W 2025 r. Polska sprowadziła z zagranicy 179,71 tys. ton ziemniaków świeżych, schłodzonych, sadzeniaków oraz ziemniaków skrobiowych - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Polska importuje tysiące ton ziemniaków. Wartość rośnie z roku na rok
Łączna wartość importu ziemniaków sięgnęła 287,76 mln zł. To więcej niż w dwóch poprzednich latach - w 2024 r. import wyniósł 172,5 tys. ton, a w 2023 r. 157,06 tys. ton. Choć do rekordowych poziomów z lat 2019-2022 jeszcze daleko, widać wyraźny powrót trendu wzrostowego - zauważa polskieradio24.pl.
Największym dostawcą pozostają Niemcy. W 2025 r. z tego kraju sprowadzono 107,51 tys. ton ziemniaków o wartości 137,03 mln zł, co oznacza blisko 60 proc. całego wolumenu i niemal 48 proc. wartości importu. Średnia cena kilograma, liczona na podstawie wartości i wolumenu, wyniosła ok. 1,28 zł, choć występowały spore różnice pomiędzy poszczególnymi miesiącami.
Na kolejnych miejscach znalazły się Holandia z wynikiem 13,67 tys. ton i 31,10 mln zł oraz Grecja, która dostarczyła 12,26 tys. ton o wartości 26,21 mln zł. W pierwszej dziesiątce dostawców są także Francja, Egipt, Hiszpania, Cypr, Włochy, Belgia oraz Wielka Brytania. Łącznie ziemniaki trafiły do Polski z 26 krajów, zarówno z Unii Europejskiej, jak i spoza niej.
Polska jest jednym z większych producentów ziemniaków w UE. Skąd wynika skala importu?
Wzrost skali importu może zaskakiwać, biorąc pod uwagę skalę krajowej produkcji. Polska jest jednym z największych producentów ziemniaków w Unii Europejskiej. W 2025 r. zbiory wyniosły ok. 6,8 mln ton, podczas gdy krajowe spożycie szacowane jest na ok. 6 mln ton. Oznacza to nadwyżkę rzędu 800 tys. ton.
Jako powód rosnącego importu eksperci wskazując potrzeby przemysłu przetwórczego. Zakłady produkujące frytki, chipsy czy skrobię wymagają surowca o ściśle określonych parametrach technologicznych - odpowiedniej zawartości skrobi, niskim poziomie cukrów oraz powtarzalnym kształcie bulw. Kluczowa jest także całoroczna dostępność oraz warunki, w jakich ziemniaki są przechowywane.
W efekcie część firm kontraktuje dostawy w krajach takich jak Niemcy czy Holandia, gdzie rynek jest silnie wyspecjalizowany i zintegrowany z przetwórstwem. Import obejmuje również wczesne odmiany ziemniaków konsumpcyjnych dostępne przed rozpoczęciem sezonu w Polsce.












