Z unijnego programu zbrojeniowego SAFE Polska ma szansę otrzymać ponad 186 miliardów złotych. Aż 89 proc. tej kwoty może trafić do naszego przemysłu obronnego. Z programu skorzysta prawie 12 tysięcy krajowych firm. Przedsiębiorstwa te działają we wszystkich województwach i niemal w każdym powiecie.
W tej sytuacji nie dziwi, że już kilka tygodni temu oczkiem w głowie inwestorów giełdowych stały się akcje takich spółek jak: Niewiadów Polska Grupa Militarna, Zremb Chojnice, Lubawa czy Creotech Instruments. Wszystkie wymienione tylko od początku tego roku podrożały o kilkadziesiąt procent. Niektóre z nich mocno zyskały na wartości także w pierwszych dniach marca, w trakcie amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.
Trendy na giełdzie warszawskiej nie są oderwane od międzynarodowego kontekstu. Hossa europejskiej branży zbrojeniowej trwa od kilku lat. Na giełdach we Frankfurcie, Londynie, Paryżu i Sztokholmie kontynuowana jest dobra passa takich firm jak: Rheinmetall, Saab, BAE System i Thales.
Amunicja z Niewiadowa i kontenery z Chojnic
Na giełdzie warszawskiej wielką dynamiką wzrostu wyróżniają się ostatnio akcje spółki Niewiadów Polska Grupa Militarna. Pod koniec grudnia 2025 roku jeden walor kosztował około 10 zł, a teraz jest prawie dwa razy droższy (18,26 zł) i osiąga historyczne szczyty.
Zakłady Sprzętu Precyzyjnego Niewiadów (spółka zależna grupy) deklarują gotowość do rozpoczęcia produkcji min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych w skali przemysłowej. Zarząd ZSP zapewnia, że firma jest jednym z najlepiej przygotowanych polskich podmiotów prywatnych do prowadzenia tego typu działalności pod względem infrastruktury, technologii i organizacji.
Dodatkowo spółki z prywatnej Grupy Niewiadów podpisały umowę z amerykańskim koncernem obronnym Northrop Grumman o współpracy przy produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Northrop Grumman należy do najważniejszych koncernów obronnych w USA. Dostarcza wiele różnych rodzajów uzbrojenia - od amunicji i systemów rakietowych po zaawansowane systemy dowodzenia i bombowce dalekiego zasięgu.
Innym liderem militarnej hossy jest Zremb Chojnice. Od końca grudnia 2025 roku jedna akcja podrożała z 7,10 zł do 10,70 zł. Firma produkuje konstrukcje stalowe i kontenery, które mogą być wykorzystane do budowy tymczasowych baz wojskowych lub do transportu lądowego, morskiego i lotniczego. Zremb poinformował ostatnio o otrzymaniu zamówień od podmiotu działającego na rynku niemieckim na wykonanie specjalistycznych kontenerów wojskowych stanowiących elementy centrum dowodzenia dla Bundeswehry. Łączna ich wartość wynosi około 4,1 miliona złotych.
Wcześniej spółka dostała zamówienia na wykonanie kontenerów dla sił zbrojnych Szwecji i Norwegii o wartości 4,5 miliona złotych. Ponadto konsorcjum z udziałem Polskiego Holdingu Rozwoju i Zrembu Chojnice realizuje projekt wykonania elementów platform transportowych dla wojsk NATO o wartości około 59 milionów złotych brutto.
Sprzęt z Lubawy i Protektora
Akcje notowanej na GPW od 1996 roku Lubawy od końca grudnia 2025 roku podrożały z 7,35 zł do 9,25 zł. Firma znana jest z produkcji wyspecjalizowanego sprzętu logistycznego i ochrony osobistej przeznaczonego dla wojska i policji. Oferowany asortyment to przede wszystkim namioty stelażowe i pneumatyczne, hełmy i kamizelki kuloodporne.
Lubawa kusi inwestorów także bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Spółka szacuje jednostkowy zysk netto za 2025 rok na 48 milionów złotych wobec 35 milionów rok wcześniej, co oznacza wzrost o ponad 37 proc. w skali rok do roku. Natomiast o ponad 10 proc. zwiększyły się jednostkowe przychody - do około 278,4 miliona złotych wobec 252,7 miliona w 2024 roku.
Sprzęt szeroko rozumianym służbom mundurowym dostarcza także Protektor. Spółka oferuje obuwie ochronne, zarówno wojskowe, jak i dla jednostek ratowniczych i policji. Produkty spółki eksportowane są do krajów europejskich, ale też do Azji, Afryki i Ameryki Południowej. Jedna akcja Protektora jeszcze miesiąc temu kosztowała 95 groszy, a dziś trzeba za nią płacić 1,53 zł.
Do niedawna głównymi rynkami zbytu obuwia Protektora były Niemcy, Austria i Szwajcaria, które odpowiadały za około 50 proc. przychodów firmy. Inwestorzy stawiają na tę spółkę, gdyż zakładają, że będzie beneficjentem dużych dostaw dla polskiego wojska zwiększającego swą liczebność. Protektor ma w swoim dorobku współpracę z Akademią Marynarki Wojennej, Strażą Graniczną i Służbą Kontrwywiadu Wojskowego.
Kosmos polskich spółek
Zwiększone polskie wydatki na obronność przyczyniają się do skoku notowań spółki Creotech Instruments, która zajmuje się projektowaniem, produkcją i sprzedażą systemów wykorzystywanych w przemyśle kosmicznym oraz systemów do zarządzania operacjami dronowymi. Firma ma własną platformę mikrosatelitarną HyperSat. W 2024 roku zawarła umowę z Polską Agencją Uzbrojenia na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi (SSOZ). Spółka przeprowadziła emisję akcji, by sfinansować to przedsięwzięcie o wartości 560 milionów złotych.
Jedna akcja Creotech Instruments pod koniec grudnia kosztowała 355 zł, a teraz osiąga historyczne maksimum na poziomie 690 zł. Równie imponujący jest skok ceny spółki Scanway - ze 160 zł do 361 zł. Ta z kolei firma działa w branży systemów wizyjnych i optoelektroniki. Rozwija między innymi systemy obserwacyjne dla satelitów, które mogą być wykorzystywane do celów rozpoznawczych.
Scanway wraz z ICEYE Polska współpracuje nad projektami satelitów o wysokiej rozdzielczości. Rozwiązania, które spółka oferuje, mogą być przydatne wojsku zarówno w dziedzinie obserwacji satelitarnej, jak i w rozwijaniu systemów bezzałogowych.
Detektory podczerwieni i półprzewodniki
Popularnością wśród inwestorów cieszy się także Vigo Photonics, dawniej znane jako Vigo System. Cena akcji tej spółki pod koniec grudnia 2025 roku wynosiła 442 zł, a od tamtej pory wzrosła do 500 zł. Vigo Photonics specjalizuje się w produkcji detektorów podczerwieni i materiałów półprzewodnikowych. Detektory Vigo są stosowane w systemach obserwacyjnych i celowniczych dronów, a także w inteligentnych i samonaprowadzających pociskach. Spółka współpracuje z NASA, dostarczając detektory dla misji kosmicznych, takich jak Curiosity na Marsie.
Sektor militarny zajmuje się nie tylko kompletowaniem broni i sprzętu, ale także organizowaniem finansowania projektów zbrojeniowych. Wśród firm notowanych na GPW, które w ostatnich tygodniach bardzo zyskały na wartości, znalazł się Virtus, skoncentrowany na dostarczaniu specjalistycznych usług finansowych dla przemysłu obronnego. Jedna akcja spółki tylko przez ostatni miesiąc podrożała z 50 groszy do 1,95 zł.
Virtus jest operatorem, który wspiera przedsiębiorstwa realizujące kluczowe projekty dla bezpieczeństwa państwa - od finansowania produkcji, przez inwestycje technologiczne, po realizację kontraktów dla podmiotów publicznych i prywatnych. Spółka kooperuje z funduszami kapitałowymi, z którymi próbuje tworzyć projekty finansowania na dużą skalę. Sukcesywnie zdobywa też licencje, certyfikaty i świadectwa wymagane od firm współpracujących z sektorem obronnym.
Jacek Brzeski















