Spis treści:
- Taryfa dynamiczna za prąd. Gdzie kryje się haczyk?
- Komu taryfa dynamiczna się nie opłaci?
- Kto zyska najwięcej?
- Myślisz nad taryfą dynamiczną? Pamiętaj!
Taryfa dynamiczna za prąd. Gdzie kryje się haczyk?
Taryfa dynamiczna oznacza, że za energię płacimy tyle, ile w danej chwili kosztuje prąd na Towarowej Giełdzie Energii (TGE). Ceny te są najniższe w nocy oraz w godzinach 11:00 - 15:00, kiedy przypada szczyt produkcji z OZE. Niestety, jest to tylko jedna strona medalu.
Drugą, o której mniej się już mówi, jest to, że najwyższe stawki przypadają na tzw. szczyt wieczorny (17:00 - 22:00), czyli moment, w którym większość Polaków wraca do domu.
Dla osoby pracującej w standardowych godzinach, czyli 8:00 - 16:00, która po powrocie do domu włącza płytę indukcyjną, nastawia pralkę i zmywarkę czy korzysta z piekarnika, taka taryfa dynamiczna zagwarantuje otrzymanie "rachunku grozy".
Powodem jest fakt, że w tych godzinach cena za 1 kWh może być nawet dwu- lub trzykrotnie wyższa niż w standardowej taryfie gwarantującej stałą cenę.
Komu taryfa dynamiczna się nie opłaci?
Łatwo przewidzieć, czy zaliczamy się do grupy odbiorców, którzy na taryfie dynamicznej nie tylko nie zyskają, ale wręcz stracą.
Po pierwsze, nie przechodźmy na taką taryfę, jeśli pracujemy stacjonarnie poza domem. W godzinach, w których prąd będzie najtańszy, i tak nie będziemy z niego korzystać. Ewentualnie możemy rozważyć, czy nie jest to opcja dla nas, jeśli jesteśmy w stanie zaplanować uruchamianie poszczególnych sprzętów (np. pralki, zmywarki) w godzinach 12:00 - 14:00). Wciąż jednak musimy mieć na uwadze, że włączenie piekarnika wieczorem czy puszczenie zmywarki po kolacji będzie kosztować krocie, co może znacznie zredukować nasze oszczędności.
Po drugie, taryfa dynamiczna nie jest dla nas, jeśli cenimy przewidywalność. To, że energia jest tania w godzinach około południowych, jest zazwyczaj prawdą, ale kilka dni bezwietrznych i pochmurnych może znacząco zmniejszyć perspektywę oszczędności w skali miesiąca.
Kto zyska najwięcej?
Taryfa dynamiczna jest za to produktem dla kogoś, kto lubi świadomie zarządzać energią i jest nie tylko konsumentem, ale i producentem energii. Zazwyczaj opłaca się osobom, które posiadają pompy ciepła i magazyny energetyczne. Te drugie mogą się ładować w porze "darmowego" prądu i pozwalać korzystać z tej energii wieczorami czy w nocy.
Taka taryfa sprawdzi się przy rozbudowanych systemach smart home, które samodzielnie uruchamiają energochłonne urządzenia, gdy cena prądu spada poniżej zadanego progu. To również dobre rozwiązanie dla właścicieli samochodów elektrycznych.
Myślisz nad taryfą dynamiczną? Pamiętaj!
Zanim zmienisz umowę, przeanalizuj swój profil zużycia z ostatnich trzech miesięcy. Jeśli ponad 60% Twojej konsumpcji przypada na godziny 17:00 - 22:00 oraz poranki (7:00 - 9:00), taryfa dynamiczna prawdopodobnie będzie powodem do zmartwień, a nie źródłem oszczędności. Stabilna taryfa G11, mimo że teoretycznie droższa w szczytowych godzinach, chroni Cię przed sporymi skokami cen, za które w systemie dynamicznym musisz zapłacić - czy chcesz, czy nie.
KO











