Recordati ubiega się o Polfę Kutno

Zarząd koncernu farmaceutycznego Recordati zamierza przejąć 49,99% akcji Polfy Kutno, płacąc 287 zł za sztukę. W tym celu wystąpił do KPWiG o zgodę na przeprowadzenie wezwania. Włosi nie zamierzają w perspektywie trzech lat zwiększać zaangażowania w Polfie.

Zarząd koncernu farmaceutycznego Recordati zamierza przejąć 49,99% akcji Polfy Kutno, płacąc 287 zł za sztukę. W tym celu wystąpił do KPWiG o zgodę na przeprowadzenie wezwania. Włosi nie zamierzają w perspektywie trzech lat zwiększać zaangażowania w Polfie.

Do niedawna Polfa Kutno uczestniczyła w łowach na niespełna 30-proc. pakiet papierów Jelfy będący w gestii Skarbu Państwa. W rywalizacji o Jelfę udział bierze ponadto pięć podmiotów, w tym trzech inwestorów branżowych: amerykański Ivax, izraelska Teva i właśnie Recordati.

Od dwóch dni Polfa Kutno sama stała się zwierzyną za sprawą oferty Recordati, o czym jako pierwsi informowaliśmy wczoraj. Włoski koncern farmaceutyczny chce przejąć 49,99% jej akcji. Oferuje 287 zł za papier. Jeżeli inwestorzy odpowiedzą na wezwanie, wówczas wartość transakcji zamknie się kwotą około 269 mln zł.

Reklama

- Oferta Recordati zaskoczyła rynek. Przeszło 20-proc. premia w stosunku do wyceny rynkowej z dnia poprzedzającego ogłoszenie zamiaru wezwania jest z pewnością godziwa dla inwestorów finansowych. Trudno powiedzieć, jak zareagujemy. Być może do gry włączą się inni oferenci. Czekamy na rozmowy z Włochami - powiedział nam zarządzający jednego z otwartych funduszy emerytalnych.

Przedstawiciele Recordati uważają, że polski rynek farmaceutyczny jest jednym z najbardziej perspektywicznych w Europie. - Jednym z trzech celów strategicznych koncernu jest zwiększenie obecności na Starym Kontynencie. Do tej pory tradycyjnymi naszymi rynkami były Włochy, Francja czy Hiszpania. Przyszła pora na Polskę - mówi Walter Bevilacqua, szef departamentu ds. strategii Recordati.

Polfa Kutno stała się celem zainteresowania, gdyż potencjalny inwestor uważa, że zarząd mazowieckiej spółki sprawdził się. Ma dobrze wyszkoloną kadrę przedstawicieli medycznych i relatywnie nowoczesny zakład. - W krótkoterminowej perspektywie, do trzech lat, zamierzamy poprzestać na niespełna 50-proc. pakiecie papierów Polfy - wyjaśnia Walter Bevilacqua.

Recordati w pigułce
Recordati jest włoskim koncernem farmaceutycznym, który został założony w 1926 roku. Głównym źródłem przychodów jest produkcja i sprzedaż leków. Firma łączy produkcję farmaceutyków generycznych z wytwarzaniem leków innowacyjnych. Przykładem własnego wdrożenia jest Zanidip, preparat stosowany w terapii nadciśnienia tętniczego. W ubiegłym roku spółka miała 488 mln euro sprzedaży i 24 mln euro zysku netto. Zatrudnia 2,2 tys. osób. Od 1984 roku jej akcje są notowane na giełdzie w Mediolanie.

Recordati na giełdzie w Warszawie?

Z Andrea Recordati, członkiem zarządu i Walterem Bevilacqua, dyr. ds. strategii z firmy Recordati Industria Chimica e Farmaceutica rozmawia Marcin Kuchciak.

Dlaczego Recordati zwlekało z wejściem na polski rynek?

Andrea Recordati: Po prostu do tej pory mieliśmy inne priorytety strategiczne. Koncentrowaliśmy się głównie na krajach bliższych nam kulturowo, czyli Włoszech, Hiszpanii i Francji.

W 2002 roku firma startowała w przetargu prywatyzacyjnym na kontrolny pakiet Polfy Grodzisk. Zwyciężył wówczas węgierski Gedeon Richter....

Walter Bevilacqua: Przedstawiliśmy jedynie wstępną ofertę. Nie potwierdziliśmy jej w fazie końcowej. Polfa Grodzisk wówczas była odległa organizacyjnie od tego, czego wymaga się obecnie od firm farmaceutycznych. Musielibyśmy dokonać poważnej restrukturyzacji (np. ochrona środowiska), a ponadto znacznie zredukować zatrudnienie.

Z naszych informacji wynika, że swego czasu Recordati przyglądał się Polfie Kutno...

Walter Bevilacqua: Rozmawialiśmy o ewentualnym zaangażowaniu kapitałowym w Polfę pod koniec 2001 roku z jej większościowym wtedy akcjonariuszem - Enterprise Investors. Wizytowaliśmy także zakłady spółki.

Dlaczego nie udało się wtedy dojść do porozumienia?

Walter Bevilacqua: Nie mogę ujawniać szczegółów tych rozmów. Jesteśmy związani klauzulą poufności z EI.

Jesienią ubiegłego roku Enterprise Investors sprzedawało inwestorom finansowym akcje po 235 zł za sztukę. Obecnie oferujecie 287 zł za walor Polfy. Dlaczego wówczas nie kupiliście papierów?

Walter Bevilacqua: Kiedy fundusze sprzedawały akcje, po prostu nie uczestniczyliśmy w tej transakcji.

Kiedy rozpoczniecie rozmowy z inwestorami finansowymi, aby ich przekonać, że warto odpowiedzieć na wezwanie, w którym zamierzacie przejąć prawie 50% akcji?

Andrea Recordati: Czekamy na zgodę KPWiG. Później zaczniemy road show.

Czy zamierzacie doprowadzić do podwójnego notowania walorów Recordati na giełdzie w Mediolanie i Warszawie?

Walter Bevilacqua: Prawdę mówiąc, nie ma takiego projektu. Rozmawialiśmy o tym na bazie założeń czy przypuszczeń. Jeżeli inwestorzy finansowi zgłoszą taki pomysł, prześlemy go do centrali we Włoszech.

Czy Recordati podwyższy cenę, jeżeli apetyt na Polfę Kutno zgłoszą rywale zamierzający przejąć niespełna 30% Jelfy od Skarbu Państwa, czyli np. izraelska Teva bądź amerykański Ivax?

Walter Bevilacqua: A kto to wie? (śmiech)

Czy po wejściu do Polfy Kutno Recordati wycofa się z rywalizacji o 30% Jelfy i będzie wspierać zarząd mazowieckiej firmy w staraniach o odkupienie papierów od resortu skarbu?

Walter Bevilacqua: Co do uczestnictwa w przetargu - bez komentarza. Co do wsparcia starań zarządu Polfy Kutno - kwestia do przedyskutowania.

Czy po sukcesie wezwania Recordati zamierza wprowadzić włoskiego przedstawiciela do zarządu Polfy Kutno?

Andrea Recordati: Nie zamierzamy zbytnio ingerować w działalność zarządu, którego dotychczasowe działania oceniamy wysoko. Wystarczy reprezentacja na poziomie rady nadzorczej.

Dziękuję za rozmowę.

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: wezwania | koncern farmaceutyczny | skarbu | kUtno | polfa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »