"Rynki wyciszają się po rannej zawierusze wywołanej doniesieniami z Bliskiego Wschodu. Teraz kluczowe będzie to, czy oba kraje (Izrael i Iran) zdecydują się jeszcze na jakieś kroki, oraz jakie sygnały w kontekście geopolityki wyjdą po szczycie G-7, który skończy się we wtorek" - komentował w piątek po południu Marek Rogalski, główny analityk DM BOŚ.
Cytowana przez Polską Agencję Prasową Izabela Sajdak, zarządzająca BNP Paribas TFI, zwróciła uwagę, że wzrost napięcia geopolitycznego niekorzystnie wpływa na aktywa z rynków rozwijających się.
"Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ciąży aktywom ryzykownym, w tym polskiemu złotemu. Krajowa waluta od rana traci do dolara i euro, a po południu ten ruch się nasilił. Kurs EUR/PLN wzrósł powyżej 4,27. Z kolei kurs EUR/USD rozpoczął piątek blisko 1,16, ale w kolejnych godzinach zaczął schodzić w stronę 1,15" - napisała Izabela Sajdak w komentarzu dla PAP.
Mimo osłabienia polskiej waluty w czwartek i piątek, bilans całego tygodnia jest dla złotego pozytywny, dzięki umocnieniu w poniedziałek, wtorek i środę. Od poniedziałku do piątkowego popołudnia złoty umocnił się wobec euro o ok. 0,4 proc., a wobec dolara o ok. 1,6 proc.
Inflacja spada szybciej niż prognozowano
Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2025 r. wzrosły rdr o 4,0 proc. (wobec z 4,3 proc. w kwietniu), a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,2 proc. Wcześniej w szybkim szacunku GUS informował, że inflacja w maju wyniosła 4,1 proc. rdr a w ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,2 proc.Na dokonaną przez urząd statystyczny rewizję w dół szacunku majowej inflacji zwrócił uwagę cytowany przez Polską Agencję Prasową ekonomista banku ING Adam Antoniak. Zaznaczył, że według prognoz banku inflacja obniży się skokowo w okolice celu inflacyjnego (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.) w lipcu z uwagi na wysoką bazę odniesienia, obniżkę cen gazu dla gospodarstw domowych oraz kontynuację spadku inflacji bazowej.
***











