Rynek spodziewa się wzrostu kosztu pieniądza o 50 punktów bazowych Niska dynamika cen jest bowiem warunkiem koniecznym do utrzymania stabilnego wzrostu gospodarczego w dłuższym okresie. Z tego też powodu nikt nie ma wątpliwości, że jak będzie obecnie zmieniał się przekaz.
Analitycy Credit Agricole uważają, ze z uwagi na ostatnie dosyć jastrzębie wypowiedzi niektórych członków Fed dostrzegamy istotne ryzyko w górę dla naszego scenariusza zakładającego, że stopy procentowe w USA wyniosą 1,75 proc. na koniec br.
Goldman Sachs prognozuje kolejną podwyżkę o 50 pb już w czerwcu, po której nastąpi spowolnienie tempa zacieśniania polityki pieniężnej do 25 pb po każdym posiedzeniu przez resztę 2022 r.
"Widzimy jednak dość duże szanse na to, że FOMC będzie kontynuował podwyżki o 50 pb aż do osiągnięcia poziomu 2,25 - 2,5 proc., który zapewni stabilność inflacji na poziomie wyznaczonego celu" - zaznaczono.
Przypomniano, że FOMC po raz pierwszy podwyższył stopę procentową w marcu.
Wówczas Jerome Powell "zasugerował na konferencji prasowej, że proces redukcji bilansu Fed prawdopodobnie rozpocznie się w maju". Po posiedzeniu 16 marca Fed podniósł główną stopę procentową w USA do przedziału 0,25-0,50 proc.
Co to oznacza dla Polski?
Drogi dolar może dodatkowo podbijać ceny importowanych surowców w tym szczególnie paliw, które i bez tego są mocnym motorem wzrostu inflacji w Polsce.










