Pestycydy przestają chronić plony w UE. Maciej Kmera: Ceny warzyw będą rosły
Problem oporności upraw na pestycydy i unijna polityka ograniczająca ich użycie będą "przekładać się na mniejsze zbiory i podaż, a przez to na wyższe ceny warzyw" - tłumaczy Interii Biznes Maciej Kmera. Ekspert rynku w Broniszach zaznacza, że obecnie podaż jest jeszcze na stabilnym poziomie, ale wylicza wyjątki na targowiskach, w których należy spodziewać się wyższych cen.
Oporność na pestycydy zaczyna szkodzić konkretnym uprawom w Unii Europejskiej. To już teraz obniża wielkość plonów i podnosi ceny warzyw. Ubocznym efektem jest także wzrost wykorzystania jeszcze silniejszych środków ochrony roślin, choć UE zamierza istotnie ograniczyć ich użycie.
Zwalczają szkodniki, choroby grzybowe i wspomagają rozwój roślin, a światowe rolnictwo już niemal nie mogłoby istnieć bez pestycydów. Problem w tym, że środki grzybobójcze przestają chronić kolejne plony w Unii Europejskiej. Jak już informowaliśmy w Interii Biznes, problem oporności plonów na pestycydy jest na tyle istotny, że w Niemczech zagrożonych jest nawet 25 proc. tegorocznych plonów ziemniaków.
- Problem spadku skuteczności pestycydów dopuszczonych na terenie UE dotyczy wszystkich upraw. Podobny problem mają plantatorzy warzyw kapustnych z atakami mączlika. Wynikiem tego były bardzo wysokie ceny kapusty głowiastej białej wiosną bieżącego roku, nawet do 5 zł/kg - tłumaczy Interii Biznes Maciej Kmera, ekspert rynku rolno-spożywczego w Broniszach.
Zauważa także, że "na pewno będzie się to przekładać na mniejsze zbiory i podaż, a przez to na wyższe ceny". W naszym kraju plony ziemniaków na razie są jednak niezagrożone:
- Obserwujemy bardzo wysoką podaż i niskie ceny ziemniaków krajowych, najpierw młodych, a obecnie wczesnych, nawet 65 groszy/kg - wylicza nam ekspert.
Problem oporności plonów na pestycydy będzie jednak narastać w kolejnych latach. Maciej Kmera zauważa, że w całej Unii Europejskiej zmierzamy w stronę "minimalizowania zabiegów chemicznych w celu ograniczenia lub eliminacji pozostałości pestycydów". A mniejsze zabezpieczenie to także mniejsze plony i częstsze ataki choćby chorób grzybowych. Zdaniem eksperta z Bronisz kluczowa będzie tutaj także polityka UE:
- Ważnym czynnikiem będzie polityka celna UE w obronie rynku wewnętrznego - czyli importu owoców i warzyw wyprodukowanych poza kontrolą i standardami UE. W Europie nie grozi nam głód i nie musimy jeść byle czego i w dużych ilościach. Tania żywność nie jest dobra - dobra żywność nie jest tania - przekonuje nas Maciej Kmera.
Choroby atakujące plony sprawiają jednak, że rolnicy coraz częściej sięgają po bardziej skuteczne środki ochrony roślin:
- Wzmaga się przez to nielegalny import pestycydów z Ukrainy, gdzie są dopuszczone do stosowania skuteczniejsze, a przez to bardziej toksyczne substancje czynne - tłumaczy Interii Biznes Maciej Kmera.
W połowie lipca Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) odegrał kluczową rolę w ujawnieniu siatki przestępczej w Ukrainie zajmującej się masową produkcją i podrabianiem środków agrochemicznych. Przestępcy podrabiali oznakowanie wiodących producentów pestycydów z UE i USA.
Jak informuje OLAF, w efekcie ukraińskie władze przeprowadziły blisko 90 przeszukań w całym kraju, które doprowadziły do przejęcia setek ton nielegalnych produktów o wartości ponad 2,3 miliona euro.
W 2025 roku jesteśmy już po sezonie na szparagi, a powoli kończy się także sezon na bób - przypomina ekspert. Spadać będą obecnie ceny pomidorów, fasolki szparagowej, kapusty i papryki, a na stabilnie niskim poziomie powinny utrzymać się ceny ziemniaków, cukinii i ogórków. Problemem mogą jedynie ceny koperku:
- Ceny nawet powyżej 3 zł/pęczek, średnia wieloletnia to ok. 1,2 zł/pęczek koperku. Powodem są trudne warunki klimatyczne i wrodzona wrażliwość gatunkowa na powyższe - mówi nam ekspert.
Nadal mogą się jednak zdarzać tzw. dziury podażowe, kiedy kończą się zapasy warzyw z jednego rzutu, a nie rozpoczęły się jeszcze dostawy z kolejnego. Kmera podaje nam tutaj przykład z tego roku, kiedy "przez kilka dni w przypadku kalafiorów cena skoczyła z 4 do nawet 7 zł/szt. Obecnie podaż rośnie i ceny spadają do ok. 4-5 zł/szt." - wylicza. Wskazuje także na istotne dla rolnictwa efekty ceł nałożonych na produkty z Rosji:
- Dziura podażowa ogórków szklarniowych gładkich wywołana była przebudową produkcji. Ceny były bardzo wysokie jak na tę porę, bo wynosiły ok. 7-8 zł/kg. Były próby importu z Rosji, ale skutecznie zablokowane przez wysokie 50-proc. cła - tłumaczy Interii Biznes.
Agnieszka Maciuła-Ziomek