Wyborcza.biz opisuje historię Piotra, który wynajmuje poprzez Airbnb turystom dwupokojowe mieszkanie na Mazurach. Poza sezonem ruch jest niewielki, dlatego nieco się zdziwił, gdy mieszkaniec Chin zarezerwował pobyt w apartamencie na 8 tygodni na przełomie listopada i grudnia, a potem jeszcze go przedłużył.
Miał zarobić, został z niczym. Wszystko przez adres do wizy
Gość rezerwację opłacił z góry. Polak miał zarobić 10 tys. zł, ale tak się nie stało, bo 8 dni przed przyjazdem Chińczyk ją anulował i otrzymał pełen zwrot.
Czytelnik serwisu w celu ustalenia, co się stało, zaczął przeszukiwać fora. Tak dowiedział się, że obcokrajowcy, którzy chcą otrzymać wizę studencką lub pobyt czasowy, muszą podać w dokumentach adres w Polsce, pod którym się zatrzymają. W tym celu rezerwują mieszkania turystyczne - często na bardzo długi okres - a potem dokonują anulowania.
"Wśród starających się o wizę w Polsce wynajem krótkoterminowy stał się sposobem na poświadczenie zameldowania. [...] Takie postępowanie jest legalne, choć niekorzystne dla właściciela mieszkania" - powiedziała serwisowi Ewa Wielgórska, prezes zarządu Fairy Flats, firmy zarządzającej mieszkaniami wynajmowanymi na doby. Na "procederze" tracą też konsumenci, bo właściciele mieszkań turystycznych, z obawy przed fikcyjnymi najmami, mogą np. ograniczać prawo do bezpłatnego anulowania.
Podanie o wizę lub o pobyt czasowy. Przepisy pozwalają na adres hotelu
Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznaje, że sprawdza autentyczność deklaracji co do miejsca pobytu cudzoziemców tylko wówczas, gdy urzędnik nabierze wątpliwości co do ich wiarygodności. Kontrole mają zatem charakter formalny.
Cytowany przez Wyborczą Bartosz Gubernat, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego, przyznaje, że cudzoziemiec może załączyć dowolne dokumenty, nie tylko umowę najmu, ale i rezerwację hotelową. Ochronę przed fikcyjnymi rezerwacjami mają dawać: ryzyko cofnięcia zezwolenia na pobyt stały w razie podania nieprawdziwych informacji oraz możliwość przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez Straż Graniczną.
Przepisy dotyczące ubiegania się o wizę do strefy Schengen wymagają od obywateli państw trzecich szeregu dokumentów, w tym dotyczących zakwaterowania, czyli np. rezerwacji hotelowych albo podania adresu i danych konkretnej osoby, która ich ugości. Cudzoziemiec ubiegający się o wizę krajową lub Schengen musi uzasadnić cel i warunki pobytu - poinformowało gazetę biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych.











