Reklama

EBC podejmie istotne decyzje

30 mld EUR "dodruku" miesięcznie oraz obniżka i tak już ujemnej stopy depozytowej z -0,40 proc. do -0,50 proc. Takie są rynkowe prognozy dotyczące dzisiejszego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. O faktach przekonamy się o 13:45. O 14:30 zacznie się konferencja prasowa EBC.

QE znów w akcji

Reklama

Jak wiadomo, od dobrych kilku miesięcy (co najmniej!) EBC i Fed znów ścigają się w temacie luzowania polityki pieniężnej, po wcześniejszych latach jej zacieśniania. Obraz wrócił do stanu rzeczy znanego w czasach post-kryzysowych, przynajmniej częściowo. Na wykresie eurodolara na razie widzimy 1,1015. Oporowego rejonu 1,1060 - 1,1085 nie pokonano w ostatnich dniach. W ogóle zresztą piłka jest bardziej po stronie dolara. Mamy bowiem systematyczny, ponad roczny trend spadkowy, łagodny - acz konsekwentny.

Co jeszcze w programie? O godzinie 8:00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej w Rumunii za lipiec. Wtedy ukaże się też odczyt inflacji CPI i HICP w Niemczech za sierpień. O 8:45 mamy inflację CPI i HICP we Francji, o 9:00 poznamy dynamikę produkcji przemysłowej Węgier (za lipiec), o 11:00 natomiast analogiczny odczyt dla Strefy Euro.

W tejże Strefie prognozuje się redukcję produkcji o 0,1 proc. m/m oraz o 1,3 proc. r/r.

O 13:00 bank centralny Turcji określi stopy procentowe. Prognoza mówi, że stopa benchmarkowa (jednotygodniowa) spadnie z 19,75 proc. do 17,25 proc. O godzinie 14:00 poznamy produkcję przemysłową Indii. O 14:30 dostaniemy inflację CPI w USA, w tym bazową. Wtedy w Europie zacznie się konferencja po posiedzeniu EBC.

Nasz złoty

Pod koniec czerwca na wykresie pary dolar-złoty kreślono minima poniżej 3,73. Wykres ruszył wtedy na północ, powstał wyraźny trend wzrostowy. Na przełomie sierpnia i września notowania zbliżyły się do 4 zł, a potem przyszła korekta. Wsparcie w rejonie 3,9130 - 3,9160 wytrzymuje - jak na razie.

Na euro-złotym widzimy 4,3380 - a nieco niżej, przy 4,33, jest lokalne wsparcie. Maksima z końca sierpnia to ok. 4,3980.

Zgodnie z prognozami RPP utrzymała dotychczasowe stopy procentowe, ale w komunikacie pojawiły się uwagi o niepewności dotyczącej koniunktury. Wydaje się, że to zwiększa szansę na to, że w przyszłym roku dojdzie do redukcji stóp - choć w Radzie są też głosy, zapewne rozsądne, które mówią, iż właściwa byłaby podwyżka stóp właśnie teraz, aby potem móc je obniżyć przy słabszej koniunkturze (aby "mieć skąd schodzić").

Tomasz Witczak, FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »