć w ostatnim kwartale ubiegłego roku już nie tak szybko jak wcześniej.

Reklama

W całym ubiegłym roku, według danych Centrum AMRON najmocniej wzrosły ceny mieszkań w aglomeracji katowickiej i Łodzi - odpowiednio o 15,52 proc. i 12,19 proc., a w Warszawie o 11,75 proc.

Jednak czwarty kwartał 2020 roku przyniósł wyraźny spadek dynamiki wzrostów cen na większości badanych rynków. W przypadku pięciu z nich zmiana średniej ceny metra kwadratowego mieszkania nie przekroczyła jednego procenta. Tak było w aglomeracji katowickiej, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu i Łodzi. "Liderem" wzrostu cen była w tym okresie Warszawa, bo średnia cena metra kwadratowego mieszkania wyniosła tu w czwartym kwartale 2020 roku 10 081 zł i była wyższa o 5,36 proc. od średniej notowanej kwartał wcześniej. Największy spadek średniej ceny w kwartale odnotowano w Krakowie - o 1,44 proc. (do 8 015 zł).

Jeśli któryś z segmentów rynku nieruchomości "ucierpiał" z powodu pandemii koronawirusa, to jest nim na pewno segment mieszkań na wynajem. Jeszcze rok temu oczekiwano zwrotu z najmu na poziomie przekraczającym 6 proc. rocznie. Dziś satysfakcjonujący jest poziom 3 proc. Wprowadzenie na wyższych uczelniach zajęć w trybie zdalnym, wprowadzenie przez znaczną część firm zdalnego trybu pracy oraz ograniczenia w ruchu turystycznym i wywołany nimi spadek popytu na najem krótkoterminowy to najważniejsze czynniki, które wpłynęły na pierwsze obniżki czynszów najmu widoczne już w drugim kwartale ubiegłego roku i wyraźny spadkowy trend w trzecim kwartale, który pogłębił się na koniec 2020 roku.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Średni czynsz najmu mieszkania w Warszawie w ciągu roku spadł o blisko 11 proc., we Wrocławiu o 8 proc., a w Krakowie aż o 16 proc. Ostatnie miesiące roku przyniosły redukcje stawek czynszów w najmie prywatnym we wszystkich badanych miastach.



 -  Rynek krakowski wydaje się być najbardziej dotkniętym trudną sytuacją na rynku najmu. Dzieje się tak zarówno ze względu na bardzo wysoką liczbę nieobecnych studentów, jak i znaczną liczbę mieszkań wynajmowanych dotychczas turystom w formie najmu krótkoterminowego - oceniają eksperci AMRON.

Zaznaczają jednocześnie, że prognozowanie tego co będzie działo się na tym rynku w 2021 roku jest bardzo trudne, ponieważ jest dużo zmiennych, które mogą wpłynąć  na sytuację.

W ocenie Centrum AMRON ceny transakcyjne metra kwadratowego w bieżącym roku wciąż będą rosły, choć w tempie zdecydowanie mniejszym niż w latach 2018 - 2019. Wzrosty cen będą zresztą wynikały również z wyższych kosztów budowy, m.in. wywołanych nowymi wymogami efektywności energetycznej budynków. Ponadto podaż będzie pod presją, bo wciąż brakuje gruntów. Natomiast czynsze ustabilizują się na niższym poziomie, skorygowanym w ostatnim kwartale 2020 roku.  

Jednocześnie trzeba pamiętać, że część mieszkań jest kupowana w celach inwestycyjnych, w tym za gotówkę, ale część także po to by zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe, bo Polska jest niestety w europejskiej czołówce jeśli chodzi o udział osób żyjących w przeludnionych mieszkaniach.

W całym 2020 roku banki udzieliły 204 tys. nowych kredytów mieszkaniowych, na kwotę ponad 60 mld zł. Pod względem liczby kredytów spadek wyniósł 9 proc., ale kwotowo tylko 3 proc. Średnia kwota kredytu rośnie i już przekracza 305 tys. zł.

Monika Krześniak-Sajewicz

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »