- BLIK jest najbardziej rentownym fintechem na polskim rynku - powiedział prezes Dariusz Mazurkiewicz.
Przyjrzyjmy się najpierw statystykom. W ubiegłym roku użytkownicy BLIK-a zrealizowali 2,9 mld transakcji i było to o 21 proc. więcej niż w poprzednim roku. Średnio dziennie BLIK-iem dokonywanych jest 8 mln płatności. Ich wolumen wyniósł 441 mld zł, co oznacza wzrost o 27 proc. rok do roku. Pojedyncza transakcja miała średnio wartość 151 zł.
Płatności BLIK zdominowały już polski, rosnący wciąż rynek e-commerce. W sklepach internetowych BLIK-iem w 2025 roku klienci dokonali 1,4 mln transakcji, co oznacza wzrost o 20 proc. rok do roku. Wartość wzrosła do 219 mld zł, czyli o 27 proc. Transakcje kartami w sklepach internetowych miały w zeszłym roku wartość ok. 65 mld zł.
Transakcji BLIK-iem jest ponad trzy razy więcej niż kartami
- Nasz kanał rośnie trzy razy szybciej niż rynek - powiedziała Katarzyna Matuszczyk.
BLIK nie podaje wyników finansowych dopóki nie zostaną zaudytowane, a za ubiegły rok jeszcze nie zostały. Natomiast w 2024 roku miał 205,9 mln zł zysku netto przy 421 mln zł przychodów. Daje to rentowność sprzedaży netto na poziomie 48,9 proc.
- Rentowność BLIK pozwala myśleć w kategorii jednorożca - dodała.
Czy BLIK wykosi karty?
Konkurentami BLIK-a na rynku e-commerce są przede wszystkim karty płatnicze, w Polsce wydawane przez dwie amerykańskie instytucje działające w skali globalnej - VISA i MasterCard. O ile w sklepach internetowych BLIK je bez problemu pokonał, inaczej jest w sklepach stacjonarnych, gdzie karty jeszcze dominują.
- Penetracja w e-commerce to nasza globalna duma. Nikt nie osiągnął takich udziałów na żadnym rynku - powiedział Dariusz Mazurkiewicz.
Według danych NBP, liczba transakcji kartami płatniczymi w Polsce w ciągu trzech pierwszych kwartałów zeszłego roku wyniosła 8,4 mld, a wartość - 1034 mld zł. Gdyby te dane ekstrapolować na cały rok, płatności BLIK-iem stanowiły nieco ponad jedną czwartą dokonanych za pomocą kart, a wartość - zapewne nieco ponad 30 proc. Dlatego BLIK ma przed sobą spory tort do odbicia.
- Jest duży potencjał w sklepach stacjonarnych - mówił Dariusz Mazurkiewicz.
Przedstawiciele BLIK-a mówią, że ten system płatności ma ok. 10 proc. rynku transakcji w sklepach stacjonarnych. Co robią, żeby go powiększyć?
BLIK-iem w zeszłym roku dokonano 704 mln transakcji w fizycznych sklepach, z czego 47 proc. stanowiły zbliżeniowe, a pozostałe - aktywowanym kodem, podobnie jak używa się go w internecie. To oznacza wzrost o 22 proc. rok do roku. Najważniejsze jednak - bo najprostsze - będą płatności zbliżeniowe. I tu BLIK-owi na drodze stoi amerykański gigant Apple, który nie chce odpuścić swojej monopolistycznej pozycji.
Polega ona na tym, że Apple bardzo wybiórczo "dopuszcza" do instalacji w systemie iOS, obsługującym m.in. iphone'y, zewnętrzne aplikacje. Postępowanie antymonopolowe prowadzi w tej sprawie Komisja Europejska i BLIK ma nadzieję, że Apple będzie zmuszony do respektowania europejskich zasad konkurencji. Póki co organizacje kartowe mają przewagę, bo ich karty można dodać do Apple Pay, a na iphone'ach można używać tylko tego portfela.
Nowe usługi i funkcjonalności
BLIK-iem można dokonywać przelewu na telefon, co dzięki czemu łatwo kupić np. truskawki na straganie od sprzedawcy, który nie ma drogiego terminala płatniczego. Liczba przelewów na telefon wzrosła w zeszłym roku o 25 proc. do 735 mln. Można wypłacać gotówkę w bankomatach. W zeszłym roku takich wypłat było 79 mln, co oznacza wzrost rok do roku o 12 proc., a średnia wartość wypłaty wynosiła 730 zł. Tu jednak BLIK-owi szkodzi decyzja operatora dużej sieci bankomatów Euronetu, który ograniczył wypłaty tym systemem do 200 zł na jedną transakcję.
- Ze smutkiem przyjęliśmy informację od operatora Euronet (…). Ta decyzja jest jednostronna, będzie dotykała komfortu wypłat klientów - mówił Dariusz Mazurkiewicz.
BLIK walczy o rynek dodając nowe usługi. Niedawno wprowadził finansowanie zakupów "BLIK płacę później". To nowy model kredytowy zwany buy-now-pay-later (BNPL), który notuje bardzo wysokie dynamiki wzrostu na polskim rynku, a zdominowany jest przez zagraniczne fintechy, jak szwedzka Klarna. Na razie finansowanie BNPL za pośrednictwem BLIK-a możliwe jest w czterech bankach.
- BLIK będzie miał prosty model ratalny - zapowiedział Dariusz Mazurkiewicz.
Operator płatności gwarantuje też, że nigdy nie okaże się, iż ktoś zabrał pieniądze z konta za opłaconą kiedyś subskrypcję, z której przestało się korzystać i zupełnie o niej zapomniało. Podpięcie płatności kartą do zapłaty za subskrypcję nie daje możliwości kontroli, łatwo się pogubić i płacić w nieskończoność za coś, z czego się nie korzysta. Ta sama funkcjonalność daje możliwość regulowania innych powtarzalnych płatności, jak np. rachunki za prąd itp., a za pośrednictwem BLIK-a możliwe jest to już w ośmiu bankach.
- Dajemy pełną kontrolę nad subskrypcjami - mówił Dariusz Mazurkiewicz.
Ekspansja zagraniczna
Polska dla BLIK-a to za mało. Firma prowadzi ekspansję za granicą - w zeszłym roku płatności zbliżeniowe BLIK-iem były możliwe już w 13 krajach. Najwięcej dokonano ich oczywiście w Polsce, następnie w Niemczech i we Włoszech. Kluczowym słowem dla ekspansji zagranicznej jest "interoperacyjność" Co to takiego?
Chodzi o integrację, czyli "spięcie" jednego systemu z innym w taki sposób, żeby się porozumiewały, widziały i współdziałały. Współpracę i integrację systemów płatniczych ułatwia europejskie porozumienie European Payment Alliance, do którego należy BLIK.
- Serce płatności europejskich bije w Warszawie - powiedział Dariusz Mazurkiewicz.
BLIK "podłącza" kolejne banki na rynku rumuńskim, pracuje na stworzeniem hubu rozwojowego na całą Europę Środkowo-Wschodnią poprzez słowacką spółkę, planuje wejście do strefy euro. Współpracuje z istniejącymi systemami płatniczymi, jak bizum czy MBway operującymi w różnych krajach.
Z ekspansją w Europie polski fintech ma jeden problem. Jest nim… geopolityka. Chodzi o to, że BLIK w Polsce ma porozumienie z amerykańskim Mastercardem dotyczące płatności w POS-ach w polskich sklepach stacjonarnych. Współpraca z gigantem z USA jest już w Europie niemile widziana. Bardzo niemile widziana. To utrudnia rozmowy.
Kolejnym wyzwaniem dla BLIK-a może okazać się cyfrowe euro. Projekt przygotował już Europejski Bank Centralny, a w połowie roku ma się nim zająć Parlament Europejski. Cyfrowe euro, pieniądz banku centralnego, taki jak gotówka, ma być przede wszystkim odpowiedzią na rosnący rynek kryptowalut oraz stablecoinów opartych na dolarze. Ale jak wpłynie na działalność banków i systemów płatniczych w Europie? Nad zrozumieniem konsekwencji dla biznesu finansowego trwają teraz gorączkowe prace we wszystkich bankach i operatorach systemów płatniczych wszędzie w Europie. Także w BLIK.
Jacek Ramotowski















