Reklama

Podatek cukrowy miał obowiązywać od dzisiaj. Firmom się jednak upiekło

Od 1 lipca, czyli od dziś, obowiązywać miał forsowany przez Ministerstwo Zdrowia podatek cukrowy. Tak się jednak nie stało, bowiem prace nad nowymi przepisami utknęły w parlamencie w marcu i od tamtej pory ani drgnęły - informuje portal wiadomoscihandlowe.pl.

Ustawa w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów - bo tak brzmi oficjalna nazwa tego aktu prawnego - uchwalona została przez Sejm 14 lutego. Jednak niecały miesiąc później Senat wniósł o odrzucenie ustawy. To oznacza, że ustawa trafiła do Sejmu, który powinien się nią zająć ponownie. Powinien, ale nie zajął.

Jak już informowaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl, przyczyną takiego stanu rzeczy była przedłużająca się kampania wyborcza. "Przełożenie" wyborów prezydenckich z maja na czerwiec (I tura) i lipiec (II tura) pokrzyżowało plany Prawa i Sprawiedliwości, by "przyklepać" w Sejmie podatek cukrowy zaraz po wyborach i zdążyć przed lipcem. Bezpośrednio przed wyborami nie chciano poruszać tematu, aby nie zniechęcić części wyborców do prezydenta Andrzeja Dudy.

Reklama

Należy podkreślić, że w ustawie na sztywno wpisano 1 lipca jako datę, od której przepisy zaczynają obowiązywać. Nikt nie przewidział wtedy, że ustawa - ze względów politycznych - nie zdąży opuścić parlamentu przed tym dniem.

Trudno wyobrazić sobie, aby po rozstrzygnięciu w wyborach prezydenckich PiS zdecydował się na dokończenie prac nad ustawą i uchwalenie aktu prawnego, który obowiązywałby wstecznie. To oznacza, że jeśli partia Jarosława Kaczyńskiego nie porzuci pomysłu wprowadzenia podatku cukrowego, będzie musiała wnieść do Sejmu nowy projekt ustawy. To oznacza opóźnienie wejścia w życie podatku o co najmniej kilka kolejnych tygodni, a może nawet kilka miesięcy.

- Dalsze kroki dotyczące przepisów ustawy będą procedowane na bieżąco, zgodnie z dostępnymi możliwościami w zakresie uchwalania aktów prawnych - tłumaczyło w połowie czerwca w odpowiedzi na pytania portalu wiadomoscihandlowe.pl Biuro Komunikacji MZ.

Sytuacja skomplikuje się dodatkowo, jeśli do Pałacu Prezydenckiego wprowadzi się w sierpniu Rafał Trzaskowski. Jego obóz polityczny głosował w Sejmie i Senacie za odrzuceniem ustawy. Zwiększa to prawdopodobieństwo zawetowania aktu prawnego. Aby Sejm był w stanie przełamać prezydenckie weto, wymagana jest większość kwalifikowana 3/5 głosów (276 głosów), którą obóz Zjednoczonej Prawicy nie dysponuje. Klub PiS musiałby szukać wsparcia w Lewicy, której posłowie w większości poparli podatek cukrowy podczas głosowania w trzecim czytaniu. W Sejmie za ustawą głosowało 254 posłów, ale PiS i Lewica potencjalnie mogliby zmobilizować jeszcze 30 członków swoich klubów, którzy zagłosowali przeciw, wstrzymali się bądź byli nieobecni na głosowaniu.

Podatek cukrowy miał przynosić ok. 2,5 mld zł rocznie. Opłatą byłyby obciążone napoje z określoną zawartością cukru, a także małpki, czyli napoje alkoholowe sprzedawane w małych objętościach. Zgromadzone dzięki temu środki byłyby przeznaczone na zwalczanie chorób związanych z nadmiernym spożyciem cukru, takich jak nadwaga, otyłość, oraz działania edukacyjne i profilaktykę.

Dowiedz się więcej na temat: podatek cukrowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »