Reklama

Kursy walut: ​Wczorajsze posiedzenie Fed nie rozczarowało

Posiedzenie FED jako wydarzenie tygodnia - faktycznie wygenerowało spore rynkowe ruchy. Rozczarowało za to inwestorów i obawiam się, że na dłuższą metę polityka amerykańskiego banku centralnego może stać się źródłem rosnących frustracji.

Po zmianie definicji celu inflacyjnego stało się jasne, że Fed na wrześniowym posiedzeniu musi dokonać pewnych zmian w polityce pieniężnej. Ponieważ Fed już wcześniej w zasadzie wykluczył ujemne stopy procentowe, a aktywa skupuje w wielkich ilościach, padło na zapewnienie, że obecna polityka będzie utrzymywana przez bardzo długi czas. Faktycznie zmiany miały miejsce przede wszystkim w obrębie komunikatu.

Fed w duchu wystąpienia Powella na sympozjum w Jackson Hole zapowiedział, że stopy procentowe nie zostaną podniesione do momentu, aż będzie pewność, że inflacja trwale przekroczy 2%, a projekcje pokazały że nie nastąpi to wcześniej niż w 2023 roku. Wydawałoby się, że takie zapewnienie to raj dla inwestorów - przecież koszt pieniądza pozostanie nieistotny przez kilka kolejnych lat. Problem w tym, że Fed tak rozdmuchał oczekiwania, że brak nowej stymulacji traktowany jest jako rozczarowanie.

W efekcie notowania indeksów giełdowych zaczęły się osuwać, a dolar umocnił się. Problem jednak jest głębszy. Korekta na indeksach jest tak czy owak zasłużona i może okazać się tylko przystankiem w trwającej hossie. Natomiast próba manipulowania rynkiem przez banki centralne może sprawić, że koszty będą dużo większe niż krótkoterminowe korzyści (pomijając już fakt, że te korzyści są ekstremalnie nierówno rozłożone).

Reklama

Warto przy tej okazji przypomnieć, co jest nadrzędnym celem banku centralnego - dbanie o minimalizowanie amplitudy cyklu koniunkturalnego.

Oczywiście taka definicja jest nieprecyzyjna i byłaby kompletnie niezrozumiała dla ogromnej większości społeczeństwa, więc jej uproszczeniem jest cel inflacyjny (w idealnym świecie gospodarka rosłaby w równym tempie przy niskiej i stabilnej inflacji). Jednak obecnie mam nieodarte wrażenie, że bankierzy na całym świecie próbują wykreować wzrost powyżej możliwości gospodarek (pominę dyskusję o powodach), a to będzie niczym innym jak zwiększeniem amplitudy wahań w ramach cyklu gospodarczego - a zatem zaprzeczeniem tego, co powinien robić bank.

Wczorajsza reakcja może okazać się krótkotrwała, ale jest ostrzeżeniem przed znacznie poważniejszymi konsekwencjami.

Czwartkowy kalendarz przynosi kolejną decyzję, tym razem Banku Anglii (13::00).

Rynek nie spodziewa się tu zmian, dla funta ważniejsze są obecnie negocjacje z UE. W USA o 14:30 dostaniemy ciekawą paczkę danych - tygodniowe dane o nowych bezrobotnych, indeks Fed z Filadelfii za wrzesień oraz sierpniowe dane z rynku mieszkaniowego. 

Złoty traci wobec pogorszenia nastrojów na rynkach. O 9:25 dolar kosztuje 3,7779 złotego, euro 4,4496 złotego, frank 4,1403 złotego, zaś funt 4,8932 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA<br> Główny Ekonomista XTB

EUR/USD

1,1324 0,0117 1,04% akt.: 26.11.2021, 21:59
  • Kurs kupna 1,1323
  • Kurs sprzedaży 1,1325
  • Max 1,1323
  • Min 1,1208
  • Kurs średni 1,1324
  • Kurs odniesienia 1,1207
Zobacz również: CAD/JPY AUD/NZD AUD/JPY

WIG20

2 143,13 -86,31 -3,87% akt.: 26.11.2021, 17:15
  • Otwarcie 2 193,90
  • Max (czas) 2 193,90(26.11.2021 09:00)
  • Min (czas) 2 138,75(26.11.2021 16:50)
  • Wartość odniesienia 2 229,44
  • Suma obrotów 1 448 310 910
  • Liczba akt. instr. 20/20
  • Waga akt. instr. % 100,00
  • Poziom indeksu ZAMKNIĘCIE
Zobacz również: INNOVATOR WIGtechTR WIG-ESG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »