Reklama

Bartłomiej Derski, WysokieNapiecie.pl: Na wiosnę ceny gazu powinny spaść

- Ceny gazu na rynku zaczęły wreszcie spadać, ale wciąż są na astronomicznie wysokim poziomie. Na rynku europejskim panuje przekonanie, że próbą dla systemu będzie luty, potem powinien spaść popyt, a więc i ceny. Te jednak nie wrócą już do bardzo niskich poziomów - mówi Interii Bartłomiej Derski z portalu WysokieNapiecie.pl.

- Ceny gazu na rynku zaczęły wreszcie spadać, ale wciąż są na astronomicznie wysokim poziomie. Dziś to ponad 200 zł za megawatogodzinę energii w gazie ziemnym, wcześniej było to 50-100 zł, a pod koniec roku stawki wzrosły nawet do 400 zł - zauważa Bartłomiej Derski.

- Pół świata zwiększyło zapotrzebowanie na gaz w związku z odradzającą się gospodarką, mieliśmy też luźną politykę fiskalną banków centralnych i dużo pieniędzy w obiegu, które inwestowano m.in. w surowce, wreszcie niskie zapełnienie magazynów przed zimą. Tak małych zapasów w Niemczech czy Austrii nie było od lat. Część obserwatorów uważa, że Gazprom nie napełnił swoich magazynów w Niemczech, bo liczył na szybsze uruchomienie gazociągu Nord Stream 2, sami Rosjanie twierdzą, że gazu brakowało także w ich magazynach i je właśnie napełniali w pierwszym rzędzie. Do tego wszystkiego doszły wysokie ceny uprawnień do emisji CO2, które obciążają przede wszystkim węgiel - część europejskiej energetyki przerzuciła się więc na gaz, który emituje mniej dwutlenku węgla, więc także z tego powodu gazu zaczęło brakować - mówi Derski.

Reklama

Znaczenie ma też fakt - dodaje - czy gaz kupuje się w ramach umów długoterminowych czyli w perspektywie lat, czy na giełdzie - na najbliższy miesiąc czy kwartał. Na niej ceny mocno się wahają, umowy długoterminowe są próbą jakiegoś ich uśrednienia, w efekcie określone w nich ceny znacząco różnią się od bieżących.

- Tak było z naszym kontraktem jamalskim - były czasy, gdy płaciliśmy za gaz dużo więcej niż na rynku spot czyli giełdowym, dziś byśmy na takim kontrakcie wygrywali. Nie ma tu złotego środka. Ważna jest dywersyfikacja źródeł dostaw, która zawsze daje szansę na niższe ceny w długim terminie - czy będzie to Jamał, Baltic Pipe, połączenia z Niemcami czy gazoport - ocenia ekspert. - Statki, które docierają właśnie do Europy z USA przywożą tańszy gaz, ale trzeba pamiętać że głównym odbiorcą tego paliwa będzie jednak co do zasady Azja, która ma duże zapotrzebowanie i relatywnie mało połączeń gazociągami ze złożami na tym kontynencie np. w Rosji. Ale amerykańskie dostawy mogły wpłynąć na obniżenie cen w ostatnich dniach - tłumaczy.

- Różne podwyżki cen gazu dla różnych odbiorców wynikają m.in. z tego kiedy i jaka umowa została zawarta z jego dostawcą. Jeśli ktoś miał umowę z gwarantowaną ceną, która wygasła akurat w grudniu, to cena w nowej umowie może szokować, różnica sięgnie nawet 800 proc., bo w tym momencie na rynkach nie można było kupić taniej. Zimą ceny zawsze są najwyższe. Ale problemem bywa też błędna interpretacja przepisów przez oferującą firmę dotycząca tego, kto z tego gazu korzysta - przekonuje Bartłomiej Derski. Jak zauważa: - Ci, którzy ogrzewają dom gazem mogą się pocieszać o tyle, że uciec i tak nie ma dokąd. Drożeją bowiem także inne surowce energetyczne - węgiel, którego zaczyna brakować, tak samo drewno opałowe, energia elektryczna czy paliwa płynne.

- Owszem, Polska ma własne złoża gazu, jego niższa cena pomaga subsydiować ceny dla odbiorców indywidualnych, ale produkcji nie da się zwiększyć - wymagałoby to kosztownych inwestycji, poza tym tego gazu jest już mało i od kilku lat jego wydobycie spada, mimo odkrywania nowych złóż - ocenia ekspert. - Na rynku europejskim panuje przekonanie, że próbą dla systemu będzie luty, potem powinien spaść popyt, a więc i ceny. Te jednak nie wrócą już do bardzo niskich poziomów. By częściowo osłonić odbiorców polski rząd obniżył podatek VAT na gaz do końca marca - teoretycznie mógłby to rozwiązanie przedłużać, ale i bez niego budżet ma spory deficyt. Tę obniżkę podatków i tak więc zapłacimy my sami tyle że w kolejnych latach - podsumowuje Derski.

Rozmawiał Wojciech Szeląg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »