Przed "chorwackim scenariuszem" Bułgarów przestrzegał m.in. dziennik "24sata", stwierdzając, że stanowi on "poważne ostrzeżenie". Gazeta przypomniała, że po wprowadzeniu euro w Chorwacji 1 stycznia 2023 wielu przedsiębiorców - zwłaszcza w sektorze usług - zaokrągliło ceny.
Turyści żalili się na podwyżki cen w Chorwacji po wprowadzeniu euro
Podwyżki zauważyli nie tylko Chorwaci, ale także turyści. W czerwcu 2023 roku dziennik "Jutarnji list" opisywał film, który zamieściła amerykańska turystka w mediach społecznościowych. Pokazywała na nim leżak plażowy na wynajem, na którym wisiała kartka z ceną 40 euro. Pod etykietą była druga z ceną - 40 kun. Kurs wymiany za 1 euro wynosił wówczas około 7,5 kun.
O podwyżkach rozpisywał się też w tym samym okresie inny chorwacki dziennik "Slobodna Dalmacija". Gazeta podawała, że w porównaniu z ubiegłym sezonem ceny za 1 kg wiśni czy fig wzrosły o 100 proc.
Wzrost cen w Bułgarii po przejściu na euro. Chleb droższy o 33 proc.
Teraz takie same nieuprawnione podnoszenie cen obserwują w swoim kraju Bułgarzy, którzy przyjęli euro 1 stycznia. Regionalny portal marica.bg stwierdza, że "nadeszła fala spekulacji", a ceny niektórych produktów w zaledwie kilka dni wzrosły o 30 proc.
"Jednym z najbardziej szokujących przykładów jest bochenek chleba tureckiego Simit (300 g), zakupiony w dużej sieci handlowej. 31 grudnia 2025 roku jego cena wynosiła 0,89 lewa (0,46 euro). 2 stycznia 2026 roku ten sam produkt kosztował już 1,19 lewa (0,61 euro)" - opisuje portal, zauważając, że wzrost ceny produktu wyniósł 33 proc.
O "złych praktykach" sprzedawców informuje też bułgarska telewizja Nova. Widzowie telewizji zauważyli także spore podwyżki cen plastikowych pojemników na żywność w sklepach online. Jak podano - pudełko, które 1 stycznia kosztowało 5,23 euro, następnego dnia było w sprzedaży za 10,22 euro. Cena innego wzrosła z 12 euro do prawie 24 euro. Nova otrzymała także informacje o kaloszach, które jeden ze sklepów online sprzedawał za 49,99 lewa, a teraz te same buty kosztują 49,99 euro (97,77 lewa).
Wzrost ceny koszyka konsumpcyjnego w Bułgarii. Ekspert uspokaja
Przed wprowadzeniem euro w Bułgarii utworzono Centrum Koordynacyjne, którego zadaniem jest monitorowanie cen produktów codziennego użytku oraz żywności. Z danych przedstawionych po 20 dniach obowiązywania nowej waluty wynika, że doszło do wzrostu koszyka konsumpcyjnego o 1,50 euro (około 6,33 zł).
Władimir Iwanow z Państwowej Komisji Giełd Towarowych i Rynków w rozmowie z państwową telewizją Bulgaria ON AIR uspokajał jednak, że "styczeń to najdroższy miesiąc". W jego opinii wzrost cen ma charakter sezonowy.
"Jak dotąd nic nie wskazuje na to, że strefa euro wpływa na rynek w sposób tendencyjny. Jeśli występują zaokrąglenia, to mieszczą się one w przedziale poniżej 1 proc." - stwierdził.
Kontrole w sklepach w Bułgarii po wprowadzeniu euro. Kary za spekulacje
Przed spekulacjami przedsiębiorców ma odstraszyć perspektywa otrzymania grzywny. Za nieuprawnione podwyżki grozi kara w wysokości do 100 tys. lewów (około 51 tys. euro).
W kraju trwają też masowe kontrole sklepów osiedlowych, marketów i dużych sieci handlowych. Przeprowadzają je od października Krajowa Agencja Skarbowa, Komisja Ochrony Konkurencji oraz Komisja Ochrony Konsumentów. Do końca grudnia organy wykryły 65 nieprawidłowości, a w 9 przypadkach wydano grzywny o łącznej wartości 45 tys. lewów (około 23 tys. euro). Inspekcje potrwają do końca stycznia, czyli przez okres, kiedy sprzedawcy mają obowiązek podawać podwójne ceny - w euro i w lewach.










