Spór o kopalnię Turów. 68,5 mln euro kary dla Polski
Początki problemów wokół Kopalni Węgla Brunatnego w Turowie sięgają 2020 roku - w marcu minister klimatu przedłużył koncesję PGE GiEK na wydobycie węgla do 2026 r., bez oceny wpływu na środowisko, co wywołało sprzeciw Czech. Polscy sąsiedzi stwierdzili, że naruszone zostały unijne przepisy o ocenach oddziaływania inwestycji na środowisko i w lutym 2021 r. złożyli skargę do Komisji Europejskiej, a następnie do TSUE, domagając się wstrzymania wydobycia. W maju Trybunał nakazał zaprzestanie eksploatacji, czego Polska nie wykonała - w efekcie we wrześniu 2021 r. nałożono karę 500 tys. euro dziennie.
Przełom nastąpił 3 lutego 2022 r., gdy Polska i Czechy zawarły ugodę - Polska wypłaciła 45 mln euro rekompensaty, a środki tymczasowe, w tym obowiązek wstrzymania wydobycia, straciły moc. Komisja Europejska potrąciła jednak z należnych Polsce funduszy 68,5 mln euro, uznając karę za należną.
Zapadł wyrok TSUE w sprawie kopalni Turów
10 lipca 2025 r. rzeczniczka generalna TSUE Juliane Kokott wydała opinię wskazującą, że potrącenie to było niesłuszne. "W mojej opinii (...) ugoda doprowadziła do tego, że środki tymczasowe wygasają z mocą wsteczną. W związku z tym Komisja w zaskarżonych decyzjach niesłusznie potrąciła okresową karę pieniężną z polskich roszczeń. Należy zatem stwierdzić nieważność owych decyzji" - stwierdziła Kokott.
Wyrok TSUE w sprawie odwołania Polski zapadł 21 stycznia i ostatecznie rozstrzygnął legalność działań KE. "Skarga oddalona. Kara nałożona na Polskę w sprawie Turowa była prawidłowa. Republika Polska zostaje obciążona kosztami" - zawyrokował Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, oddalając polskie odwołanie w sprawie środków tymczasowych.
"Polska wniosła do Sądu Unii Europejskiej dwie skargi o stwierdzenie nieważności pięciu decyzji Komisji o potrąceniu środków. 29 maja 2024 r. Sąd oddalił te skargi jako bezzasadne. Polska złożyła zatem do Trybunału odwołanie, w którym wniosła o uchylenie wyroku Sądu oraz spornych decyzji Komisji. Trybunał oddalił to odwołanie, potwierdzając, że Sąd poprawnie zinterpretował prawo Unii" - czytamy w komunikacie prasowym, zamieszczonym na stronie TSUE.
W uzasadnieniu przekazano, że "obowiązek zapłaty okresowej kary pieniężnej, przekazywanej do budżetu Unii, ma na celu zapewnienie przestrzegania zarządzonych już środków tymczasowych oraz zachowanie pełnej skuteczności ostatecznego orzeczenia".













