Pilny komunikat ZUS, chodzi o wypłaty świadczenia. Setki osób bez pieniędzy przez jeden błąd

Świadczenie wspierające z ZUS. Setki osób bez pieniędzy przez jeden błąd.
Świadczenie wspierające z ZUS. Setki osób bez pieniędzy przez jeden błąd. ARKADIUSZ ZIOLEKEast News
  • ZUS rozpoczął przyjmowanie wniosków o świadczenie wspierające z początkiem 2024 roku.
  • W ciągu pierwszych dni roboczych pojawiło się już 150 błędnie wypełnionych wniosków, ZUS wydał w tej sprawie pilny komunikat.
  • Przypomina w nim, że jeśli wniosku nie poprzedzi wydanie orzeczenia przez WZON o stopniu potrzebnej pomocy, takiego zgłoszenia nie rozpatrzy.

Zobacz również:

Co to jest świadczenie wspierające? ZUS wypłaca je od nowego roku

  • 95-100 pkt - 220 proc. renty socjalnej,
  • 90-94 pkt - 180 proc. renty socjalnej,
  • 85-89 pkt - 120 proc. renty socjalnej,
  • 80-84 pkt - 80 proc. renty socjalnej,
  • 75-79 pkt - 60 proc. renty socjalnej,
  • 70-74 pkt - 40 proc. renty socjalnej.

Zobacz również:

ZUS przypomina: beneficjenci świadczenia wspierającego powinni posiadać odpowiedni status

  • orzeczenie o niepełnosprawności i jej stopniu wydane przez zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności,
  • orzeczenie o niezdolności do pracy lub orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji wydane przez lekarzy orzekających w ZUS,
  • orzeczenie o inwalidztwie wydane przed wrześniem 1997 roku przez komisje lekarskie do spraw inwalidztwa i zatrudnienia.

150 wniosków z błędem. Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega, tych wniosków nie rozpatrzy

Zobacz również:

Gdy WZON wyda orzeczenie lepiej nie zwlekać z wnioskiem w ZUS. Masz 3 miesiące

  • osoby z 87-100 pkt mogą ubiegać się o świadczenie od 2024 roku,
  • osoby z 78-86 pkt pieniądze mogą dostać od 2025 roku,
  • osoby z 70-77 pkt wnioski mogą składać od 2026 roku. 

Zobacz również:

Jak złożyć wniosek o świadczenie wspierające?

  • Platforma Usług Elektronicznych ZUS,
  • portal Emp@tia,
  • bankowość elektroniczna.
Gwiazdowski mówi Interii. Odc. 61: Co łączy Nową Zelandię i Argentynę?Robert GwiazdowskiINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?