W czasie świąt Bożego Narodzenia obłożenie w obiektach noclegowych w Zakopanem przekraczało 80 procent, a w wielu hotelach i pensjonatach nie było już prawie miejsc - podaje "Gazeta Wyborcza". Na brak gości nie narzekali w szczególności właściciele hoteli i apartamentów o wyższym standardzie.
Z informacji przekazanych "GW" przez Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej wynika, że święta w stolicy Podhala spędzało wiele rodzin - krewni nierzadko rezerwowali po kilka pokoi w tym samym miejscu. Z kolei przed sylwestrem pojawili się turyści podróżujący solo, pory i niewielkie grupy.
Słowacy w Zakopanem. Chwalą ceny i jakość
Podhale od dłuższego czasu cieszy się popularnością wśród turystów z południa Europy Środkowej, a najliczniejszą grupę stanowią Węgrzy - przypomina "Wyborcza". Do Zakopanego coraz częściej przyjeżdżają także Czesi i Słowacy. Nasi sąsiedzi cenią sobie jakość usług hotelarskich i gastronomicznych w kurorcie, a także relację ceny do standardu.
"W porównaniu z kosztami na Słowacji poziom hoteli w Polsce jest o klasę wyższy" - mówił "Wyborczej" Matej z okolic Martin w Słowacji. Do wycieczki na Podhale namówili go znajomi. Słowak zaznaczył jednak, że gdyby miał jechać na narty, wybrałby ośrodek w swojej ojczyźnie lub pojechałby w austriackie Alpy.
W zimie Zakopane odwiedzają także Łotysze, Estończycy, Bośniacy, Chorwaci, Słoweńcy, a także sporo Litwinów - podaje "GW". Jak zauważył Karol Wagner - dla naszych północnych sąsiadów Tatry to najbliższe "skalne" góry, a do Zakopanego mogą łatwo się dostać, dzięki drodze ekspresowej.
Turyści z Indii i Korei przyjeżdżają do Zakopanego. Namówili ich Polacy
Na ulicach stolicy Podhala coraz częściej można spotkać także mieszkańców odległych azjatyckich krajów m.in. Indii. Przedstawiciele branży turystycznej przekazali "Wyborczej", że są to najczęściej studenci oraz pracownicy dużych korporacji sektorów IT i automotive. O Zakopanem usłyszeli od polskich znajomych. Zdaniem Karola Wagnera turyści z Azji postrzegają miejscowość, jako prestiżowy kurort, który jest znacznie tańszy od tych w Alpach i Dolomitach.
Turyści z Azji oprócz wysokiego standardu, cenią sobie lokalny folklor. Spotkany na Krupówkach turysta z Korei w rozmowie z "GW" wyjaśnił, że mieszka w Monachium, a do Zakopanego przyjechał z rekomendacji polskich znajomych z pracy. "Mówili nam, że jeśli chcemy poznać Polskę i jej kulturę, musimy odwiedzić Podhale w okresie świąt" - wyjaśnił koreański turysta, dodając, że zachwyciły go góry oraz sami górale. Jednej rzeczy się nie spodziewał. "Tłumy i korki są naprawdę zaskakujące. Na pewno jednak tu wrócimy" - mówił.











