W przyszłym tygodniu kluczowe dla rynków będzie posiedzenie Rezerwy Federalnej i decyzja dotycząca wysokości stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych
"Złoty bez większych zmian" - tak popołudniowy komentarz zaczyna Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ. Dodaje, że inwestorzy mogą zamykać "ryzykowne ekspozycje" przed weekendem, a to w obawie przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Taki "niepokój" uczestników rynku walutowego towarzyszy notowaniom już od wielu dni.
Z kolei Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities przekonuje, że "patrząc na rynek walutowy, na EUR/USD jest szansa powrotu powyżej poziomu 1,06. To mogłoby spowodować nową falę umacniania się walut rynków wschodzących, w tym złotego, a to z kolei byłoby paliwem do wzrostów polskich spółek, szczególnie blue chipów".
Analitycy zgodnie twierdzą, że mijający tydzień przyniósł stabilizację na rynkach walut.
Rynek walutowy czeka na posiedzenie Fed
"Ostatnie dni przyniosły poprawę wycen polskich akcji i obligacji oraz stabilizację notowań złotego na relatywnie mocnych poziomach. Kurs EUR/PLN konsoliduje się blisko 4,46, czyli blisko tegorocznych minimów" - podsumowuje Mirosław Budzicki, strateg rynkowy PKO BP. Jego zdaniem, w przyszłym tygodniu kluczowe dla rynków będzie posiedzenie Rezerwy Federalnej i decyzja dotycząca wysokości stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
***












