Reklama

Na Wall Street wzrosty, S&P 500 najwyżej w historii

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła wzrosty głównych indeksów, w efekcie których S&P 500 znalazł się na rekordowym poziomie w historii, a Nasdaq jest najwyżej od listopada 2000 roku.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,72 proc., do 14 818,75 pkt.

Nasdaq zyskał 0,85 proc. i wyniósł 3307,02 pkt.

Indeks S&P 500 wzrósł o 0,72 proc. do 1593,61 pkt.

Wszystko wskazuje na to, że trzy główne indeksy amerykańskiej giełdy zakończą kwiecień na plusach, chociaż strateg rynkowy z S&P Capital IQ, Sam Stovall, wskazuje, że kwietniowe zachowanie się indeksu S&P 500 było gorsze niż zazwyczaj w tym właśnie miesiącu.

- Trudno jednak obwiniać inwestorów, że byli nieco ostrożniejsi, skoro S&P 500 rośnie bez przerwy od sześciu miesięcy. Dodatkowo jest on na plusie przez dziesięć z ostatnich jedenastu miesięcy - powiedział Stovall.

Reklama

Wskaźnik aktywności wytwórczej Dallas Fed spadł w kwietniu do minus 15,6 pkt. - poinformował oddział Fed w Dallas. W marcu odnotowano wskaźnik na poziomie plus 7,4 pkt. Ankietowani przez agencję Bloomberg analitycy spodziewali się wskaźnika na poziomie plus 5,0 pkt.

Liczba umów na sprzedaż domów, podpisanych w marcu przez Amerykanów wzrosła miesiąc do miesiąca o 1,5 proc. - podało Krajowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami (National Association of Realtors). Analitycy z Wall Street spodziewali się, że liczba umów na sprzedaż domów wzrośnie 1,0 proc. miesiąc do miesiąca.

Wydatki amerykańskich konsumentów w marcu wzrosły o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca, podczas gdy w lutym wzrosły o 0,7 proc. mdm. Dochody Amerykanów wzrosły o 0,2 proc. mdm, wobec wzrostu o 1,1 proc. w poprzednim miesiącu. Ekonomiści spodziewali się, że wydatki konsumenckie w marcu pozostaną bez zmian mdm oraz że dochody wzrosną o 0,4 proc.

Włochy sprzedały w poniedziałek na aukcji 10-letnie obligacje o wartości 3 mld euro. Średnia rentowność sprzedanych papierów wyniosła 3,94 proc. i była najniższa od października 2010 r. Na poprzedniej aukcji włoskich 10-letnich obligacji z 27 marca rentowność wyniosła 4,66 proc. Stosunek popytu do podaży wyniósł w poniedziałek 1,42 razy wobec 1,33 podczas poprzedniej aukcji w marcu.

Włochy sprzedały również 5-letnie obligacje o wartości 3 mld euro. Rentowność tych papierów wyniosła 2,84 proc. wobec 3,65 proc. na poprzedniej aukcji 27 marca.

Spadek kosztów finansowania włoskiego długu na poniedziałkowej aukcji był możliwy po tym, jak w niedzielę został zaprzysiężony nowy premier Włoch, Enrico Letta. Przełamany został tym samym impas polityczny utrzymujący się we Włoszech przez dwa miesiące, czyli od wyborów parlamentarnych, które nie przyniosły wyraźnego zwycięzcy. Nowy włoski rząd utworzyły centrolewica i centroprawica, pojednane przez prezydenta Giorgio Napolitano.

Indeks nastrojów w gospodarce strefy euro spadł w kwietniu 2013 r. do 88,6 pkt. z 90,1 pkt. w poprzednim miesiącu, po korekcie. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 89,3 pkt. Indeks zaufania konsumentów wyniósł minus 22,3 pkt. wobec minus 23,5 pkt. poprzednio. Oczekiwano minus 22,3 pkt.

We wtorek swoje wyniki kwartalne przedstawią m.in. BP, Deutsche Bank, Pfizer, UBS, Aetna, NYSE Euronext, Sirius XM Radio, US Steel i DreamWorks Animation, w środę Comcast, MasterCard, Merck, Time Warner, CVS Caremark, Chesapeake Energy, Clorox, Humana, Facebook, Visa, Allstate, CBS, Marriott, MetLife i Yelp, w czwartek GM, Royal Dutch Shell, Sanofi, Kellogg, Beazer Homes, AIG, Gilead Sciences i Kraft Foods, a w piątek Berkshire Hathaway.

Dowiedz się więcej na temat: wzrosty | Downing | 500 | 500 zł na dziecko | Wall Street

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »