TK: Podatnik musi na bieżąco śledzić zmiany w prawie

Podatnik, który po wyroku Trybunału Konstytucyjnego zyskał prawo do ponownego rozpatrzenia sprawy przez organy skarbowe, ma tylko 30 dni na złożenie wniosku. Prowadząc działalność gospodarczą, powinien on na bieżąco śledzić zmiany w prawie, więc jeśli nie złoży wniosku w terminie, traci prawo do wznowienia postępowania - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny.

TK rozpoznawał skargę Pawła i Czesława M. Prowadzili oni spółkę cywilną zajmującą się sprzedażą artykułów spożywczych. Kupując lokal na sklep odliczyli ponad 20 tys. zł VAT, zapłaconego w cenie zakupu. Zakwestionowały to urząd i izba skarbowa, twierdząc, że podatnicy skorzystali z odliczenia za wcześnie, bo przed momentem powstania obowiązku podatkowego. Gdy korzystali z odliczenia nie zapłacili nawet jeszcze całej ceny.

Stanowisko organów skarbowych potwierdził sąd administracyjny, a podatnicy jego wyroku nie zakwestionowali. Wpłacili do budżetu państwa ponad 30 tys. zł z tytułu VAT, który wcześniej sobie odliczyli, oraz z tytułu sankcji finansowej, nałożonej na nich przez organy skarbowe za niesłuszne odliczenie VAT.

Reklama

Gdy przedsiębiorcy dowiedzieli się, że przepisy, na podstawie których organy skarbowe, a potem sąd administracyjny uznały, że nie mają prawa do odliczenia VAT, zostały zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny, złożyli wniosek o wznowienie postępowania. Okazało się jednak, że zrobili to o 10 dni za późno. Termin do wznowienia upływał 30 dni od daty opublikowania wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Oni zrobili to po 40 dniach.

Dyrektor Izby Skarbowej, a potem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówiły wznowienia postępowania właśnie ze względu na przekroczenie terminu. Ponieważ podatnicy nie zgadzali się z takim rozstrzygnięciem złożyli skargę do TK. Podkreślali w niej, że 30-dniowy termin do złożenia wniosku o wznowienie postępowania jest zbyt krótki, by podatnik, prowadzący działalność gospodarczą w niewielkim zakresie i na co dzień nie interesujący się przepisami prawa, mógł dowiedzieć się o wyroku Trybunału, dostosować go do swojej i sytuacji i w praktyce z niego skorzystać.

- Wyroki Trybunału Konstytucyjnego to wiedza elitarna. Mają ją najczęściej jedynie eksperci podatkowi, prawnicy. Informacje o nich nie są przekazywane do wiadomości publicznej powszechnie i jest ich za mało. Dlatego szczególnie ci mniejsi przedsiębiorcy nie są w stanie szybko dowiedzieć się, czy i jak mogą z nich skorzystać. Prowadzi to do sytuacji, w których mimo zakwestionowania jakichś przepisów przez TK, nadal funkcjonują decyzje wydane na ich podstawie - mówiła na rozprawie w TK pełnomocnik podatników radca prawny Anna Pigulska-Włodarczyk.

Podnosiła również fakt nierównego traktowania podatników. Wskazywała, że przepisy podatkowe przewidują zwykle 3-letni albo 5-letni termin do wznowienia postępowania. - Wyjątkowo krótki, 30-dniowy, obowiązuje tylko wtedy, gdy wznowienie postępowania wynika z wyroku TK - powiedziała.

Przedstawiciel Sejmu, poseł Andrzej Dera (PiS) zaznaczył na rozprawie, że wniosek o wznowienie postępowania jest prosty do napisania, a różnicowanie podatników podyktowane jest bezpieczeństwem budżetu państwa. Jak mówił, "problem wznowienia po wyrokach TK dotyczy nieokreślonej, szerokiej grupy podatników, z których każdy może złożyć wniosek o wznowienie postępowania i zażądać od budżetu państwa zwrotu pieniędzy. To mogłoby zagrażać równowadze budżetowej".

Uzasadniając wyrok TK, sędzia Maria Gintowt-Jankowicz powiedziała, że ustawodawca miał prawo ograniczyć termin do wznowienia postępowania do 30 dni od daty wejścia w życie wyroku TK, czyli od daty jego publikacji w Dzienniku Ustaw. - Wniosek o wznowienie postępowania jest stosunkowo prosty i nie wymaga podjęcia czasochłonnych czynności, więc 30 dni to termin wystarczający - dodała.

- Gdyby termin na wznowienie postępowania po orzeczeniu Trybunału, kwestionującego zgodność z konstytucją przepisu, na podstawie którego została wydana decyzja podatkowa był nieokreślony, to organ skarbowy musiałby w dowolnym czasie zwrócić podatnikowi pieniądze wpłacone przez niego do budżetu państwa. Wystarczy, że podatnik o to wystąpi. Taka sytuacja prowadziłaby do destabilizacji systemu prawnego i mogłaby prowadzić do zachwiana równowagi budżetowej. Trybunał musi zaś mieć na względzie także sytuację gospodarczą państwa - powiedziała sędzia Gintowt-Jankowicz.

Czytaj również:

Ile wyjmiemy z portfela w 2010 roku?

Fiskus zabiera nam 5 dni w roku

Kogo i jak chronią interpretacje podatkowe?

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »