Reklama

Emerytury stażowe zamrożone. "Solidarność" zapowiada protest

Po dwóch turach rozmów z rządem, Solidarność zdecydowała jednak o zorganizowaniu 17 listopada protestu w Warszawie. Jednym z trzech punktów zapalnych jest projekt emerytur stażowych, który jak niedawno pisała Interia, od grudnia ubiegłego roku jest w sejmowej zamrażarce.

Solidarność domaga się spełnienia trzech podstawowych postulatów: systemowego powstrzymania wzrostu cen energii uzyskiwanej ze wszystkich rodzajów surowców i nośników, zapewnienia godziwej 20 procentowej podwyżki wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej i przyjęcia ustawy dotyczącej tzw. emerytur stażowych.

W piątek, w Radiu Zet przewodniczący Solidarności na pytanie, kto mrozi projekt emerytur stażowych w Sejmie, wskazał Jarosława Kaczyńskiego. 

- Mówi, że jeszcze trzeba poczekać. Czekamy już 7 lat, a to była umowa między Jarosławem Kaczyńskim, Piotrem Dudą i Andrzejem Dudą. Jeśli Zjednoczona Prawica chce być wiarygodna - musi postulat spełnić - mówił Piotr Duda w internetowej części programu "Gość Radia ZET". Jego zdaniem "PiS lekceważy i Solidarność, i urząd prezydenta". - Dla mnie jest skandalem, że od grudnia ubiegłego roku, po pierwszym czytaniu jest projekt obywatelski, który jest mrożony w komisji polityki społecznej. Jeszcze większy skandal - w tym samym dniu został złożony projekt prezydenta dotyczący emerytur stażowych. Nie doczekał się nawet pierwszego czytania - grzmiał szef Solidarności.

Reklama

Emerytury stażowe. Temat niewygodny dla rządu?

Choć oba projekty spotkały się z krytyką ekspertów w dziedzinie systemu emerytalnego, to przyznają oni, że problem osób spracowanych jest i trzeba go rozwiązać, ale rządzący się do tego nie kwapią, bo temat jest dla nich nie wygodny. Oba projekty czekają w sejmie od grudnia, a do tej pory nie ma stanowiska Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej.  To taktyka na przeczekanie.

- Zamrożone projekty masowych "stażówek" nie nadają się do dalszego procedowania, ale problem osób spracowanych istnieje. W tym czasie proponowano alternatywne rozwiązania, jednak Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej straciło rok nie podejmując prac nad projektem, który nie przewracając systemu, pomógłby takim osobom. Oczywiście rezygnacja z obecnych projektów z pewnością nie ucieszy związkowców, dlatego władze stosują taktykę na przeczekanie - komentuje Tomasz Lasocki, ekspert w zakresie zabezpieczenia społecznego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Dwa projekty w Sejmie

W Sejmie od grudnia ubiegłego roku czekają dwa projekty dotyczące emerytur stażowych, prezydencki oraz obywatelski projekt Solidarności, pod którym zebrano 235 tys. podpisów. W grudniu odbyło się pierwsze czytanie tego projektu i potem prace nad nim zamarły. Przewiduje on, że prawo do takiego świadczenia miałyby osoby, które osiągnęły wynoszący 35 lat dla kobiet i 40 dla mężczyzn okres składkowy i nieskładkowy. Emerytura stażowa przysługiwałaby, pod warunkiem że jej wysokość ustalona przy zastosowaniu tzw. formuły zdefiniowanej składki nie jest niższa od minimalnej emerytury. Projekt trafił do komisji polityki społecznej i rodziny.

Również w grudniu do Sejmu skierowany został prezydencki projekt emerytur stażowych. Przewiduje on, że na wcześniejsze emerytury mogłyby przechodzić osoby, które mają odpowiednio wysoki staż pracy: 39 lat w przypadku kobiet i 44 lata w przypadku mężczyzn oraz zgromadzony kapitał emerytalny wystarczający na emeryturę w wysokości co najmniej najniższego świadczenia. 

Przewodniczący związkowej centrali Piotr Duda pod koniec lipca interweniował w tej sprawie u marszałek Sejmu Elżbiety Witek, a na początku sierpnia wystosował w tej sprawie list  do szefowej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny Urszuli Ruseckiej. Domagał się odmrożenia prac nad ustawą.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »