Państwowa Inspekcja Pracy poinformowała o wynikach ogólnopolskiej kontroli przeprowadzonej w dziewięciu centrach logistycznych Amazon w Polsce. Wszczęto ją z inicjatywy Włodzimierza Czarzastego po lipcowej interwencji u szefa PIP ws. śmierci 48-letniego pracownika firmy Amazon w Sosnowcu.
- Apeluję do wszystkich związków zawodowych, do wszystkich społecznych inspektorów pracy. Zwracajcie uwagę na takie sytuacje, gdzie ludzie pracują ponad siłę, gdzie ludzie pracują ponad normę - mówił Czarzasty na konferencji prasowej. - W wielu zakładach pracy może być lepiej - dodał.
PIP: Brak pełnej dokumentacji BHP w centrach Amazon uniemożliwia ocenę czy praca jest ponad dopuszczalne normy
Inspektorzy wskazali przede wszystkim na brak odpowiedniej i aktualnej dokumentacji z zakresu BHP - w tym oceny ryzyka zawodowego - która pozwalałaby jednoznacznie stwierdzić, czy w zakładach dochodzi do nieprawidłowości wobec pracowników.
- Aby móc jednoznacznie stwierdzić, czy pracownicy wykonują pracę ponad dopuszczalne normy, musi istnieć odpowiednia podstawa w dokumentacji. W części kontrolowanych zakładów taka dokumentacja była nieaktualna lub nie obejmowała wszystkich procesów - wskazał Marcin Stanecki. Jak tłumaczył, ocena ryzyka zawodowego jest dokumentem, który określa zagrożenia występujące na stanowiskach pracy, poziom obciążenia organizmu oraz środki zapobiegawcze. Inspekcja nakazała jej aktualizację i uzupełnienie, w tym w zakresie prawidłowego ustalenia wydatku energetycznego pracowników.
PIP zapowiedziała rekontrolę po wykonaniu zaleceń. Dopiero na jej podstawie możliwe będzie jednoznaczne przesądzenie, czy doszło do naruszeń norm dotyczących obciążenia fizycznego.
Przedstawiciele Konfederacji Pracy Amazon twierdzili, że w czterech śląskich centrach - w Sosnowcu (KTW1, KTW4), Gliwicach (KTW3) i Gorzyczkach (KTW5) - w ponad połowie z 371 analizowanych procesów pracy nie przeprowadzono właściwie pomiaru wydatku energetycznego. Według związkowców tam, gdzie pomiary wykonywano, miały one być realizowane nierzetelnie, m.in. bez uwzględnienia części czynności wymagających wysiłku fizycznego. W ich ocenie brak rzetelnych danych może wpływać m.in. na kwestie przerw, posiłków regeneracyjnych czy organizacji pracy.
Związkowcy wskazywali również na przypadki nieuznawania urazów za wypadki przy pracy w części zakładów. - Ludzie pracują często na umowach śmieciowych. Jeśli dochodzi do wypadku, zdarza się, że taka umowa nie jest później przedłużana. To rodzi poważne obawy o realną ochronę pracownika - powiedziała Blanka Hasterok, przewodnicząca OPZZ Konfederacja Pracy w Amazonie, Zakładowa Społeczna Inspektor Pracy.
Państwowa Inspekcja Pracy poinformowała, że analizuje te sygnały, w tym pod kątem ewentualnego zawiadomienia do prokuratury w związku z art. 218 Kodeksu karnego (naruszanie praw pracowniczych). Decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.
Śmierć 48-letniego pracownika jednego z centrów powodem kontroli PIP
Konferencja odbyła się w Sosnowcu, gdzie w ubiegłym roku podczas zmiany zmarł 48-letni pracownik jednego z centrów. To zdarzenie stało się impulsem do interwencji parlamentarnej i objęcia sprawy nadzorem przez PIP.
Amazon zatrudnia w Sosnowcu ok. 2,5 tys. osób, a w całej Polsce - kilkanaście tysięcy.
Amazon zapewnia: Z najwyższą powagą traktujemy ustalenia kontroli PIP
Amazon w odpowiedzi na prośbę PAP o komentarz ws. środowej konferencji w Sosnowcu podkreślił, że firma "z najwyższą powagą traktuje ustalenia kontroli Państwowej Inspekcji Pracy", a jej zalecenia są przez Amazon "systematycznie analizowane i wdrażane zgodnie z ustalonymi terminami".
Według przedstawicieli firmy, Aleksandry Zarychty-Kuzalskiej, Amazon w sposób "przemyślany" analizuje wyniki pracy swoich pracowników. "Po pierwsze, wyznaczamy cele na podstawie wyników osiąganych przez pracowników w przeszłości - to, co wiemy, że jest uczciwe i możliwe do zrealizowania. Po drugie, bierzemy pod uwagę czynniki, które mogą mieć wpływ na efektywność" - czytamy.
Jak zaznaczono, "wypadki przy pracy nie mają wpływu na decyzję o kontynuowaniu współpracy z pracownikiem". Podkreślono, że postępowania powypadkowe "są prowadzone przez zespoły powypadkowe w zgodności z obowiązującym prawodawstwem".
Zarychta-Kuzalska dodała, że Amazon pozostaje otwarty na "dialog ze wszystkimi interesariuszami - pracownikami, ich przedstawicielami i organami państwowymi - aby wspólnie budować bezpieczne i przyjazne pracownikom środowisko pracy".














