Gwałtowne skoki złotego

Nasza waluta przeżyła wczoraj kolejne gwałtowne załamanie. Była to reakcja rynku na informacje, że NBP pracuje z Ministerstwem Finansów nad koncepcją dewaluacji złotego, o czym mówiła wiceminister tego resortu Halina Wasilewska-Trenkner. Na dodatek Jarosław Kalinowski, wicepremier i minister rolnictwa, zagroził rezygnacją. Złoty osłabł do poziomu 4,1630 zł za dolara i 4,0570 zł za euro wobec 4,1320 zł za USD i 4,0250 zł za euro rano na otwarciu.

Nasza waluta przeżyła wczoraj kolejne gwałtowne załamanie. Była to reakcja rynku na informacje, że NBP pracuje z Ministerstwem Finansów nad koncepcją dewaluacji złotego, o czym mówiła wiceminister tego resortu Halina Wasilewska-Trenkner. Na dodatek Jarosław Kalinowski, wicepremier i minister rolnictwa, zagroził rezygnacją. Złoty osłabł do poziomu 4,1630 zł za dolara i 4,0570 zł za euro wobec 4,1320 zł za USD i 4,0250 zł za euro rano na otwarciu.

- Zarówno ekonomiści NBP, jak i rządu pracują nad tym, czy można dokonać operacji dewaluacji kursu i jego stabilizacji - stwierdziła w Sejmie Halina Wasilewska-Trenkner. Powiedziała, że dewaluacja złotego znalazła się wśród innych propozycji, dotyczących zmian zasad ustalania kursu, skierowanych przez resort finansów do NBP. - Propozycja nie została odrzucona w tym sensie, że jest niemożliwa do zrealizowania. Szukamy odpowiedzi na pytanie, ile to będzie kosztować. Odpowiedź możemy poznać co najmniej za trzy miesiące - dodała.

Te słowa zelektryzowały rynek walutowy. Po tym bowiem, jak Rada Polityki Pieniężnej w oficjalnym oświadczeniu stwierdziła, że nie zgadza się na zmianę zasad ustalania kursu, inwestorzy uznali, że nie ma ryzyka dewaluacji złotego. W rezultacie doszło do kolejnej w tym tygodniu - po dymisji Marka Belki - gwałtownej wyprzedaży złotego.

Reklama

- Po publikacji tej informacji dolar, wyceniany wcześniej na 4,10-4,11 zł, zdrożał do 4,145-4,147 zł - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer walutowy BPH PBK.

Jednak Dariusz Rosati, członek RPP, zdementował informacje H. Wasilewskiej-Trenkner.

- Trudno mówić o dewaluacji, bo mamy płynny kurs złotego - powiedział PARKIETOWI. Stwierdził także, że prace w zespole, powołanym w czerwcu przez resort finansów i bank centralny, dotyczą strategii wejścia do systemu kursowego ERM2 (przygotowującego do członkostwa w unii monetarnej), a potem do strefy euro. - Ten zespół ma m.in. ustalić parytet centralny, przy którym nastąpi wejście do ERM2, a potem do strefy euro - wyjaśnił . - W tej chwili trudno powiedzieć, czy będzie się to wiązać z dewaluacją, czy rewaluacją. Na razie nie możemy założyć niczego z góry.

Także wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski oficjalnie zdementował informacje Haliny Wasilewskiej-Trenkner.

- Stanowczo zaprzeczam, iż trwają jakiekolwiek prace nad dewaluacją złotego - powiedział. -Natomiast 19 czerwca uzgodniono powołanie wspólnej grupy roboczej NBP i Ministerstwa Finansów dla opracowania strategii dojścia polskiej gospodarki do strefy euro.

Te zapewnienia uspokoiły rynek. Nasza waluta się wzmocniła, jednak cena dolara była nadal nieco wyższa niż rano i wynosiła 4,115-4,12 zł. Wynika to z faktu, iż wypowiedź wiceminister finansów nie była jedyną, która doprowadziła do spadku wartości złotego. Wczoraj bowiem Jarosław Kalinowski, wicepremier i minister finansów, zagroził dymisją, gdyby nie on kierował polskimi negocjacjami z UE w sprawie rolnictwa.

- Gdyby minister rolnictwa nie był odpowiedzialny za negocjacje rolne, to nie wyobrażam sobie pełnienia dalej tej funkcji - stwierdził. Jeśli Kalinowski złoży rezygnację, będzie drugim - po Marku Belce - wicepremierem, który opuści rząd Leszka Millera. O ile jednak premier zapowiedział, iż nazwisko nowego szefa resortu finansów przedstawi dzisiaj, to rezygnacja Jarosława Kalinowskiego, prezesa PSL, mogłaby oznaczać rozpad koalicji rządzącej.

Parkiet
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »