Reklama

GPW w Europie

Trwająca prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie oznacza wielkie zmiany i nowe możliwości dla polskiego rynku kapitałowego.

GPW to największa giełda w Europie Środkowo-Wschodniej; jest ona jedną z ostatnich giełd w Europie wciąż należących do państwa. Jej sprywatyzowanie otworzy przed nią nowe możliwości, zwłaszcza biorąc pod uwagę dynamiczne przemiany, jakim podlegały europejskie rynki kapitałowe w ostatnich latach.

Inwestując na GPW i poruszając się wśród doniesień z największych giełd światowych zwykle nie zastanawiamy się, jak tak naprawdę wygląda europejski rynek giełdowy. Jest on jednym z największych na świecie, ustępując pod względem wielkości tylko rynkowi amerykańskiemu i dynamicznie rosnącemu rynkowi azjatyckiemu. Tymczasem w każdym europejskim kraju działa co najmniej jedna giełda, wiele z nich jest ze sobą powiązanych kapitałowo, a przemiany, jakim podlegały w ostatnich latach, stanowią ważną część historii Unii Europejskiej.

Reklama

Światowe rynki kapitałowe

Największa i najważniejsza giełda papierów wartościowych na świecie to nowojorska New York Stock Exchange (NYSE). Notowane są na niej tysiące firm z wszystkich branż, w tym giganci amerykańskiego i światowego przemysłu i finansów, a jej kapitalizacja przekracza łączną kapitalizację trzech następnych pod tym względem giełd. Drugą najważniejszą amerykańską giełdą - i równocześnie trzecią na świecie - jest (również nowojorska) giełda nowych technologii NASDAQ, gdzie można kupić akcje Microsoftu, Apple czy Google.

Drugą największą na świecie, a zarazem największą giełdą azjatycką, jest japońska Tokyo Stock Exchange. Dynamiczny rozwój Chin i stagnacja Japonii sprawia jednak, że nasila się rywalizacja. Dwie największe giełdy chińskie: Shanghai Stock Exchange i Hong Kong Stock Exchange zajmują szóstą i siódmą pozycję na świecie, a ich łączna kapitalizacja przekracza już kapitalizację Tokyo.

Czołówkę światowych giełd uzupełniają dwie giełdy europejskie: zajmujący czwartą pozycję Euronext z siedzibą w Amsterdamie oraz piąta spośród największych - London Stock Exchange. Te dwa rynki są równocześnie największymi giełdami w Europie.

Główne giełdy europejskie

Chociaż europejski rynek kapitałowy ma dwóch wyraźnych liderów w Amsterdamie i Londynie, to ich pozycja nie jest dominująca. Dużą rolę odgrywa jeszcze kilku regionalnych graczy oraz rynki lokalne. O trzecią pozycję w Europie od lat zabiega giełda niemiecka - Deutsche Borse i hiszpańska BME (Spanish Exchanges), choć pod względem obrotów przewagę ma Frankfurt. Oprócz nich, piątym i szóstym głównym rynkiem są szwajcarski Six Swiss Exchange i skandynawsko-bałtycka sieć giełd OMX Nordic Exchanges. Za nimi plasują się już giełdy średniej wielkości i pozostałe, niewielkie rynki. Gdzie wśród nich znajduje się polska Giełda Papierów Wartościowych?

Ewolucja europejskich rynków kapitałowych

Jeszcze w latach osiemdziesiątych europejskie giełdy - za wyjątkiem międzynarodowej London Stock Exchange - miały charakter lokalny. Jednak sukcesywne powiększanie Unii Europejskiej i wprowadzenie euro przyczyniło się do zmian i umożliwiło giełdom ekspansję międzynarodową.

Pierwszej poważnej zmiany dokonali w 2000 roku Belgowie, Francuzi i Holendrzy, decydując się na połączenie swoich Brussels Stock Exchange, Paris Bourse i Amsterdam Stock Exchange. Powstała w ten sposób oparta na nowej walucie euro giełda Euronext stała się drugą po Londynie największą giełdą europejską. Rozpoczęła ona następnie ekspansję, kupując w 2001 roku London International Financial Futures and Options Exchange (LIFFE), a później w 2002 łącząc się z giełdą portugalską, która została przemianowana na Euronext Lisbon.

Duże zmiany miały też miejsce w Skandynawii. W latach osiemdziesiątych Olof Stenhammar założył OM AB - giełdę kontraktów terminowych, która w 1998 kupiła giełdę papierów wartościowych w Sztokholmie. W kolejnych latach zaczął konsekwentnie realizować plan budowy jednolitego rynku kapitałowego dla całej Skandynawii. Najpierw OM została połączona z Helsinki Stock Exchange (2003), potem za 164 miliony dolarów przejęła Copenhagen Stock Exchange (2005), a następnie kupiła Iceland Stock Exchange (2006). W kolejnych latach przejęła trzy giełdy z krajów bałtyckich: Tallin Stock Exchange, Riga Stock Exchange i Vilnus Stock Exchange, a także leżącą na Kaukazie Armenian Stock Exchange. W Skandynawii jedynie giełda w Oslo zachowała odrębność - chociaż OMX i tak kupiło pakiet 10 proc. akcji w 2006 roku. Dzięki tym posunięciom OMX stało się po Euronext drugą największą siecią giełd w Europie.

W 2005 roku London Stock Exchange odrzucił ofertę zakupu za 1,6 miliarda dolarów przez Macquaire Bank. Wkrótce, w 2006 roku, z kolejną ofertą zwrócił się amerykański NASDAQ, który za 2,4 miliarda dolarów postanowił rozpocząć ekspansję w Europie. Londyn odrzucił również tę ofertę, ale Amerykanie podjęli w kolejnych miesiącach próbę wrogiego przejęcia, skupując akcje od udziałowców. W sprawę zaangażował się brytyjski regulator rynku, a do gry przystąpiły również fundusze inwestycyjne, które licząc na zwyżkę, zaczęły skupować akcje giełdy. Ostatecznie w połowie 2007 roku NASDAQ zrezygnował, ale równocześnie zawarł drugą transakcję, kupując za 3,7 miliarda dolarów OMX i tworząc NASDAQ OMX Group. Udziały w London Stock Exchange sprzedał jeszcze w tym samym roku Borse Dubai, co sprawiło, że Arabowie stali się największym, dysponującym 28 proc. akcji, udziałowcem giełdy. London Stock Exchange tymczasem samo podjęło ekspansję i jeszcze w tym samym roku kupiło zlokalizowaną w Mediolanie Borsa Italiana.

Działania NASDAQ w Europie były bacznie obserwowane przez NYSE, które równocześnie samo rozpoczęło ekspansję składając ofertę przejęcia Euronext za 10,2 miliona dolarów i przebijając tym samym równoległą ofertę Deutsche Borse. Frakfurt podniósł ofertę o 600 milionów dolarów, ale mimo tego NYSE i Euronext ogłosiły fuzję i utworzenie grupy NYSE Euronext. Jest ona obecnie największą grupą giełd na świecie.

Dla Deutsch Borse porażka w przejęciu Euronext nie była pierwszą nieudaną próbą ekspansji. Jeszcze w 2001 roku proponowała ona fuzję London Stock Exchange, a w 2004 roku bez powodzenia próbowała przejąć szwajcarską Six Swiss Exchange. W 2008 roku krążyły plotki o fuzji z NYSE Euronext, a w 2009 roku oferty Frankfurtu nie przyjął polski Skarb Państwa. Mimo tego Deutsche Borse ma pewną i silną pozycję, również dzięki udziałom w jednej z największych giełd derywatyw - Eurex.

Giełdy Europy Środkowo-Wschodniej

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej rozpoczęły w latach 90-tych budowę swoich własnych rynków kapitałowych. W poszczególnych krajach - najczęściej stolicach - powstawały lokalne rynki papierów wartościowych. Zwykle należące do państwa, z niską kapitalizacją i niewielką liczbą spółek. Rozwijały się w różnym tempie i z różnym powodzeniem. Po 2000 roku większość z nich została sprywatyzowana - udziały obejmowały najczęściej lokalne banki czy fundusze lub inwestorów z krajów Europy Zachodniej. W wielu przypadkach akcje giełd debiutowały również na własnym parkiecie.

Fala zmian własnościowych, która przetoczyła się przez Europę Zachodnią, dotarła w końcu również tutaj. Akwizycję rozpoczął skandynawski OMX - kupując giełdy krajów bałtyckich - oraz dynamiczna giełda austriacka - Wiener Börse. W 2008 toku kupiła ona słoweńską Ljubljana Stock Exchange, a w 2009 roku giełdę praską, przebijając ofertę warszawskiej GPW. Stała się również głównym udziałowcem Budapest Stock Exchange. Na bazie tych giełd w 2009 roku utworzona została grupa kapitałowa CEE Stock Exchange, która nie kryje ambicji stania się tym, czym OMX jest dla Skandynawii i Bałkanów. W innych krajach również dochodzi do przemian - w 2007 w Chorwacji połączyły się giełdy w Zagrzebiu i Varazdinie, a w 2009 roku rosyjska giełda MICEX przejęła ponad 50 proc. akcji giełdy w Kijowie.

Pozostałe giełdy regionu na razie pozostają samodzielne, ale zapewne już wkrótce czekają je dalsze zmiany. Największa - to oczywiście prywatyzacja GPW, która jest jedną z ostatnich w Europie giełd państwowych - jedyną aż tak dużą - i bez wątpienia jej status prawny przeszkadza w ekspansji. A miejsce na niej wciąż jest, chociaż z roku na rok coraz mniejsze. Państwowe są jeszcze giełdy na Słowacji, w Bułgarii i na Białorusi. Giełdy w Belgradzie i Bukareszcie mają rozdrobniony akcjonariat, jest jeszcze dość dużo mniejszych giełd. Chorwacka Zagrzeb Stock Exchange w ogłoszonej niedawno strategii rozwoju na najbliższe 5 lat otwarcie rozważa pozyskanie inwestora strategicznego.

Podsumowując - debiut GPW na własnym parkiecie to ważne wydarzenie nie tylko dla Polski, ale również dla europejskich rynków kapitałowych. Dzięki temu największa w Europie Środkowo Wschodniej, średniej wielkości giełda europejska może jeszcze mieć wpływ na dalsze przemiany jakim podlegają europejskie rynki kapitałowe.

Tomasz Aleksandrowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »