Reklama

Wypowiedzi członków RPP od ostatniego posiedzenia

Poniżej skrót wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej* od ostatniego posiedzenia w lipcu. Najbliższe posiedzenie RPP zaplanowano na 8 września.

ADAM GLAPIŃSKI* - 6 IX - PAP BIZNES

"Na razie, biorąc pod uwagę naturę szoków podbijających inflację, a jednocześnie bardzo wysoką niepewność dotyczącą dalszych losów pandemii i koniunktury, zacieśnienie polityki pieniężnej byłoby to bardzo ryzykowne. Tym bardziej nie warto dziś spekulować o możliwym tempie podwyżek stóp lub jakimś docelowym poziomie stóp, a tym bardziej o jakiejś ich ‘normalizacji’. Wszystko będzie zależało od sytuacji gospodarczej w Polsce oraz inflacji, a także zmian w otoczeniu polskiej gospodarki. O jednym mogę zdecydowanie zapewnić - bank centralny nie ignoruje podwyższonej inflacji i nie dopuści do jej utrwalenia. Natomiast tempo obniżania inflacji musi uwzględniać sytuację gospodarczą i pandemiczną, a także naturę szoków powodujących wzrost cen"

Reklama

W ocenie prezesa NBP szybkie obniżanie inflacji, szczególnie podbijanej przez szoki podażowe, kosztem zahamowania dopiero co rozpoczętego ożywienia gospodarczego, byłoby obecnie "bardzo kosztownym błędem".

"Oczywiście, w razie utrwalenia się wyższej inflacji uzasadnione będzie wycofanie akomodacji monetarnej. Reakcja ze strony polityki pieniężnej będzie taka, żeby zapewnić powrót inflacji do poziomu celu w średnim okresie

Oceniam, że inflacja będzie się obniżać w przyszłym roku, choć dzisiaj trudno powiedzieć, czy samoistnie powróci do celu. Jeśli nie, to mamy czas na adekwatną reakcję bez ponoszenia zbyt dużych kosztów. Jeśli natomiast pandemia zaburzy ożywienie, to wówczas przedwczesna reakcja polityki pieniężnej byłaby dla polskiej gospodarki bardzo kosztowna. Mam nadzieję, że dostatecznie tłumaczy to dlaczego - podobnie jak wiele innych banków centralnych krajów rozwiniętych - ostrożnie podchodzimy do kwestii wycofania akomodacji monetarnej.

W przemyśle dynamika jednostkowych kosztów pracy jest już ujemna od wielu miesięcy. Nie widzimy zatem presji kosztowej z rynku pracy, a tym bardziej jakiegoś zagrożenia tzw. spiralą płacowo-cenową.

Teraz nadal trwa pandemia i utrzymuje się niepewność pandemiczna (...) przez co nie wycofujemy akomodacji monetarnej. W takiej sytuacji, aprecjacja złotego nie wydaje się korzystna dla gospodarki, bo niwelowałaby częściowo efekty akomodacji monetarnej. Dlatego też od jakiegoś czasu przypominamy w komunikacie Rady, że NBP może interweniować na rynku walutowym, a ewentualne interwencje będą zależeć od warunków rynkowych.

Nadal utrzymujemy skup, którego skala jest dostosowana do warunków rynkowych. Natomiast jak zaczniemy wycofywać akomodację monetarną i podnosić stopy, to skup się skończy. Co do reinwestycji zapadających obligacji, to możemy to robić, ale nie jest to przesądzone - wszystko będzie zależało od warunków rynkowych w przyszłości.

O ile system rezerwy obowiązkowej jest istotny dla implementacji polityki pieniężnej, o tyle praktycznie nie ma on znaczenia dla jej restrykcyjności. Być może po pandemii wrócimy do wyższego poziomu rezerwy, ale o konkretnym poziomie będziemy dopiero dyskutować.

Optymalnym poziomem oprocentowania środków rezerwy obowiązkowej w naszych realiach jest stopa referencyjna NBP, chyba, że występują przesłanki dla ustalenia tego oprocentowania na innym poziomie"

* Biuro Prasowe NBP poinformowało, że wypowiedź prezesa NBP rozmowie z PAP Biznes traktować należy jako wypowiedzi przewodniczącego zarządu NBP i Prezesa NBP, a nie przewodniczącego RPP.

ERYK ŁON - 6 IX - WGOSPODARCE

"Uważam, że szczególnie interesujący może być przebieg listopadowego posiedzenia RPP i nic jeszcze nie jest przesądzone. (...) Trzeba się bardzo poważnie zastanowić nad tym, w jakim stopniu szybkie zaostrzenie polityki pieniężnej mogłoby pogorszyć nastroje polskich konsumentów.

Jestem w stanie sobie wyobrazić, że może się okazać, że poziom stóp procentowych NBP będzie kształtował się w ostatnim dniu tego roku na poziomie takim samym jak obecnie"

Według Łona, gdyby okazało się, że pojawia się realna perspektywa trwałego wzrostu inflacji bazowej do poziomu budzącego niepokój, to jego skłonność do myślenia o potrzebie podwyżki stóp procentowych stałaby się "ponadstandardowo intensywna".

GRAŻYNA ANCYPAROWICZ - 31 VIII - REUTERS

Z decyzjami o stopach procentowych trzeba poczekać do publikacji listopadowej projekcji NBP - powiedziała Reutersowi ekonomistka, podtrzymując więc wcześniej wyrażane stanowisko.

"Oczywiście inflacja jest wysoka, widzimy to i nie jesteśmy z tego powodu zadowoleni, ale jest ona wywołana przez czynniki pozamonetarne, więc instrumenty polityki monetarnej (...) niczego nie rozwiążą"

JERZY ŻYŻYŃSKI - 31 VIII - PAP BIZNES

"Do końca bieżącego roku raczej nie będzie zmian stóp procentowych w Polsce. Trzeba poczekać, jak rozwinie się czwarta fala epidemii"

EUGENIUSZ GATNAR - 31 VIII - BIZNES24

"Martwię się o oczekiwania inflacyjne. Tu moim zdaniem jakaś reakcja musi być. Ja proponuję łagodne rozpoczęcie cyklu, bo jeśli nie rozpoczniemy teraz, to trzeba będzie w przyszłym roku gwałtownie podnosić stopy, a to będzie bolesne dla kredytobiorców.

Składałem wnioski w czerwcu i lipcu o symboliczną podwyżkę. Dzisiejszy odczyt inflacji naprawdę mnie martwi. Nie spodziewałem się poziomu 5,4 proc.

Niskie stopy osłabiają złotego, a to zwiększa koszty dóbr importowanych. Niskie stopy są szkodliwe dla gospodarki"

JERZY KROPIWNICKI - 12 VIII - BIZNES24

W listopadzie zagłosuję za podwyżką stóp procentowych o 15 pb. - poinformował w telewizji Biznes24 członek RPP Jerzy Kropiwnicki.

ERYK ŁON - 11 VIII - RADIO MARYJA

"Uważam, że nic złego się nie stanie jeżeli poczekamy na projekcję listopadową i dopiero wówczas zastanowimy się nad tym, czy należy po pojawieniu się tej projekcji dokonać podwyższenia stóp procentowych. Niczego w tym względzie nie wykluczam"

JERZY KROPIWNICKI - 9 VIII - PAP BIZNES

"Przed podwyżkami stóp trzeba zakończyć operacje skupu obligacji przez NBP, ponieważ jednoczesne podnoszenie stóp procentowych i utrzymanie interwencji na rynku długu nie jest właściwym połączeniem w polityce banku centralnego. Podnoszenie stóp powinno być dokonywane stopniowo i ostrożnie. Pierwsza podwyżka nie powinna przekraczać 15 pb. (...) Nie trzeba się spieszyć.

Biorąc pod uwagę potencjalny rozkład głosów w RPP, najwcześniejszym prawdopodobnym terminem podwyżek stóp procentowych jest listopad. Jeżeli chodzi o moje zdanie w kwestii podwyżek, powiem jedynie, że już kilka razy powtarzałem, iż ostatnia obniżka stóp w maju 2020 r. była bardzo wątpliwa"

ŁUKASZ HARDT - 5 VIII - BIZNES24

Moim zdaniem wszystkie warunki do rozpoczęcia normalizacji polityki pieniężnej są już teraz spełnione" - powiedział.

"Moim zdaniem wszystkie warunki do rozpoczęcia normalizacji polityki pieniężnej są już teraz spełnione (...). Od dłuższego czasu postuluję rozpoczęcie normalizacji polityki pieniężnej w Polsce nie od podniesienia stopy referencyjnej, ale od podniesienia stopy rezerwy obowiązkowej, niestety wnioski w tej sprawie nie znalazły większości w RPP. (...) Wydaje mi się wręcz, że jesteśmy spóźnieni jeżeli chodzi o decyzje dotyczące systemu rezerwy obowiązkowej"

Hardt powtórzył wyrażany wcześniej postulat, że wyobraża sobie sygnalną podwyżkę stopy procentowej bez jednoczesnej twardej deklaracji o zakończeniu skupu aktywów przez NBP, który w naturalny sposób będzie wygasał wraz z poprawą sytuacji gospodarczej.

ERYK ŁON - 4 VIII - WGOSPODARCE

"Ważna będzie najnowsza listopadowa projekcja inflacji oraz PKB. Jeżeli wskazywałaby ona na to, że utrzymywanie dotychczasowego poziomu stóp procentowych może prowadzić do tego, że okres przebywania inflacji konsumpcyjnej powyżej poziomu 3,5 proc. byłby w najbliższych kwartałach niepokojąco długi a dodatkowo jeszcze można by spodziewać się w latach 2022-2023 bardzo wysokiej dynamiki wzrostu gospodarczego połączonej z boomem inwestycyjnym oraz realną perspektywą spadku stopy bezrobocia do poziomu sprzed wybuchu epidemii można by wówczas rozważyć zagadnienie pomysłu podwyżki stóp procentowych"

GRAŻYNA ANCYPAROWICZ - 2 VIII - BIZNES24

"Jeżeli chodzi o jakiekolwiek bardziej przybliżone prognozy, kiedy i jak będziemy ewentualnie korygować stopy w górę, to wydaje mi się, że najwcześniej będzie można powiedzieć w październiku/listopadzie. (...) Jeśli odjedziemy od luzowania ilościowego związanego ze skupem skarbowych papierów dłużnych, to będzie prawdopodobnie pora na podwyżki. (...) Ale poczekajmy jeszcze kilka miesięcy, te 2-3 miesiące, nie spieszmy się zanadto, bo możemy popełnić kolosalny błąd"

EUGENIUSZ GATNAR - 2 VIII - BIZNES24

"Moim zdaniem, powinniśmy - tak, jak gospodarka wraca na tory sprzed pandemii - zacząć normalizację polityki pieniężnej. Stopniową, ostrożną, podobnie jak zrobili to Węgrzy, Czesi. Proponuję, aby zacząć od 15 pb jako takiego sygnału.

Myślę, że ten proces (efekt drugiej rundy ) się zaczyna. Widzieliśmy odczyty przeszło 9 proc. (wzrost wynagrodzeń), ale to było tylko w sektorze przedsiębiorstw, tam pracuje tylko 6 mln Polaków, 1/3 wszystkich zatrudnionych, to może nie jest jeszcze reprezentatywne. Myślę, że to zobaczymy w następnych miesiącach i tego chciałbym uniknąć"

ŁUKASZ HARDT - 2 VIII - "RZECZPOSPOLITA"

"Odejście inflacji od celu nie jest więc czasowe i wymaga reakcji ze strony polityki pieniężnej. (...) Lipcowa projekcja inflacji jeszcze bardziej ugruntowała mnie w przekonaniu, że taka zmiana jest konieczna. Wreszcie, w kontekście pandemicznej niepewności i towarzyszącej jej podwyższonej inflacji, trzeba patrzeć na całość polityki makroekonomicznej państwa, a spodziewane utrzymanie relatywnie ekspansywnej polityki fiskalnej daje kolejny argument za ostrożnym zacieśnieniem polityki pieniężnej"

EUGENIUSZ GATNAR - 29 VII - "RZECZPOSPOLITA"

"Proponuję rozpocząć tę normalizację od podwyżki stopy referencyjnej o 15 pkt baz., ponieważ uważam, że łagodne, stopniowe podwyżki stóp będą dla gospodarki lepsze niż konieczność gwałtownego zacieśniania w późniejszym terminie. Jestem przekonany, że w tej sytuacji Rada powinna starać się swoimi działaniami sprowadzić inflację do 2,5 proc. w horyzoncie projekcji, bo tylko wówczas w sytuacji wystąpienia nieoczekiwanych szoków jest szansa na utrzymanie dynamiki inflacji w przedziale wahań"

ERYK ŁON - 26 VII - WGOSPODARCE

"Występowanie znacznego stopnia niepewności związanej z ryzykiem kontynuacji procesu zarażeń koronawirusem jest czymś absolutnie wyjątkowym w czasach współczesnych i z tego powodu możliwe, że stopy procentowe będą musiały kształtować się na aktualnym, niskim poziomie przez dłuższy czas"

Łon napisał ponadto, że dopiero wówczas, gdy będziemy bardzo mocno przekonani, że zagrożenie związane z aktywnością koronawirusa stało się czymś tak nieznaczącym, że będzie można mówić o realnej perspektywie szybkiego zniesienia wszystkich obostrzeń można będzie zastanowić się nad stopniowym powrotem do poziomu stóp procentowych sprzed wybuchu epidemii.

ADAM GLAPIŃSKI - 22 VII - WYPOWIEDŹ PUBLICZNA

"Jednak podwyższony poziom inflacji jest przejściowy, a za jej znaczny wzrost w ostatnim półroczu odpowiadają głownie czynniki niezależne od polityki pieniężnej NBP. (...) Odpowiadają one w całości za przekroczenie celu NBP.

Prognozy wskazują, że wskutek oddziaływania tych czynników inflacja do końca tego roku prawdopodobnie utrzyma się powyżej górnej granicy odchylenia od celu, jednak już w przyszłym roku się obniży"

KAMIL ZUBELEWICZ - 21 VII - BLOOMBERG

"Podwyżka stóp proc. jest konieczna, aby zatrzymać inflację, choć prawdopodobnie pozostanie ona z nami na dłużej. (...) Jeśli skup aktywów i obniżki stop procentowych były 'kryzysowymi' środkami, powinny zostać teraz porzucone"

W wywiadzie dla Bloomberga Zubelewicz zaznaczył, że nie zgadza się ze stwierdzeniem zawartym w ostatnim komunikacie po posiedzeniu Rady, że "polityka NBP stabilizuje inflację w celu w średnim terminie".

ADAM GLAPIŃSKI - 20 VII - "DGP"

"Chociaż wpływ kolejnych fal pandemii na gospodarkę jest coraz słabszy, to jednak wciąż występuje i trudno powiedzieć, jaki będzie w przyszłości. Dlatego byłoby niezbyt rozsądne podnieść stopy procentowe, zanim sytuacja się wyjaśni, zwłaszcza że sytuacja epidemiczna ponownie zaczęła się pogarszać w części krajów.

Oczywiście w kolejnych kwartałach może być uzasadnione także rozpoczęcie dyskusji o dostosowaniu polityki pieniężnej. Jednak aby się tak stało, musimy mieć pewność, że sytuacja pandemiczna

nie będzie już zaburzać aktywności gospodarczej. Jednocześnie prognozy musiałyby pokazywać ryzyko trwałego przekroczenia przez inflację górnej granicy odchyleń od celu. Ponadto inflacja musiałaby być wiedziona szybkim wzrostem popytu przy mocnym rynku pracy"

ERYK ŁON - 19 VII - WGOSPODARCE

"Uważam, że w okresie do publikacji listopadowej projekcji inflacji oraz PKB warto utrzymać stopy procentowe w naszym kraju na dotychczasowym poziomie. Jeżeli z listopadowej projekcji będzie wynikać, że okres przebywania inflacji powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego będzie kształtował się w przyszłości na wyższym poziomie, niż pokazano to w projekcji lipcowej to być może warto będzie w jakimś momencie rozważyć możliwość podjęcia przez NBP odpowiednich działań mających na celu wygaszenie tendencji inflacyjnych"

CEZARY KOCHALSKI - 15 VII - WYPOWIEDŹ PUBLICZNA

"Oczekujemy, że wzrost gospodarczy w najbliższych latach będzie wynosił ok. 5 proc. i mamy inflację pod kontrolą, choć obecnie jest ona relatywnie wysoka w odniesieniu do celu inflacyjnego.

Generalnie zgadzam się, że zielona gospodarka może przyczyniać się do poprawy dobrobytu (...), ale również uważam, ze działalność w tym obszarze może zostać zaplanowana. Jeżeli tak jest, to kluczowa we wdrażaniu tych planów jest rola rządu - to jest domena polityki fiskalnej. (...) Mogę wyobrazić sobie wsparcie banku centralnego (w zielonej transformacji - PAP), jednak wymagałoby to bardziej skonkretyzowanych projektów"

ADAM GLAPIŃSKI - 14 VII - CFI

Strategia zarządzania rezerwami walutowymi przyjęta przez Zarząd Narodowego Banku Polskiego w 2020 r. zakłada dalsze zwiększanie zasobów złota - napisał prezes NBP w artykule dla Capital Finance International.

GRAŻYNA ANCYPAROWICZ - 14 VII - PAP BIZNES

"Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy do końca mojej kadencji w Radzie w styczniu 2022 r. stopy procentowe mogłyby ulec zmianie. Wszystko zależy od tego, jakie będą przyczyny inflacji.

Nie wyobrażam sobie, by NBP mógł kontynuować luzowanie ilościowe poprzez skup obligacji przy jednoczesnym podwyższaniu stóp procentowych lub stopy rezerwy obowiązkowej. (...) Nie można jednocześnie wspierać polityki gospodarczej rządu poprzez program skupu i innymi środkami zacieśniać politykę pieniężną.

Nie przewiduję działań normalizujących politykę pieniężną, dopóki nie będzie wyraźnej deklaracji, że kończymy z interwencjami na rynku obligacji. Listopadowa projekcja może nam dać wskazówki co do przyszłości programu luzowania ilościowego"

GRAŻYNA ANCYPAROWICZ - 13 VII - BIZNES24

"Jeśli by się zdarzyło, że trzeba będzie pomagać rządowi, chociażby przez skup obligacji, to nie ma na razie żadnej granicy, żadnej, dla tego skupu. Nie ogłaszamy, że będzie jakaś kwota, do której będziemy skupowali. Wprost przeciwnie. NBP deklaruje, że kwestia jest otwarta, gdyby się tak fatalnie złożyło, że (...) kolejna fala lockdownu może dławić gospodarkę".

ERYK ŁON - 12 VII - WGOSPODARCE

"Nie wykluczam, że w przypadku, gdyby okazało się, że nowa odmiana Delta koronawirusa jest szczególnie niebezpieczna w okresie jesienno-zimowym, mogłoby dojść do zaistnienia takiej sytuacji makroekonomicznej, w której mogłaby pojawić się potrzeba dodatkowej stymulacji monetarnej, co mogłoby polegać na obniżce stóp procentowych, zwiększeniu skali skupu aktywów przez bank centralny lub połączeniu obu tych działań"

ADAM GLAPIŃSKI - 9 VII - KONFERENCJA PRASOWA

"W kolejnych kwartałach może być także uzasadnione rozpoczęcie dyskusji o dostosowaniu polityki pieniężnej. Jesteśmy na to cały czas otwarci. Aby się to stało, muszą zajść pewne okoliczności. Po pierwsze musimy mieć pewność, że sytuacja pandemiczna nie będzie zakłócać już aktywności gospodarczej w sposób gwałtowny, katastrofalny" - powiedział prezes w trakcie wideokonferencji.

Po drugie prognozy musiałyby pokazywać ryzyko trwałego przekroczenia górnej granicy odchyleń od celu, czyli inflację trwale wyższą niż górny cel przyjęty przez RPP. Inflacja, po trzecie, musiałby być wiedziona szybkim wzrostem popytu przy mocnym rynku pracy (...) zwężająca się, czy zanikająca luka popytowa. Te trzy warunki spowodują, że RPP natychmiast przymierzy się do procesu zacieśniania.

W żadnym wypadku NBP i RPP nie powinna się spieszyć z decyzjami o ewentualnym zacieśnieniu monetarnym, do czego niektórzy tak pochopnie nas wzywają. W żaden sposób z decyzjami dotyczącymi polityki pieniężnej RPP nie będzie się posługiwać tak, aby obniżać tegoroczną inflację, która ma w większości zewnętrzne przyczyny, wynikające z szoków podażowych, na co się nie da wpłynąć manipulacją stóp procentowych, natomiast możemy osłabić dopiero co rozpoczęte ożywienie".Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Glapiński powtórzył, że przed podwyżką stóp procentowych musi nastąpić zakończenie skupu obligacji przez NBP.

"Dzisiaj nie chcemy aprecjacji złotego, mało który kraj chce aprecjacji swojej waluty - w tej chwili chyba żaden generalnie. Nie chcemy aprecjacji złotego, bo ona niwelowałaby częściowo efekty poluzowania polityki pieniężnej" .

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »