Notowania złotego pozostały stabilne w stosunku do poziomów obserwowanych w środowy wieczór. Polska waluta umocniła się jednak w ciągu poprzedniego dnia. Środowego poranka euro wyceniane było na 4,29 zł, dolar na 4,08 zł, zaś frank szwajcarski pozostał na poziomie 4,60 zł.
Inflacja osiągnie szczyt w marcu?
Na dzisiejsze popołudnie zaplanowano wystapienie prezesa NBP Adama Glapińskiego po grudniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. W środę jej członkowie podjęli decyzję o utrzymaniu dotychczasowego poziomu stóp procentowych. Stopa referencyjna wynosi 5,75 proc.; ruch RPP był spodziewany przez rynek.
"Wynikający z efektów bazy ostatni spadek dynamiki CPI z 5,0 do 4,6 proc. r/r nie okaże się trwały. Wzrost cen konsumenckich wyraźnie przyspieszy już w tym miesiącu, a inflacja szczyt na poziomie nieco ponad 5,5 proc. r/r osiągnie dopiero w marcu. Dopiero ponowne wygasanie presji cenowej, potwierdzone przez marcową projekcję NBP, da zielone światło do redukcji cięć. Zapewne nie będzie to proces gwałtowny. W całym 2025 r. należy spodziewać się 3-4 cięć o skali 25 pb każde." - prognozuje Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl
Jak wyjaśnili analitycy Ebury, obecnie uwaga inwestorów kierowana jest z wygranej Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA na nadchodzące posiedzenia banków centralnych.
"Odwrócenie trendów z ostatnich tygodni i ogólne osłabienie dolara (a także umocnienie euro) sprzyjały walutom regionu, spośród których złoty po raz kolejny radzi sobie najlepiej. Jego odporność w obliczu licznych zawirowań geopolitycznych jest z pewnością godna odnotowania, tym bardziej, że gros okołowyborczego ruchu na parze EUR/PLN zostało już odrobione i ponownie znaleźliśmy się poniżej psychologicznego progu 4,30. W minionym tygodniu złoty był drugą najlepiej radzącą sobie walutą na świecie, ustępując jedynie jenowi japońskiemu." - wskazali.












