Każdy, kto planuje dołączyć do bojkotu, powinien wypełnić krótki kwestionariusz. Jeśli chce, może podać w nim swoje imię i adres e-mail. Niżej musi zobowiązać się do rezygnacji z korzystania z chatbota, anulować pełną subskrypcję i podzielić się informacją o bojkocie ze znajomymi i w mediach społecznościowych. Na górze strony widnieje "+2,5 mln" - liczba osób, które wsparły już akcję.
Bojkot ChatGPT w Ameryce. W tle żądanie "usunięcia barier etycznych"
Kampania rozpoczęła się od sporu między firmą Anthropic - głównym rywalem OpenAI i ekspertem od bezpieczeństwa sztucznej inteligencji - a Departamentem Wojny USA. W lipcu ubiegłego roku podpisali oni kontrakt na na 200 milionów dolarów (167 milionów euro) na "prototypowanie pionierskich możliwości sztucznej inteligencji, które zwiększają bezpieczeństwo narodowe kraju".
Jak wynika z doniesień, Departament Obrony miał zażądać od Anthropica usunięcia barier etycznych z chatbota Claude, aby umożliwić jego wykorzystanie do celów inwigilacji oraz w systemach bojowych. Pentagon postawił ultimatum, że w przeciwnym razie zerwie kontrakt. W zeszłym tygodniu, dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei powiedział, że nie może z czystym sumieniem przychylić się do prośby Pentagonu o nieograniczony dostęp do systemów sztucznej inteligencji firmy. "Niektóre zastosowania są po prostu poza granicami tego, co dzisiejsza technologia może bezpiecznie i niezawodnie zrobić" - wyjaśnił Amodei.
W odpowiedzi Pentagon oraz amerykańska administracja nałożyły na firmę sankcje i odcięły ją od kontraktów rządowych, a prezydent Donald Trump nakazał wszystkim agencjom federalnym natychmiastowe zaprzestanie korzystania z technologii opracowanej przez twórcę Claude'a.
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. OpenAI zawiera umowę z Pentagonem
Kilka godzin po zerwaniu negocjacji, o zawarciu porozumienia z Pentagonem poinformował prezes OpenAI, Sam Altman. "Dzisiaj wieczorem osiągnęliśmy porozumienie z Departamentem Wojny (dawny Departament Obrony - red.) w sprawie wdrożenia naszych modeli w ich tajnej sieci" - informował. Zapewnił, że podczas wszystkich kontaktów departament "wykazał głęboki szacunek dla bezpieczeństwa i chęć współpracy w celu osiągnięcia najlepszego możliwego wyniku".
Uczestnicy bojkotu ChatGPT oskarżają OpenAI o przedkładanie zysku nad bezpieczeństwo publiczne. W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej kampanii "Quit GPT" napisali, że Sam Altman zaakceptował "skorumpowaną umowę Pentagonu, narażając nas wszystkich na ryzyko śmiercionośnej sztucznej inteligencji w imię zysków swojej firmy". Oskarżyli też OpenAI, że pozwoliła Pentagonowi na wykorzystanie technologii firmy do "wszelkich zgodnych z prawem celów, w tym zabójczych robotów i masowej inwigilacji".
Bojkotujący ostrzegli, że "ChatGPT to największy chatbot na świecie, ale ta przewaga jest krucha". Poinformowali też, że twórca ChatGPT przekazał prezydentowi USA "26 razy więcej (pieniędzy - red.) niż jakakolwiek inna duża firma zajmująca się AI". Zainteresowanym polecili m.in. Confera - chatbota Moxie Marlinspike, twórcy szyfrowanego komunikatora Signal. Zachęcili też do używania należącego do Google Gemini i Claude Anthopica.
Organizatorzy "QuitGPT" nazywają siebie "grupą aktywistów na rzecz demokracji, głęboko zaniepokojonych tym, że firmy zajmujące się sztuczną inteligencją przyczyniają się do wzrostu autorytaryzmu w USA". Część z aktywistów występuje publicznie, inni działają anonimowo.














